• rozwiń
    • WIG20 2331.08 +0.99%
    • WIG30 2676.59 +1.15%
    • WIG 60003.90 +0.96%
    • sWIG80 11629.93 +0.12%
    • mWIG40 4044.39 +1.18%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Wielka Brytania

"Brytyjską gospodarkę czekają turbulencje"

"Brytyjską gospodarkę czekają turbulencje"
Foto: Daniel Chapma/Flickr/(CC BY 2.0) Foto: W referendum większość Brytyjczyków opowiedziało się w za wyjściem Brexitem

Brytyjską gospodarkę czekają "turbulencje", kiedy rząd będzie negocjował Brexit - przyznał w poniedziałek minister finansów W. Brytanii Philip Hammond. Do kwestii Brexitu nawiązał w wypowiedziach dla mediów.

W niedzielę premier Theresa May poinformowała, że Wielka Brytania rozpocznie w końcu marca przyszłego roku formalne rozmowy w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej. Hammond oświadczył, że jest zwolennikiem załatwienia tej sprawy "tak szybko, jak to możliwe".

Minister finansów ma w poniedziałek poruszyć tę problematykę w wystąpieniu na kongresie Partii Konserwatywnej w Birmingham.

O porozumieniu

- Musimy oczekiwać pewnych turbulencji, przechodząc przez ten proces negocjacyjny i będzie kilkuletni lub nawet dłuższy okres, w którym firmy nie będą miały pewności co do ostatecznego stanu naszych relacji z Unią Europejską i w tym okresie musimy wspierać gospodarkę" - powiedział Hammond.

Podkreślił też, że chce takiego porozumienia w sprawie Brexitu, które zapewni brytyjskim firmom maksymalny dostęp do jednolitego rynku UE. Jednocześnie brytyjski rząd zastosuje się do woli wyborców w kwestii przejęcia kontroli nad granicami.

Jego zdaniem kontrolowanie migracji nie musi oznaczać, że Wielka Brytania utraci po Brexicie dostęp do jednolitego rynku UE. - Wszystko jest do dyskusji. Wiemy, co mówią niektórzy ludzie w Europie, ale oni także przygotowują stanowisko (...) do długich i twardych negocjacji - powiedział Hamond. Podkreślił też, że nikomu nie zależy na tym, by brytyjscy turyści musieli uzyskiwać wizy, żeby udać się do (kontynentalnej) Europy.

Relacje handlowe

Według Hammonda między państwami UE są różnice, jeśli chodzi o to, jakie stanowisko zająć wobec przyszłych relacji handlowych z Wielką Brytanią. - Wiele krajów (UE) mówi nam prywatnie, że chcą kontynuacji bardzo mocnych więzi handlowych z W. Brytanią - powiedział.

Stan brytyjskiej gospodarki w ostatnim okresie Hammond ocenił na "osiem w skali od jednego do dziesięciu", wskazując na "wysoki poziom zatrudnienia, silny wzrost i mocne podstawy".

Przyznał zarazem, że przed brytyjską gospodarką stoją długofalowe wyzwania. Wymienił słabszą wydajność "w porównaniu z wieloma naszymi konkurentami" oraz "ogromny deficyt bilansu płatniczego". Wskazał na potrzebę "ram fiskalnych", umożliwiających reagowanie, jeśli tempo wzrostu gospodarczego zacznie słabnąć. Podkreślał konieczność utrzymania dyscypliny budżetowej, a jednocześnie zaznaczył, że potrzebne są konkretne inwestycje, które poprawią efektywność brytyjskiej gospodarki.

 

Zobacz materiał "Faktów" TVN (02.10.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane