• rozwiń
    • WIG20 2207.25 -1.02%
    • WIG30 2509.43 -0.87%
    • WIG 58447.30 -0.69%
    • sWIG80 11609.77 +0.04%
    • mWIG40 3809.56 +0.31%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Warufakis: to, co robią europejscy wierzyciele z Grecją to terroryzm. Ale wierzę w porozumienie

Foto: EPA Foto: Grecki minister finansów Janis Warufakis

Minister finansów Grecji Janis Warufakis w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla hiszpańskiego dziennika "El Mundo" ocenił europejskie działania wobec jego kraju jako "terroryzm". W rozmowie z gazetą dodał, że upadek Aten będzie oznaczać utratę bilionów euro. I zapowiedział, że w przypadku, gdy Grecy zagłosują w niedzielę na "tak", to zrezygnuje ze stanowiska szefa resortu finansów.

- To, co robią (europejscy wierzyciele) z Grecją ma swą nazwę i jest nią terroryzm. (...) Czemu zmusili nas do zamknięcia banków? Do straszenia ludzi. No i kiedy przerodziło się to w szerzenie terroru znanego jako terroryzm - ocenił Warufakis.

W rozmowie z hiszpańskim dziennikiem podkreślił, że brak porozumienia z wierzycielami będzie bardzo kosztowny dla obu stron. Dlatego minister finansów zapewnił, że nadal wierzy w kompromis, nawet jak podczas niedzielnego referendum Grecy zagłosują na "nie" w spawie porozumienia z międzynarodowymi wierzycielami.

Biliony euro w błoto

- Stawka jest zbyt wysoka zarówno dla Grecji, jak i Europy. Dlatego jestem pewny. Jeżeli Grecja upadnie, biliony euro zostaną stracone. To zbyt duże pieniądze i nie wierzę, aby Europa na to pozwoliła - powiedział Warufakis.

Jednocześnie zapowiedział, że w przypadku, gdy Grecy zagłosują w niedzielę na "tak", to zrezygnuje ze stanowiska szefa resortu finansów. Wcześniej w wywiadzie dla greckiego radia Warufakis podkreślał, że jeżeli w niedzielę Grecy przyjmą propozycję międzynarodowych wierzycieli, możliwa będzie dymisja rządu premiera Aleksisa Ciprasa.



Z ostatnich sondaży wynika, że zwolennicy porozumienia Grecji z międzynarodowymi wierzycielami mają niewielką przewagę; za porozumieniem chce głosować 44,8 proc. Greków, przeciwko - 43,4 proc., a 11,8 proc. jest niezdecydowanych.

Decyzja obywateli

Cipras zapowiadał wcześniej, że jego rząd uszanuje decyzję obywateli, jeśli opowiedzą się oni w referendum w sprawie kontynuowania, zgodnie z zaleceniami zagranicznych wierzycieli, długoterminowych oszczędności. Jednak to nie jego gabinet będzie tym, który przeprowadzi te plany oszczędnościowe - podkreślił.

W niedzielę Grecy mają wypowiedzieć się w referendum, czy akceptują warunki kontynuacji międzynarodowego wsparcia, czyli dalsze oszczędności i reformy. Jeśli powiedzą "tak", może to otworzyć drogę do negocjacji nad nowym programem pomocowym. Cipras w piątek po raz kolejny wezwał rodaków, aby zagłosowali na "nie".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Janko Emigrant
Ten Veryfakjus powinien być ministrem propagandy a nie finansów. Co innego opowiada w Brukseli, co innego w Berlinie, co innego w Atenach, dla Putina pewnie też mi odpowiednią wersję.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Mapanari
Ile jeszcze potrzeba czasu aby obywatele Europy zrozumieli że największym wrogiem Europy są banki i korporacje finansowe. Bezproduktywne, blokujące rozwój produkcji, wymyślające ciągle nowe "produkty" finansowe aby usidlać ludzi i firmy.
  • 3
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kaowiec84
Z tego co pamietam to Grecja nie tak dawno grozila ze nie odda wogole pieniedzy. Swoja droga nie wiem co w tym dziwnego ze ci ktorzy pozyczaja pieniadze chca w jak najlepszy sposob zabezpieczyc sie na przyszlosc gdy przyjdzie do splacania dlugu.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane