• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Szykują się zmiany w "niemieckim 500 plus". Polacy mogą stracić duże pieniądze

Zmiany w "niemieckim 500 plus" Odtwórz: Zmiany w "niemieckim 500 plus"
Zmiany w "niemieckim 500 plus" "Źródło: TVN24 BiS"

194 euro na pierwsze i drugie dziecko, 200 euro na trzecie i 225 euro na każde kolejne dziecko. Przy czwórce dzieci daje to 813 euro, czyli w przeliczeniu ponad 3,4 tysiąca złotych. Taki zasiłek - Kindergeld - otrzymują wszyscy pracujący na terenie Niemiec. Nawet jeśli ich dzieci mieszkają w innym kraju, na przykład w Polsce. Teraz niemiecki rząd chce to zmienić i uzależnić wysokość dopłat od kosztów utrzymania w kraju, w którym dzieci mieszkają. Materiał programu "Fakty z Zagranicy" w TVN24 BiS.

Ojciec pracuje w Niemczech, dzieci zostały w Polsce. Ojciec dostaje od państwa niemieckiego pieniądze na dzieci, tak jak inni Niemcy. To tak zwane Kindergeld. Rząd w Berlinie pracuje jednak nad tym, żeby ten zasiłek był dostosowany do kosztów utrzymania w kraju, w którym dzieci faktycznie przebywają na co dzień.

Dla wielu polskich rodzin może to oznaczać znaczne uszczuplenie budżetu. Niemieckie media zwracają uwagę, że poza Niemcy, w ramach zasiłku Kindergeld, wypływa więcej pieniędzy niż kiedykolwiek wcześniej.

- To twarz sprzeciwu wobec zasiłku dla dzieci obcokrajowców - mówi René Springer, deputowany z ramienia antyimigranckiej Alternatywy dla Niemiec (AfD).

- Nie sposób wytłumaczyć niemieckim podatnikom, dlaczego miesiąc po miesiącu mają płacić na np. bułgarskie dzieci, które żyją w Bułgarii - dodaje.

Na antenie telewizji ARD Springer precyzuje swoje stanowisko. - Gdyby te dzieci mieszkały tutaj, to byłaby to inna sytuacja. Ale one tutaj nie mieszkają - zauważa.

Rekordowa suma

Kindergeld trafia do ponad 215 tysięcy rodziców, których dzieci przebywają za granicą. Niemal połowa (103 tysiące) to rodzice z Polski. W sumie gra toczy się o 343 mln euro z niemieckiego budżetu.

- Jest to rekordowa suma, prawie dziesięć razy wyższa niż w 2007 roku. Duża część dzieci, które nie mieszkają w Niemczech, a na które ten kraj wypłaca Kindergeld, żyje w Polsce. Ograniczenia lub likwidacji tego wsparcia domagają się nie tylko politycy opozycyjnej i skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec, ale także rzecznicy federalnych ministerstw. Potwierdzili, że rząd będzie kontynuował prace nad ograniczeniem tego wsparcia - relacjonuje Natalia Skawińska, reporterka TVN24 BiS w Berlinie.

- Dla obydwu partii rządowych temat ten pozostaje aktualny  – powiedział w środę rzecznik federalnego ministerstwa pracy i spraw socjalnych. Zamiar dokonania zmian potwierdziło także ministerstwo finansów, podkreślając przy tym, że ustalenia zapadną tylko w porozumieniu z Komisją Europejską i partnerami w UE.

Już w ubiegłym roku przepisy próbował zmienić minister finansów Wolfgang Schäuble. Zmiany zablokowała jednak Komisja Europejska.

Chroni nas prawo?

Prof. Witold Orłowski przypomniał na antenie TVN24 BiS, że w krajach UE obowiązuje zasada, że wszyscy pracownicy są traktowani w jednakowy sposób.

- To oznacza, że pewne przywileje, który ma pracownik niemiecki, pracownik polski też posiada - powiedział ekonomista w programie "Fakty z Zagranicy".

Jak zaznaczył, nikt z poważnych niemieckich polityków nie mówi, aby odbierać polskim pracownikom prawo do zasiłku, bo byłoby to sprzeczne z prawem europejskim. - Natomiast jednocześnie zaczyna się poszukiwanie, jak zmniejszyć ciężar (finansowy - red.) - dodał.

Zdaniem prof. Orłowskiego wszystkie zamożniejsze kraje Europy mogłyby być zainteresowane zmniejszaniem świadczeń na dzieci. - Jeżeli ich koalicja będzie silna, to możemy przegrać - stwierdził. Jak jednak dodał, Polska może jeszcze walczyć o równe świadczenia na dziecko przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
turwal
Wniosek: niemiecki podatnik płaci "alimenty" na polskie dzieci.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
graffiti50
płacą uczciwie na wszystkie dzieci, a u nas jak mogę powiedzieć pierwszemu dziecku nie kupię ci lizaka bo nie dostajesz 500+
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane