• rozwiń
    • WIG20 2331.08 +0.99%
    • WIG30 2676.59 +1.15%
    • WIG 60003.90 +0.96%
    • sWIG80 11629.93 +0.12%
    • mWIG40 4044.39 +1.18%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Afera w Volkswagenie

Były szef Volkswagena może mieć kolejne problemy

Cieżka przyszłość samochodów z silnikami spalinowymi Odtwórz: Cieżka przyszłość samochodów z silnikami spalinowymi
Cieżka przyszłość samochodów z silnikami spalinowymi "Źródło: TVN24 BiS"

Jak informuje "Financial Times", rada nadzorcza Volkswagena rozważa, czy ubiegać się o odszkodowanie od byłego dyrektora generalnego koncernu motoryzacyjnego Martina Winterkorna. To nie pierwsze kłopoty byłego szefa Volkswagena. Winterkorn został wcześniej oskarżony przez prokuratorów w Detroit o spisek mający na celu wprowadzenie w błąd amerykańskich regulatorów.

Michael Brendel, rzecznik rady nadzorczej Volkswagena przyznał, że koncern od dłuższego czasu badał, czy roszczenia odszkodowawcze mogą być skierowane przeciwko byłym lub obecnym członkom zarządu.

- W tej kwestii kierujemy się wyłącznie dobrem firmy - powiedział Brendel, jednocześnie zastrzegając, że nie podjęto jednak ostatecznej decyzji.

Winterkorn, za pośrednictwem swoich prawników, odmówił komentarza w tej sprawie.

Jak informuje "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" były szef koncernu zarobił ponad 100 milionów euro w czasie swojej kariery w Volkswagenie. Do tego należy doliczyć 30 milionów euro, które trafiło do jego funduszu emerytalnego. Według FAS, teraz - w obliczu potencjalnego wniosku o odszkodowanie - jego cała fortuna może być jednak zagrożona.

Jakie zarzuty

Były szef Volkswagena Martin Winterkorn został oskarżony przez prokuratorów w Detroit o spisek mający na celu wprowadzenie w błąd amerykańskich regulatorów.

Zdaniem prokuratorów - jak podaje "Financial Times" - 70-latek jest jednym z sześciu byłych pracowników VW, którzy brali udział w projektowaniu i ukrywaniu nielegalnego oprogramowania znanego pod angielską nazwą "defeat device" (urządzenie udaremniające), używanego przez producenta samochodów w latach 2006-2015.

Winterkorn usłyszał zarzuty w marcu, ale zostały one ujawnione dopiero teraz.

Przypomnijmy, że Winterkorn zrezygnował ze stanowiska szefa koncernu niedługo po wybuchu skandalu związanego z fałszowaniem wyników pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników diesla.

Nielegalne urządzenia

We wrześniu 2015 roku Volkswagen przyznał się do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów urządzeń udaremniających, które w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Volkswagen przyznał się w marcu 2017 roku do oszukania amerykańskich agencji regulacyjnych, w tym Agencję Ochrony Środowiska oraz Radę ds. Zasobów Powietrznych w Kalifornii. Urządzenia zainstalowano w prawie 600 tysiącach pojazdów sprzedawanych w USA od 2009 roku.

Winterkorn, który został szefem Volkswagena w 2007 roku twierdzi, że o sprawie dowiedział się dopiero w momencie, w którym została ona publicznie ujawniona. Niemieccy prokuratorzy są jednak zdania, że Winterkorn mógł być świadomy problemów znacznie wcześniej niż przyznaje.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane