• rozwiń
    • WIG20 2355.77 +0.68%
    • WIG30 2697.30 +0.59%
    • WIG 60274.56 +0.56%
    • sWIG80 11504.96 +0.20%
    • mWIG40 4141.71 +0.38%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: USA

Amerykanie zadowoleni z wizyty w Pekinie. "Rozmowy przebiegają bardzo dobrze!"

Skutki wojny handlowej. "Świat na tym straci" Odtwórz: Skutki wojny handlowej. "Świat na tym straci"
Skutki wojny handlowej. "Świat na tym straci" "Źródło: TVN24 BiS"

Delegacja rządu USA kończy prowadzone w Pekinie negocjacje handlowe z przedstawicielami władz Chin i po "kilku dobrych dniach" powróci w środę do kraju - poinformował członek amerykańskiej delegacji, wiceminister rolnictwa Ted McKinney.

Kursy akcji na azjatyckich giełdach poszły w górę, gdy zaplanowane na poniedziałek i wtorek rozmowy nieoczekiwanie przedłużono o jeden dzień. Zwiększyło to nadzieje na rozwiązanie sporu handlowego między największymi gospodarkami świata i uniknięcie konfrontacji, która poważnie odbiłaby się na globalnej gospodarce.

- Myślę, że rozmowy poszły dobrze. To były dla nas udane spotkania - powiedział McKinney na konferencji prasowej.

Negocjacje trwają

Rozmowy z ostatnich dni to pierwsze bezpośrednie spotkania między przedstawicielami władz USA i Chin, odkąd w grudniu prezydenci obu krajów, Donald Trump i Xi Jinping, porozumieli się w sprawie 90-dniowego "rozejmu" w chińsko-amerykańskiej wojnie celnej.

Agencja Reutera pisze o sygnałach świadczących o postępach poczynionych podczas rozmów w sprawie między innymi amerykańskich towarów rolnych i surowców energetycznych oraz zwiększonego dostępu do rynków chińskich. Jednak według osób zaznajomionych z przebiegiem negocjacji sytuacja wygląda gorzej, jeśli chodzi o chińskie reformy strukturalne i sposób ich egzekwowania.

Administracja USA domaga się tych zmian w celu powstrzymania kradzieży i wymuszonego transferu amerykańskich technologii, o które oskarża Pekin.

Wojna handlowa między USA i Chinami

Chiny i USA toczą spór, określany przez chińskie ministerstwo handlu jako największa wojna handlowa w historii gospodarki. Waszyngton wprowadził już karne taryfy na chiński eksport do USA wart 250 miliardów dolarów rocznie, na co Pekin odpowiedział cłami na amerykańskie produkty warte 110 miliardów dolarów rocznie.

Trump zapowiadał, że jeśli strony nie dojdą do porozumienia przed wygaśnięciem rozejmu na początku marca, podniesie z 10 do 25 procent cła na chiński import o wartości 200 miliardów dolarów rocznie, i to w czasie, gdy chińska gospodarka znacząco spowalnia. We wtorek wieczorem Trump na Twitterze pisał jednak, że "rozmowy z Chinami przebiegają bardzo dobrze!".



Na czele amerykańskiej delegacji stał zastępca przedstawiciela USA do spraw handlu Jeffrey Gerrish, a w jej skład weszli wiceszefowie resortów rolnictwa, handlu, energii i finansów oraz wysocy rangą przedstawiciele Białego Domu. Chińskiej delegacji przewodniczył wiceminister handlu Wang Shouwen, chociaż w poniedziałek na rozmowach pojawił się także wicepremier i ważny doradca chińskiego prezydenta Liu He.

Wymagane ustępstwa

Państwowy chiński dziennik "China Daily" napisał w środę, że Państwu Środka zależy na zakończeniu sporu handlowego z USA, ale nie pójdzie ono na żadne "nierozsądne ustępstwa", a ewentualne porozumienie wymaga kompromisów od obu stron. Rząd Chin niezmiennie stoi na stanowisku, że spór ten szkodzi obu krajom, a także zakłóca międzynarodowy ład handlowy i łańcuchy dostaw - napisała rządowa gazeta.

We wtorek Chiny wydały długo oczekiwane zezwolenia na import pięciu genetycznie modyfikowanych zbóż, co uważane jest za gest dobrej woli ze strony Pekinu. W poniedziałek chińscy importerzy po raz trzeci w ciągu ostatnich 30 dni zakupili znaczne ilości soi.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane