• rozwiń

Temat: Praca

Prof. A. Blikle: mamy firmy, które są obozami pracy. Mimo że są bogate

Zmiany na rynku pracy. Pracownicy chcą nie tylko więcej zarabiać, ale i decydować o firmie Odtwórz: Zmiany na rynku pracy. Pracownicy chcą nie tylko więcej zarabiać, ale i decydować o firmie
Foto: Gośćmi TVN24 Biznes i Świat byli Joanna Heidtman oraz Andrzej Blikle | Video: Zmiany na rynku pracy. Pracownicy chcą nie tylko więcej zarabiać, ale i decydować o firmie

Rynek pracy się zmienia. Pracownicy oczekują nie tylko większych zarobków, ale także np. partycypacji w zyskach, czy większej decyzyjności - uważa psycholog dr Joanna Heidtman. - Ludzie się zatrudniają dla pieniędzy, ale niedobrze jeśli codziennie po te pieniądze do pracy przychodzą - twierdzi prof. Andrzej Blikle.

Prof. Andrzej Blikle, przedsiębiorca i prezes Rady Centrum im. Adama Smitha uważa, że ważne jest, by pracodawca dbał o to, aby pracownicy byli szczęśliwi. 

Ważne wartości

- Niezwykle ważne jest to, aby ludzie przychodzili do pracy z poczuciem pewnej misji, którą realizują z dumą - uważa prof. Blikle.

Psycholog dr Joanna Heidtman ocenia, że dziś nie jest łatwo o motywację, zaangażowanie i lojalność pracownika.

- Rzadko kto dziś utożsamia się ze swoją firmą. Takie postawy są poszukiwane przez przedsiębiorców. Partycypacja w zyskach firmy jest sposobem na zaangażowanie ludzi. Pracownicy muszą czuć, że to także ich własność i od nic samych dużo zależy - podkreśla.

Etos pracy

Prof. Blikle uważa, że są firmy, które są obozami pracy, mimo że są bardzo bogate i mają bardzo piękne pałace.

- Są też takie firmy, które często nie są znane, ale do których pracownicy przychodzą z radością. Znam wiele firm rodzinnych, w których panuje etos dobrej pracy, życzliwości dla człowieka, wspólnoty, odpowiedzialności wobec społeczeństwa i środowiska. To są wartości, o których niewiele się mówi. Tymczasem są firmy, gdzie wartości wypisane są na kryształowych ścianach, ale nie są one autentyczne. Nie są zgodne z tym, co tam się dzieje - uważa prof. Blikle.

Poczucie sensu

Psycholożka twierdzi, że są ludzie, którzy nie pracują dla pieniędzy, ale dla poczucia sensu, pewnego poczucia wspólnoty i bycia potrzebnym.

- Dziś pracodawcy są rozliczani np. z tego, czy pracownik może się w firmie rozwijać - uważa dr Joanna Heidtman.

- Ludzie się zatrudniają dla pieniędzy, ale niedobrze jeśli codziennie po te pieniądze do pracy przychodzą. Do pracy powinno się przychodzić po to, aby realizować siebie. Pieniądze nie są tak ważne, szczególnie, gdy są duże. Im są większe, tym są mniej ważne - dodaje prof. Blikle.

Idzie zmiana?

Joanna Heidtman twierdzi, że obecnie rynek pracy się zmienia. Teraz będzie to rynek pracy pracownika.

- Dobrzy i doświadczeni pracownicy, specjaliści z wyjątkowymi umiejętnościami będą mieli większą możliwość wyboru. Obecnie obserwuje się zmianę ich pozycji i możliwości, ale to też oznacza wymagania dla pracodawcy będą dwojakie. Nie tylko, że pracownik oczekuje większych zarobków, ale także np. partycypacji w zyskach, czy większej decyzyjności - dodaje.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane