• rozwiń
    • WIG20 2092.45 +1.37%
    • WIG30 2396.21 +1.29%
    • WIG 55877.74 +1.18%
    • sWIG80 11536.93 -0.29%
    • mWIG40 3779.69 +0.62%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:42

Dostosuj

Temat: Świąteczny szał zakupów

Wenezuela aresztuje właścicieli sklepów. Za zbyt długie kolejki

Wenezuela aresztuje właścicieli sklepów. Za zbyt długie kolejki
Foto: (CC BY 2.0)/commons.wikimedia.org/ Carlos Díaz Foto: W Wenezueli od niemal roku trwają protesty przeciwko nieskutecznym rządom Maduro

W Wenezueli doszło do aresztowania właścicieli sklepów, którzy zdaniem socjalistycznego rządu celowo doprowadzają do tworzenia gigantycznych kolejek w marketach. - W części sklepów celowo zmniejszano liczbę kasjerów, aby powstawały kolejki. To strategia porównywalna do taktyki partyzanckiej - uważa prezydent kraju Nicolas Maduro, który oskarżył elity biznesu o spisek mający na celu obalenie jego rządów.

Wenezuela zmaga się z długotrwałym niedoborem wielu towarów, w tym tych podstawowych, jak mąka, pieluchy, czy drób. W wielu sklepach utworzyły się gigantyczne kolejki, które nie mieszczą się wewnątrz marketów i wylewają się na chodniki i ulice, co utrudnia m.in. komunikację i transport. Agencja Reuters określa, że taka sytuacja jest “koszmarem” dla wielu mieszkańców.

Wojna ekonomiczna?

Większość ekonomistów za niedobór w sklepach obarcza rząd, który odpowiada za krajową produkcję, a dodatkowo ogranicza przywóz zagranicznej waluty do kraju, co utrudnia wymianę handlową.

Prezydent kraju Nicolas Maduro oskarża o ten stan rzeczy elity biznesu, które celowo chcą doprowadzić do “wojny ekonomicznej”, aby obalić jego rząd. - Wykryliśmy, że słynna sieć sklepów spiskowała, aby wywołać społeczny gniew. Chcemy unormować sprzedaż. Wzywamy właścicieli sklepów, a tych, którzy prowokują ludzi aresztujemy - mówi Maduro.

Prezydent Wenezueli zapowiedział, że państwo przejmie część sklepów spożywczych, w których celowo były tworzone kolejki. - W części sklepów celowo zmniejszano liczbę kasjerów, aby powstawały kolejki. To strategia porównywalna do taktyki partyzanckiej - mówi Maduro.

Nie pierwszy raz

Rząd Wenezueli już w przeszłości więził przedstawicieli biznesu m.in. za podnoszenie cen. - Ci, którzy używają swoich sklepów, aby ranić ludzi zapłacą za to karą więzienia - powiedział Maduro.

Krytycy takiej decyzji wenezuelskiego rządu twierdzą, że aresztowania właścicieli sklepów doprowadzą do pogłębienia niedoborów, a dodatkowo odstraszą inwestorów. Mają również za złe Maduro, że nie potrafił przeforsować poważnych reform strukturalnych, aby zmniejszyć w kraju recesję i ponad 60 proc. inflację.

Brak reform

Nicolas Maduro wygrał wybory prezydenckie zastępując swojego mentora, zmarłego Hugo Chaveza. Prezydent od niemal roku zmaga się z protestami w kraju, które są spowodowane niską skutecznością władzy w walce z przestępczością i wzrostem cen.

Kłopoty gospodarcze Wenezueli mają związek ze spadkiem poziomu cen ropy naftowej na światowych rynkach. Kraj rządzony przez Maduro posiada zasoby tego surowca, które są uważane za jedne z największych na świecie.

W ciągu ubiegłego roku dochody Wenezueli zmalały o 30 proc. i jak ogłosił na początku roku Centralny Bank Wenezueli, "kraj wszedł technicznie w fazę recesji". Kraj ma w tym roku do spłacenia 12 mld dol. międzynarodowego długu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
zalamander
Przecież wszyscy wiedzą, że w socjalizmie żywność bierze się ze sklepu..
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane