• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

Wenecja pęka w szwach. Pojawił się nowy pomysł ograniczeń dla turystów

Wenecja pęka w szwach. Pojawił się nowy pomysł ograniczeń dla turystów
Foto: tvn24 Foto: Wenecja nie jest w stanie wytrzymać fali 30 milionów osób przybywających tam co roku

Wenecja pęka w szwach, dlatego należy ograniczyć napływ turystów, którzy przyjeżdżają tam tylko na jeden dzień - takie stanowisko przedstawili tamtejsi hotelarze w związku z nasilającą się dyskusją na temat konieczności uregulowania turystyki. Miasto nie jest w stanie wytrzymać fali 30 milionów osób przybywających tam co roku.

Na rozpoczęty w sobotę karnawał do Wenecji tradycyjnie przybyły tysiące turystów z całego świata, wypełniając wszystkie place i zaułki. Ich masowy napływ zbiega się z prowadzoną we włoskich mediach debatą, w której padają argumenty, że miasto nie jest w stanie wytrzymać fali osób przybywających tam co roku.

"Upadek Wenecji"

Debatę wywołał kilka dni wcześniej dziennik "Corriere della Sera", na łamach którego pojawiła się teza, że zatłoczona do granic możliwości Wenecja jest symbolem upadku, do jakiego prowadzi niekontrolowana turystyka. Jak stwierdził publicysta gazety, zagraża ona dziedzictwu kultury kraju.

Po raz kolejny w ostatnich latach pojawiły się postulaty, by wprowadzić limity dla turystów wjeżdżających do miasta.


Inną propozycję przedstawiło stowarzyszenie właścicieli weneckich hoteli, którzy do władz miejskich zaapelowali o ograniczenie liczby osób, które przybywają na jednodniowe zwiedzanie i nie nocują. To takich turystów jest najwięcej - zauważono.

Rezerwacja noclegu

Prezes stowarzyszenia hotelarzy Claudio Scarpa powiedział agencji ADNKronos, że najlepszym rozwiązaniem byłoby to, gdyby w niektórych okresach roku, czyli w szczytowych momentach sezonu, do Wenecji wpuszczani byli tylko ci turyści, którzy mają zarezerwowany nocleg.

Burmistrz Luigi Brugnaro twierdzi zaś, że nie należy "demonizować turystyki". Przyznaje zarazem, że analizowane są różne projekty rozwiązania problemu: od wprowadzenia biletów wstępu do miasta, po eksperymentalne ograniczenie liczby ludzi wpuszczanych w rejon placu Świętego Marka, który przez większość roku jest niemal całkowicie zatłoczony.

 

Wenecja Euganejska. Niezwykłe miasteczka regionu:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
StatystycznyObywatel
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
Turyści powinni zrobić sobie przerwę i przez rok gdyby żaden turysta nie odwiedził Wenecji - to by na kolanach błagali turystów o powrót... Jeszcze im źle, że mają utrzymanie - bo turyści nawet jednodniowi kupią kawę czy cukierka - nie mówiąc już o tym , że dają zarobić innym np. gondolierom, kierowcom autobusów itd...
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
roman_lukaszczuk
Niech głos zabiorą właściciele sklepików straganów, linii waporetto < tramwaje wodne> . muzeów. Oni mają odmienne zdanie bo mają większy obrót . Nic tylko kasa makaroniarzom w głowie.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane