• rozwiń
    • WIG20 2290.19 +0.42%
    • WIG30 2604.80 +0.27%
    • WIG 59106.29 +0.37%
    • sWIG80 11627.34 +0.22%
    • mWIG40 4158.01 +0.31%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Hiszpania

Urzędnik przez dekadę udawał, że pracuje. Sąd nie miał litości

Wychodził na przerwę trzy minuty przed czasem. Władze ukarały pracownika Odtwórz: Wychodził na przerwę trzy minuty przed czasem. Władze ukarały pracownika
Wychodził na przerwę trzy minuty przed czasem. Władze ukarały pracownika "Źródło: TVN24 BiS"

Sąd w Walencji orzekł dziewięcioletni zakaz pełnienia funkcji w administracji publicznej wobec urzędnika, który ponad dekadę nie pracował, ale pobierał wynagrodzenie.

W orzeczeniu wydanym w piątek wieczorem sędzia stwierdził, że Carles Recio świadomie oszukiwał swego pracodawcę, którym był ratusz w Walencji. Wskazał, że urzędnik pojawiał się w pracy jedynie nad ranem i po południu, aby odbić kartę pracowniczą.

W uzasadnieniu werdyktu sędzia podkreślił, że Recio oszukiwał swego pracodawcę w sposób "ciągły" i "z pełną świadomością unikał podjęcia pracy i wykonywania powierzonych mu obowiązków".

- Swoim postępowaniem oskarżony wystąpił przeciwko interesowi publicznemu (…). Naraził też na poważne straty wizerunek administracji publicznej - dodał sędzia.

Zeznania pracowników

Proces wobec byłego szefa miejskiego archiwum został zainicjowany przez władze Walencji. W pozwie oskarżyły one Recio, że ponad dekadę nie pracował, choć pobierał od ratusza wysokie wynagrodzenie – 50 tysięcy euro rocznie.

Ratusz wystąpił do sądu po tym, gdy w marcu br. prokuratura generalna w Madrycie wycofała pozew złożony z urzędu wobec Carlesa Recio. Decyzja ta wywołała wiele kontrowersji, gdyż przeciwko urzędnikowi zeznawać chcieli jego koledzy z pracy. Przedstawiali oni liczne dowody na to, że Recio świadomie oszukiwał władze miejskie.

Kilka osób z personelu ratusza potwierdziło hiszpańskim mediom, że w ciągu dziesięciu lat rutyna 53-letniego dziś urzędnika była taka sama. - Pojawiał się on tylko po to, aby odbić kartę pracowniczą o 7.30 i o 15.30. Pomiędzy tymi godzinami nie było go w urzędzie - zeznali.

Niektórzy z pracowników ratusza podczas składania zeznań ujawnili, że pewnego dnia dyrektor archiwum miejskiego pojawił się przy wejściu do pracy jedynie w szlafroku i kapciach, po czym odjechał samochodem.

Tłumaczenia urzędnika

Recio bronił się twierdząc, że nie pracował wewnątrz budynku ratusza. W prokuraturze zeznał, że nie mógł wykonywać swoich obowiązków, gdyż władze miasta nie reagowały na jego prośby dotyczące przydzielenia mu komputera.

Carles Recio, który w sierpniu 2016 roku został dyscyplinarnie zwolniony z pracy, utrzymywał, że w ciągu "ostatnich 10 lat wykonał wiele ważnych zadań poza siedzibą archiwum".

- Realizowałem powierzone mi zadania poza terenem urzędu. Nie mogę ujawnić, co robiłem poza biurem, gdyż charakter mojej pracy był poufny - tłumaczył się urzędnik.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane