• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Baterie, szpinak i kawa. Chiny ogłaszają cła odwetowe na pięć tysięcy produktów z USA

Wojna handlowa USA-Chiny. Komentarz eksperta Odtwórz: Wojna handlowa USA-Chiny. Komentarz eksperta
Wojna handlowa USA-Chiny. Komentarz eksperta "Źródło: tvn24bis"

Chińskie ministerstwo finansów ogłosiło w poniedziałek, że wprowadzi cła odwetowe na produkty z USA o wartości 60 miliardów dolarów. Środki te mają wejść w życie 1 czerwca i będą dotyczyć ponad pięciu tysięcy amerykańskich produktów.

Karne cła na poszczególne towary ze Stanów Zjednoczonych wynosić będą od 5 do 25 proc. Wśród produktów, które zostaną nimi objęte, są m.in. baterie, szpinak oraz kawa. Krok ten - jak przekazały władze w Pekinie - jest "odpowiedzią na amerykański unilateralizm oraz handlowy protekcjonizm".

Prezydent USA Donald Trump ostrzegł w poniedziałek władze ChRL, by nie dokonywały odwetu za podniesienie przez niego w zeszłym tygodniu ceł na chińskie produkty. Oświadczył też, że Państwo Środka "ucierpi bardzo mocno, jeśli nie zawrzemy porozumienia".

Władze w Pekinie zapowiadały jednak wcześniej, że podejmą działania odwetowe w przypadku decyzji o podwyższeniu amerykańskich ceł.

Eskalacja konfliktu

W zeszłym tygodniu Trump zdecydował się na podniesienie stawki celnej z 10 do 25 proc. na produkty chińskie, których sprzedaż w USA ma wartość 200 mld dolarów. Polecił też przedstawicielowi USA ds. handlu Robertowi Lighthizerowi przygotowanie kolejnej listy produktów, na które będą mogły być nałożone wyższe cła. Chodzi o produkty, których sprzedaż ma wartość 300 mld dolarów, co oznaczałoby, że praktycznie cały chiński eksport do USA objęty byłby wyższymi stawkami.

Poprzez podnoszenie stawek celnych Waszyngton chce skłonić Pekin do zmiany polityki handlowej, w tym do rezygnacji z wymuszania transferów technologii i dotowania rodzimego sektora technologicznego, a także do zapewnienia większej ochrony praw własności intelektualnej.

Do przełomu w rozmowach handlowych nie doszło podczas ubiegłotygodniowej wizyty wicepremiera Chin Liu He w Waszyngtonie. Strony nie osiągnęły w nich porozumienia; zapewniały jednak o woli kontynuacji negocjacji.

Możliwe, że podczas szczytu G20, który odbędzie się 28-29 czerwca w Osace, prezydent USA spotka się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem, by rozmawiać o handlu.

W poniedziałek na Twitterze Trump zwrócił się bezpośrednio do "prezydenta Xi oraz do wszystkich przyjaciół w Chinach". "Chiny bardzo ucierpią, jeśli nie dojdziemy do porozumienia. Firmy będą zmuszone przenieść się z Chin do innych krajów. Będzie zbyt drogo, by kupować w Chinach. Mogliście podpisać świetną umowę, prawie dopiętą, ale się wycofaliście" - napisał prezydent USA.



Sześć chińskich firm objętych zakazem

W poniedziałek resort handlu USA poinformował o objęciu sześciu chińskich firm technologicznych, jednej firmy pakistańskiej i pięciu z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zakazem eksportowania "wrażliwych" amerykańskich technologii i innych towarów.

Cztery z tych chińskich firm, mających siedziby także w Hongkongu, próbowały, z naruszeniem amerykańskich przepisów dotyczących kontroli eksportu, nabyć pochodzące z USA towary, które wspierałyby irańskie prace nad bronią masowej zagłady i inne programy militarne - wskazał resort handlu USA.

Dwie inne chińskie firmy objęto zakazem, ponieważ uczestniczyły w podlegającym kontroli eksporcie technologii, które zostały potem dostarczone "organizacjom afiliowanym przy Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej".

Reuters odnotowuje, że decyzję resortu handlu USA ogłoszono w czasie eskalacji amerykańsko-chińskiej wojny handlowej.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane