• rozwiń

Włoski imam broni burkini na plażach. Facebook zablokował jego konto

Foto: PAP/Abaca Foto: Burkini budzi we Francji coraz więcej emocji

Imam Florencji Izzedin Elzir udostępnił na Facebooku zdjęcie zakonnic brodzących w wodzie w habitach. Nie skomentował zdjęcia w żaden sposób, ale internauci szybko domyślili się, że włączył się w ten sposób do debaty na temat zakazu noszenia burkini na francuskich plażach. Elzir bardzo się zdziwił, gdy następnego dnia serwis społecznościowy zablokował jego konto.

Post ze zdjęciem zakonnic, który imam opublikował w ub. tygodniu miał być odpowiedzią na zakaz noszenia burkini na plażach, wprowadzony przez kilka nadmorskich miejscowości na Lazurowym Wybrzeżu. Do tej pory udostępniono go 3540 razy.




 

Dziwne procedury

Kiedy następnego dnia Elzir, który jest także prezesem Związku Włoskich Wspólnot Islamskich, próbował zalogować się swoje konto na Facebooku zorientował się, że zostało ono zablokowane.

- To niezrozumiałe - powiedział w rozmowie z dziennikiem "La Repubblica". - Musiałem wysłać do nich dokument tożsamości. Chcieli mieć pewność, że to moje konto. To bardzo dziwne procedury - skomentował.

Kolejnego dnia konto zostało uaktywnione i nadal można znaleźć tam zdjęcie sióstr zakonnych. - Mam nadzieję, że nie zostało zawieszone z powodu tego zdjęcia, które w ciągu kilku godzin zostało udostępnione kilkaset razy i które wzywa do dialogu - podkreślił. - Żyjemy w społeczeństwie prawa i wolności - dodał.

Poparcie katolików

Elzir tłumaczył też, że burkini to kostium kąpielowy, który ostatnich latach stał się bardzo modny wśród kobiet. - W Stanach Zjednoczonych kupują je Amerykanki, nie tylko muzułmanki. Dla nas to nowość, burkini tak naprawdę stało się popularne w ciągu ostatnich pięciu lat - dodał.

Przykro mi, że przywódcy społeczności i niektórzy politycy we Francji, zamiast reagować na polityczne i gospodarcze potrzeby swoich obywateli, koncentrują się na kwestii ubioru muzułmanów.

Izzedin Elzir



- Przykro mi, że przywódcy społeczności i niektórzy politycy we Francji, zamiast reagować na polityczne i gospodarcze potrzeby swoich obywateli, koncentrują się na kwestii ubioru muzułmanów - zaznaczył.

Powiedział też, że wielu katolików deklarowało solidarność z nim w tej sprawie.

Zakaz burkini, muzułmańskiego kostiumu kąpielowego dla kobiet, okrywającego na wzór burki całe ciało, obowiązuje od kilku dni we Francji na plażach w 12 miejscowościach. W niektórych z nich za noszenie tego stroju grozi grzywna w wysokości 38 euro.

Burkini została wymyślona 12 lat temu w Australii przez pochodzącą z Libanu Ahedę Zanetti, która dostrzegła niszę rynkową, widząc, jak niewygodnie jest jej siostrzenicy grać w piłkę w hidżabie i stroju drużyny. Postanowiła stworzyć plażowy ubiór dla muzułmanek i tak powstało skrzyżowanie burki z bikini. Jego nazwę "burkini" i "burqini" zastrzegła w Australii i w innych krajach. Jak podkreślała wielokrotnie, strój miał dać muzułmańskim kobietom możliwość uczestniczenia w zajęciach sportowych, a zakaz ich noszenia wprowadzony we Francji oznacza całkowite niezrozumienie tej idei.

Burkinigate przybiera na sile:

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane