• rozwiń
    • WIG20 2193.78 -0.93%
    • WIG30 2527.58 -0.90%
    • WIG 56872.00 -0.69%
    • sWIG80 11494.67 +0.01%
    • mWIG40 3942.28 -0.39%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:47

Dostosuj

Shoarmageddon w Moskwie. Władze grożą, że zakażą kebabów

Shoarmageddon w Moskwie. Władze grożą, że zakażą kebabów
Foto: Twitter Foto: Moskwianie protestują na Twitterze

Władze Moskwy znowu zagroziły, że zakażą sprzedaży kebabów. Według urzędników w budkach, w których serwowana jest ulubiona przekąska mieszkańców rosyjskiej stolicy, wielokrotnie łamano normy sanitarne. Moskwianie ostro protestują i porównują mera miasta do Iwana Groźnego.

- Pozbawiamy ulic shoarmy. Ona całkowicie zniknie - powiedział urzędnik Aleksiej Nemerjuk w jednej z lokalnych stacji radiowych. Szef działu handlu i usług w moskiewskim ratuszu dodał, że właściciele budek z kebabami odmawiają ponoszenia chociażby najmniejszych kosztów utrzymania odpowiednich standardów sanitarnych.

Choć Aleksiej Nemerjuk tłumaczył później w telewizyjnym wywiadzie, że jego komentarze zostały błędnie zinterpretowane. Wyjaśniał, że nie wzywał do wprowadzanie zakazu we wszystkich budkach z kebabami, ale że chodziło mu w szczególności o jedną.

Niech żyje shoarma

Wypowiedzi urzędnika oburzyły moskwian, zrozpaczonych na samą myśl o tym, że ich ulubiona potrawa może zniknąć z ulic. Na Twitterze rozpoczęli protest pod hashtagiem #ShaurmaZhivi, co można przetłumaczyć jako "niech żyje shoarma" lub "shoarma przetrwa".

Niektórzy z internautów porównywali mera Moskwy Siergieja Sobianina do słynącego z okrucieństwa Iwana IV Groźnego, który w napadzie szału zamordował swojego syna.

Ale są też tacy, którzy nie wierzą w czarny scenariusz. Jeden z użytkowników Twittera żartował, że prędzej opozycjonista Aleksiej Nawalny zostanie burmistrzem Moskwy niż z miejskiego krajobrazu znikną budki z kebabami.




Lody będą następne?

Władze Moskwy już wcześniej wielokrotnie próbowały zlikwidować budki sprzedające kebaby. W 2006 roku ustanowiły nowe przepisy BHP, a rok później inspektorzy obiecali położyć kres sprzedaży shoarmy.

W 2010 roku Sobanin, wówczas świeżo upieczony mer, nakazał rozbiórkę budek z kebabami, aby uwolnić Moskwę "od nielegalnych struktur" i "zaprowadzić porządek w przestrzennym planie miasta".

Na kebabach może się nie skończyć. Nemerjuk ostrzegł też, że wkrótce z ulic mogą zniknąć również budki z lodami.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
adam_adamskih3tx
Sprawdźcie pod względem sanitarnym wasze procesy produkcyjne żywności, to co tam znajdziecie woła o pomstę do nieba. To tak jak Zulus by zarzucał Coca Coli warunki sanitarne produkcji tego napoju, sam pijąc krew z naciętej krowy.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
FrozMnd
Będą bombardować budki z kebabem?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bob 202
A to siedlisko zarazy - kwas chlebowy czysto rosyjski wprost z cysterny , nadal jest sprzedawany na ulicach ? A rąbanka pakowana w gazetę ?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kolom
Jak widać w Polsce "fast foody" to normalne jedzenie dla którego dobra reklama nie stanowi problemu etyczno-moralnego reklamującym.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane