• rozwiń
    • WIG20 2156.06 +0.06%
    • WIG30 2442.11 +0.09%
    • WIG 56898.36 +0.21%
    • sWIG80 11489.29 +0.33%
    • mWIG40 3644.68 +0.66%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Argentyna "w sytuacji technicznego bankructwa". Fernandez chce negocjacji z MFW

Argentyna "w sytuacji technicznego bankructwa". Fernandez chce negocjacji z MFW
Foto: Shutterstock Foto: Argentyna znajduje się w sytuacji technicznego bankructwa

Centrolewicowy kandydat na prezydenta Argentyny Alberto Fernandez oświadczył, że jeśli wygra wybory, będzie dążył do renegocjacji warunków spłacania przez jego kraj kredytu Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW).

- Powiem im, że jest tylko jedna niepodważalna rzeczywistość, a jest ona taka, że przy obecnych warunkach Argentyna nie jest w stanie spłacić ciążących na niej długów - powiedział Fernandez dziennikowi "Clarin".

Zdecydowane zwycięstwo, jakie odniósł w niedawnych prawyborach nad obecnym centroprawicowym prezydentem Mauricio Macrim, uczyniło z niego faworyta październikowych wyborów powszechnych.

- Nie jest dla mnie problemem pomóc prezydentowi (Macriemu) w takim jak proponuję renegocjowaniu, ale byłbym w wielkim kłopocie, gdybym musiał wyjaśniać Funduszowi błędy prezydenta. To musiałby zrobić prezydent - dodał Fernandez.

Określił jednocześnie jako "szkodliwe" zaciągnięcie przez Macriego w połowie 2018 roku w MFW pożyczki stand-by na kwotę 57 miliardów dolarów, której warunki przewidywały dokonanie znacznych cięć budżetowych. Zaznaczył, że bez tego kredytu Argentyna musiałaby zawiesić spłacanie swych długów, ale podstawą jej stosunków z MFW powinien być "szacunek", a nie "podległość".

- Musimy zrozumieć, że obecnie jesteśmy dokładnie w sytuacji technicznego bankructwa i dlatego argentyńskie obligacje mają taką wartość, jaką mają, gdyż świat wie, że nie mogą zostać wykupione. Musimy działać rozsądnie, a rozsądek mówi nam, że Argentyna musi dotrzymać swych zobowiązań - powiedział Fernandez "Clarinowi".

Peso się osłabia

Jego wygrana w prawyborach w dniu 11 sierpnia wstrząsnęła argentyńskim rynkiem finansowym, który obawia się, że nowy prezydent mógłby rozluźnić dyscyplinę budżetową.

Kurs dolara wobec argentyńskiego peso w ciągu ostatnich dziesięciu dni wzrósł o ponad 26,02 procent. W efekcie, w piątek za amerykańską walutę trzeba było zapłacić 55 peso, podczas gdy przed prawyborami było 45,33 peso.

Trendu tego nie powstrzymała interwencyjna sprzedaż dolarów z rezerw banku centralnego, a wskaźnik rocznej inflacji przekroczył 50 procent.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jakby śmieszne
niech poproszą Rosje, oni chętnie pomoagają
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane