• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-16 17:15

Dostosuj

Wychodził na przepustkę i napadał na banki. W sumie okradł kilkanaście

Wychodził na przepustkę i napadał na banki. W sumie okradł kilkanaście
Foto: Shutterstock Foto: Według portugalskiej prokuratury 50-letni Mario ma na swoim koncie co najmniej 11 skutecznie przeprowadzonych napadów na banki

W Lizbonie rozpoczął się proces więźnia, który podczas wyjść na przepustkę okradł 11 banków. Odsiadującemu karę 24 lat więzienia mężczyźnie w napadach pomagała narzeczona.

Według portugalskiej prokuratury 50-letni Mario ma na swoim koncie co najmniej 11 skutecznie przeprowadzonych napadów na banki.

"Osadzony w więzieniu w Vale dos Judeus rozpoczął napady podczas wyjść na przepustki w ub.r. Atrapą pistoletu terroryzował pracowników banków. Dział zarówno w centrum stolicy, jak i na przedmieściach" - poinformowała stołeczna prokuratura.

Razem z narzeczoną

Wraz z więźniem na ławie oskarżonych zasiadła 36-letnia kobieta, którą Portugalczyk poznał podczas swoich częstych wyjść na przepustki. Narzeczona przestępcy, przebywająca aktualnie w areszcie tymczasowym, pomagała przynajmniej podczas dwóch napadów.

Więzień, który zbliżał się do końca swojej 24-letniej odsiadki, okradał wszystkie banki w podobny sposób. Wybierał czas, gdy nie było w nich klientów. Zamaskowany wchodził do banku, wymierzał replikę broni w jednego z pracowników i żądał natychmiastowego wydania gotówki.

Jak ujawniła prokuratura, rozpiętość sum zrabowanych w poszczególnych oddziałach banków była bardzo duża: od 135 euro do 15 tys. euro.

Korzystający z przepustki więzień wpadł na gorącym uczynku po okradzeniu lokalnego banku w podlizbońskiej miejscowości Mem Martins. Na kilka dni przed ostatnim napadem był obserwowany przez policję. Śledczy włączyli go do grona podejrzanych z uwagi na jego regularne przepustki przypadające zwykle w piątki i poniedziałki. Właśnie w te dni okradane były banki.

Portugalscy komentatorzy wskazują, że długa seria przestępstw dokonanych przez osadzonego możliwa była dzięki dużej pobłażliwości dyrekcji zakładu karnego wobec aresztanta, który odsiadywał wyrok za liczne napady z bronią w ręku i próbę zabójstwa. W trakcie śledztwa ustalono, że na terenie więzienia regularnie korzystał on z telefonu komórkowego i internetu, prowadząc m.in. własny profil na jednym z portali społecznościowych. Posiadał też heroinę.

- Ta historia jest niczym remake filmu 'Bonnie and Clyde' i zapewne wprawiła wiele osób w rozbawienie. Mniej nam jednak do śmiechu, kiedy zdamy sobie sprawę, jak nieskutecznie resocjalizuje się osadzonych w portugalskich więzieniach, nawet podczas tak długich okresów jak 20 lat - ocenił Jose Saraiva, redaktor naczelny lizbońskiego tygodnika "Sol".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane