• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

Czeski wiceminister: brak Nord Stream 2 to wyższe ceny

Unijny kompromis w sprawie Nord Stream 2 zatwierdzony Odtwórz: Unijny kompromis w sprawie Nord Stream 2 zatwierdzony
Unijny kompromis w sprawie Nord Stream 2 zatwierdzony "Źródło: tvn24"

Podczas debaty zorganizowanej przez Instytut Polityki i Społeczeństwa prywatnego uniwersytetu Cevro wiceminister przemysłu i handlu Czech Rene Nedela powiedział we wtorek, że rezygnacja z projektu Nord Stream 2 (NS2) oznaczałaby wzrost krajowych cen energii.

Zdaniem wiceministra ewentualne wykorzystywanie przez Czechy gazu z NS2 nie miałoby wpływu na sytuację Ukrainy.

- Już teraz 97 proc. gazu, który odbieramy od Rosji, nie przechodzi przez Ukrainę – powiedział Nedela, który uważa, że politycznie Czechy mają neutralny stosunek do projektu NS2, ale z ekonomicznego punktu widzenia jest on dla państwa korzystny.

Stabilizacja dostaw

Nedela podkreślił też, że NS2 zapewni krajowej sieci gazociągów stabilizację, poprzez zwiększenie różnorodności źródeł dostaw.

Zwrócił także uwagę na tranzytowy charakter kraju i na fakt, że z Czech gaz będzie płynął do innych państw europejskich.

Uczestniczący w debacie analityk rynku energetycznego Michal Sznobr zwrócił uwagę, że Niemcy po rezygnacji z energii jądrowej oraz po zamknięciu ostatniej kopalni węgla kamiennego są skazane na energię pochodząca z gazu ziemnego. Dlatego, jak podkreślił, muszą dokończyć inwestycję NS2 i zacząć sprowadzać nią gaz.

Czechy około 75 proc. swojego zapotrzebowania na gaz pokrywają importem z Rosji. Do 1997 r. z Rosji importowano 100 proc. gazu. Sytuację zmieniła umowa z Norwegią. Gazociągi łączą Czechy z Ukrainą i Słowacją, ale są także alternatywne trasy, m.in. gazociąg Gazela, do którego surowiec trafia via Nord Stream. Czesi wykorzystują także gazociąg Jamał przebiegający przez Białoruś i Polskę.

Nord Stream 2

NS2 ma być gotowy pod koniec 2019 roku i transportować z Rosji do Niemiec 55 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie. Partnerami rosyjskiego Gazpromu w budowie NS2 jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Przeciwko projektowi protestują m.in. Polska, Ukraina, a także Słowacja. Stany Zjednoczone postulują wprowadzenie sankcji za udział w projekcie NS2.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane