• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Temat: Włochy

W centrum włoskiego miasta jeść można tylko idąc. Wysoka kara za złamanie przepisów

Ile kosztuje podróż do Florencji? Odtwórz: Ile kosztuje podróż do Florencji?
Ile kosztuje podróż do Florencji? "Źródło: TVN24 BiS"

Władze Florencji zabroniły siadania z prowiantem bądź jedzeniem kupionym na wynos w ścisłym historycznym centrum. To oznacza, że w tym rejonie miasta, obleganym przez turystów, jeść można tylko idąc.

Rozporządzenie podpisane w poniedziałek przez burmistrza Dario Nardellę dotyczy zakazu zatrzymywania się i siadania z jedzeniem na schodach, chodnikach, na progach sklepów i lokali gastronomicznych, domów mieszkalnych i na krawężnikach.

Takie "biwaki", nawet najkrótsze, w celu zjedzenia kanapki czy kawałka pizzy zabronione są w porze obiadu, między godziną 12 a 15 oraz kolacji, czyli od godziny 18 do 22. Zakaz obejmuje rejon pełen lokali gastronomicznych via dei Neri, a także Piazzale degli Uffizi, Piazza del Grano i Via della Ninna. Znajdują się tam Galeria Uffizi i Most Złotników.

Kara za złamanie tego zakazu wynosi od 150 do 500 euro (równowartość od 643 do nawet ponad dwóch tysięcy złotych).

Zakaz "pikników"

Na właścicieli lokali, sprzedających jedzenie na wynos, nałożono obowiązek wywieszania w nich treści rozporządzenia w widocznym miejscu - po włosku i angielsku.

Władze wyjaśniły, że decyzję tę podjęły na wielokrotne prośby mieszkańców, którzy dzwoniąc do straży miejskiej apelowali o interwencję, by odblokować ulice i wyjścia z kamienic, zajęte przez grupy siedzących wszędzie turystów.

Burmistrz Nardella napisał na portalu społecznościowym, że konieczny jest szacunek dla Florencji. "Niekiedy mamy do czynienia z turystami, którym brakuje dobrych manier wobec naszego miasta, także za sprawą małych gestów" - wskazał. Przypomniał, że obszar centrum, na którym wprowadził zakaz "pikników", znajduje się na liście dziedzictwa UNESCO.

Dario Nardella podkreślił, że jego rozporządzenie ma działać "odstraszająco". "Turyści, którzy zachowują się tak, jak robiliby to u siebie w domu, zawsze są i będą naszymi najmilej widzianymi gośćmi, zwłaszcza jeśli chcą posmakować naszych specjałów gastronomicznych" - napisał burmistrz. Na końcu zaznaczył, że "tylko ten, kto kocha Florencję, zasługuje na Florencję".

Ten sam burmistrz nakazał w zeszłym roku służbom miejskim polewać schody kościołów i chodniki w historycznym centrum w porze obiadowej również po to, by uniemożliwić turystom siadanie na nich z prowiantem.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane