• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56786.22 +0.77%
    • sWIG80 11543.18 +0.58%
    • mWIG40 3934.45 +0.60%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:09

Dostosuj

Niedziela w sklepie. Pierwszy raz od zniesienia zakazu

Niedziela w sklepie. Pierwszy raz od zniesienia zakazu
Foto: Shutterrstock Foto: Węgry. Cześć sklepów otwarta po zniesieniu zakazu handlu w niedzielę

Część wielkich sieci handlowych na Węgrzech otworzyła w niedzielę podwoje po raz pierwszy od wtorkowego zniesienia zakazu handlu w ostatni dzień tygodnia. Obowiązujący od ponad roku zakaz nie cieszył się poparciem społecznym.

Na otwarcie wszystkich sklepów zdecydowały się m.in. Tesco i Aldi. Działają również duże hipermarkety, takie jak Arena i Arkad, choć jeszcze nie wszystkie butiki wznowiły w nich niedzielną pracę. Niektóre sieci – jak supermarkety Spar – otworzyły tylko część sklepów. Inne – np. IKEA czy Lidl – będą czynne w niedzielę dopiero od przyszłego tygodnia.

Węgrzy znieśli zakaz

Zakaz handlu w niedzielę został zniesiony we wtorek, kiedy to parlament na wniosek rządu znowelizował ustawę o handlu. Nowe przepisy weszły w życie po ich opublikowaniu w piątek i dopiero wtedy sieci handlowe podały, czy uruchomią swoje placówki już od najbliższej niedzieli.

Zakaz, który obowiązywał od 15 marca 2015 roku, nie dotyczył najmniejszych sklepów. Nie zyskał jednak aprobaty społecznej. Sondaże wykazywały, że 60-70 proc. ankietowanych opowiada się za możliwością robienia zakupów w niedzielę.

Kto zyska, kto straci?

Sprzedawczyni jednego z małych sklepów kilka przecznic od dworca Keleti powiedziała PAP, że dla jej firmy zakaz był korzystny. - Mieliśmy więcej klientów, bo byliśmy jedynym sklepem spożywczym w najbliższej okolicy otwartym w niedzielę – wyjaśniła.

Młoda pracownica jednego z butików w hipermarkecie Arena powiedziała PAP, że dla niej praca w niedzielę nie stanowi większego problemu, bo nie wzrośnie jej liczba godzin pracy, tyle że będzie mogła rzadziej spotykać się z przyjaciółmi, którzy mają w niedziele wolne. - Ale dla osób z rodzinami to większy problem – dodała.

Autorzy wniosku o zniesienie zakazu - szef kancelarii premiera Viktora Orbana, Antal Rogan, oraz minister gospodarki narodowej Mihaly Varga – dali do zrozumienia, że rząd wycofuje się z obowiązujących od roku przepisów m.in. pod wpływem inicjatywy rozpisania referendum na temat zakazu handlu w niedzielę, z którą wystąpiła Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP).

Podkreślili, że dla rządu najważniejszą kwestią jest obecnie wspólny sprzeciw wobec proponowanych przez Brukselę obowiązkowych kwot przyjmowania uchodźców. Referendum w tej sprawie zapowiedział w lutym premier Viktor Orban. Rogan mówił, że rząd ma nadzieję, iż dzięki zniesieniu zakazu handlu w niedzielę obywatele zwrócą większą uwagę na referendum w sprawie odrzucenia unijnego mechanizmu ustalania kwot relokacji uchodźców.

Zobacz. Nie daj się nabrać. Pięć sztuczek wykorzystywanych przez handlowców

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Schift
No proszę. A mieliśmy wzorem bratanków Węgrów wprowadzić zakaz handlu w niedziele. Mam nadzieję, że Węgrzy pierwsi zaczną się "sypać" z pozostałymi swoimi pomysłami narodowosocjalistycznymi i zdążymy te pomysły porzucić przed wdrożeniem.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane