• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Wenecja czeka na tłumy turystów. "Postanowiliśmy podjąć specjalne kroki"

Życie w Wenecji. "To miejsce, gdzie zawsze jest co robić" Odtwórz: Życie w Wenecji. "To miejsce, gdzie zawsze jest co robić"
Życie w Wenecji. "To miejsce, gdzie zawsze jest co robić" "Źródło: tvn24bis"

Władze Wenecji postanowiły, że w razie masowego, przekraczającego możliwości miasta, napływu turystów w długi weekend poprzedzający Święto Pracy będą zamykać niektóre jego rejony i ograniczać ruch. To pierwsza taka decyzja we Włoszech.

Miasto pęka w szwach, a mieszkańcy są na granicy wytrzymałości w związku ze stale rosnącą liczbą przybyszów, tłokiem w tramwajach wodnych, na placach i na ulicach. Burmistrz Luigi Brugnaro podpisał specjalny dekret w sprawie "pilnych kroków, by zagwarantować spokój publiczny, bezpieczeństwo i sprawne funkcjonowanie w historycznym centrum" Wenecji. 

Przygotowani na tłum

Rozporządzenie upoważnia straż miejską do podjęcia niezbędnych kroków w razie, gdyby w centralnych punktach, przy wejściu do centrum zgromadziły się tłumy.

Napływ turystów w tym kierunku będzie stale monitorowany za pośrednictwem ulicznych kamer - zapowiedział urząd miasta.

Wyjaśniono, że turyści muszą liczyć się z tym, że wyznaczone zostaną dla nich alternatywne trasy dojścia do mostu Rialto i placu Świętego Marka oraz do stacji kolejowej. Zamknięte mogą być niektóre mosty oraz place.

Ograniczenia dotyczyć będą także statków, przywożących ludzi z okolicznych miejscowości nadmorskich, takich jak Jesolo. Mają one wpływać do innych niż zwykle części miasta.

Na straży Wenecji

- Przed tak delikatnym i trudnym dla nas weekendem podpisałem stosowny dekret - być może pierwszy taki we Włoszech - w którym ogłasza się najwyższy stan alertu dla Wenecji po to, by móc zarządzać zarówno ruchem pieszych, jak i wodnym i zapanować nad napływem ludzi - powiedział burmistrz.

Brugnaro wyjaśnił: "Pragniemy uprzedzić tych, którzy chcą przyjechać w najbliższych dniach, że możliwe są nadzwyczajne tłumy, które utrudnią wizytę".

- Niech wszyscy turyści wiedzą, że jeśli szanują miasto, są mile widziani. Jednak naszym zadaniem jest stanie na straży Wenecji i dlatego postanowiliśmy podjąć specjalne kroki - oświadczył.

Dla władz miejskich "ta wyjątkowa sytuacja będzie okazją do wypróbowania nowego systemu zarządzania turystyką" - dodał.

- Zobowiązaliśmy się do tego przed UNESCO, ale przede wszystkim wobec mieszkańców - zapewnił Luigi Brugnaro.

Tłumy w mieście

To nie pierwszy raz, kiedy miasto podejmuje specjalne kroki, żeby zabezpieczyć się przed napływem turystów. Także w związku z weneckim karnawałem pod koniec stycznia władze zapowiadały możliwość wyznaczenia limitu osób wpuszczanych na najważniejsze place i inne miejsca.

Wcześniej w styczniu miejskie władze zapowiedziały, że kamery monitoringu będą liczyć turystów wchodzących na plac Świętego Marka, a gdy przekroczony zostanie limit, następni będą musieli poczekać.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane