• rozwiń
    • WIG20 2190.16 -0.12%
    • WIG30 2491.19 -0.06%
    • WIG 57952.03 -0.05%
    • sWIG80 11656.00 +0.67%
    • mWIG40 3811.17 +0.38%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:35

Dostosuj

Wyrzucili go z samolotu, szykuje pozew. "To było gorsze niż ucieczka z Wietnamu"

Gościem TVN24 BiS był Sebastian Mikosz Odtwórz: Gościem TVN24 BiS był Sebastian Mikosz
Gościem TVN24 BiS był Sebastian Mikosz "Źródło: TVN24 BiS"

Pasażer linii United Airlines, który siłą został wyciągnięty z samolotu, prawdopodobnie pozwie przewoźnika - poinformował w czwartek jego adwokat Thomas Demetrio. Incydent wywołał międzynarodowe oburzenie i zamienił się w wizerunkowy koszmar dla trzeciej największej linii w Stanach Zjednoczonych.

- Przez długi czas linie lotnicze, a w szczególności United, nas gnębiły - powiedział adwokat Demetrio na konferencji prasowej w Chicago. Na pytanie, czy dojdzie do procesu sądowego odparł: "prawdopodobnie tak".

Liczne obrażenia

David Dao, 69-letni amerykański lekarz z wietnamskimi korzeniami, został hospitalizowany po tym, jak policja brutalnie wyciągnęła go w niedzielę z samolotu na lotnisku O’Hare w Chicago. Samolot miał lecieć do Loiusville w stanie Kentucky, ale linia United sprzedała na ten rejs za dużo biletów i zdecydowała o wyproszeniu części osób z pokładu. Miała zaoferować za opuszczenie samolotu wynagrodzenie - według różnych źródeł 800-1000 dolarów. Dao odmówił i wówczas doszło do szarpaniny.

W jej wyniku doznał wstrząśnienia mózgu. Ma też złamany nos i wybite dwa przednie zęby. Szpital opuścił w środę, ale czeka go jeszcze rekonstrukcja uzębienia.

Jego adwokat podkreślał, że zgodnie z prawem, pasażerowie nie mogą zostać wyrzuceni z samolotu przy użyciu nieuzasadnionej siły.

Przerażenie i szok

Nagrane przez innych pasażerów wideo z incydentem, przedstawiające wywlekanie zakrwawionego Dao z samolotu obiegło cały świat i wywołało publiczne oburzenie. Córka Dao powiedziała na konferencji prasowej, że rodzina była "przerażona" i "zszokowana" tym, co spotkało jej członka. Opisała go jako "wspaniałego ojca" i "kochającego dziadka", który wracał z wakacji w Kalifornii.

Według relacji adwokata, Dao powiedział mu, że wyrzucenie z samolotu było dla niego gorszym przeżyciem niż ucieczka z Wietnamu w 1975 roku.

Demetrio i drugi adwokat Stephen Golan poinformowali, że zarówno linie United jak i władze Chicago nie skontaktowały się jeszcze ani do nich, ani do rodziny.

Przewoźnik podkreślił w oświadczeniu, że Oscar Munoz, prezes firmy, wielokrotnie telefonował do Dao, wyrażając głęboki żal z powodu incydentu i serdecznie go przepraszając. Linie nie poinformowały jednak, jaka będzie odpowiedź na ewentualny pozew sądowy oraz czy zamierzają zawrzeć z pasażerem jakąś ugodę.

Potężne straty

W związku z ostatnimi wydarzeniami United ponoszą potężne straty wizerunkowe i finansowe. Wiele osób wzywa do bojkotu linii. Głosy oburzenia płyną z całego świata, w tym z Chin, ponieważ Dao pochodzi z Azji. Akcje United straciły od poniedziałku niemal 1 proc. wymazując około 250 milionów dolarów z wartości firmy.

Munoz robi teraz wszystko, aby naprawić sytuację. We wtorek "głęboko" przeprosił za zaistniałą sytuację. W środę przeprosiny z jego ust usłyszał Dao, jego rodzina i klienci United. Podkreślił też, że firma nie będzie już korzystała z organów ścigania, aby usuwać pasażerów w sytuacji lotów, na które sprzedano więcej miejsc niż foteli w samolocie.

Demetrio nazwał jednak te przeprosiny "wyreżyserowanymi" i odpowiedzią na gigantyczną falę krytyki.

Faktem jest, że w poniedziałek, w liście do pracowników, Munoz nie przeprosił bezpośrednio Dao i bronił działań firmy, tłumacząc, że pasażer był "wojowniczy", "nerwowy" i pozostawił personel bez żadnego wyboru.

Dogadają się?

Prawnicy reprezentujące linie lotnicze i ich pasażerów uważają, że biorąc pod uwagę szerokie oburzenie publiczne, Dao ma silne karty w ręku przed podjęciem czynności prawnych. - United, jeśli są inteligentni, szybko i spokojnie rozwiążą sprawę - powiedział Justin Green, partner w kancelarii Kreindler & Kreindler w Nowym Jorku.

Firma poinformowała, że daje sobie czas do 30 kwietnia na rozpatrzenie sprawy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane