• rozwiń
    • WIG20 2188.24 +0.40%
    • WIG30 2481.46 +0.42%
    • WIG 57863.03 +0.42%
    • sWIG80 11638.04 +0.42%
    • mWIG40 3734.43 +0.52%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Ukraiński minister gospodarki: rezygnuję, bo moje reformy są blokowane

Ukraiński minister gospodarki: rezygnuję, bo moje reformy są blokowane
Foto: Shutterstock / Wikipedia Foto: Aivaras Abromaviczius objął tekę ministra gospodarki w grudniu 2014 roku

Minister rozwoju gospodarczego i handlu Ukrainy Aivaras Abromaviczius oświadczył w środę, że w związku z blokowaniem reform ustępuje ze stanowiska. Pochodzący z Litwy polityk ogłosił, że nie może pracować, gdy jego działania są „aktywnie" bojkotowane.

- Podjąłem decyzję o złożeniu dymisji ze stanowiska ministra. Przyczyną jest ostra aktywizacja blokowania ważnych reform w naszym kraju – powiedział na konferencji prasowej.

Szara eminencja ekipy Poroszenki

Abromaviczius oskarżył o to Ihora Kononenkę, wiceprzewodniczącego frakcji parlamentarnej prezydenckiego Bloku Petra Poroszenki i partnera biznesowego szefa państwa. Kononenko uważany jest za szarą eminencję w ekipie Poroszenki.

Na dymisję ministra zareagował ambasador USA w Kijowie Geoffrey Pyatt, który nazwał na Twitterze Abromavicziusa „czempionem reform” i człowiekiem, który wierzy w Ukrainę, na którą zasługują jej mieszkańcy.

Do rezygnacji Abromavicziusa odniósł się także były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, który jest obecnie szefem administracji obwodowej w Odessie na południu Ukrainy. W umieszczonym na Facebooku komentarzu oświadczył, że odejście ministra rozwoju gospodarczego wywołały działania premiera Jaceniuka.

- Pracuję z Aivarasem w radzie ds. reform przedsiębiorstw państwowych (…) i chcę potwierdzić, że wszystkie nasze inicjatywy na rzecz zmiany ich szefów blokowane są osobiście przez premiera z polecenia Ihora Kononenki i jeszcze kilku grup wpływu – podkreślił.

"Nie chcemy być przykrywką"

- Ja i moja ekipa nie chcemy być przykrywką dla otwartej korupcji ani marionetkami dla ludzi, którzy w stylu starych władz chcą mieć kontrolę nad państwową kasą. Nie chcę jeździć do Davos i opowiadać tam o naszych sukcesach w czasie, gdy za naszymi plecami załatwiane są czyjeś interesy. Ci ludzie mają nazwiska i jedno z nich chcę ujawnić. Jest to Ihor Kononenko – oświadczył.

- Nie chodzi jedynie o brak wsparcia czy woli politycznej. Są to aktywne działania, których celem jest sparaliżowanie naszych reformatorskich wysiłków: od odwołania ochrony ministra i członków jego rodziny do narzucania pod wciąż narastającym naciskiem wątpliwych person jako członków mojej ekipy i na kluczowe stanowiska w przedsiębiorstwach państwowych – wyjaśnił.

Kononenko: to emocje

Kononenko odpowiedział, że oświadczenie ministra wywołane było emocjami. Ocenił, że decyzja Abromavicziusa o odejściu z ministerstwa gospodarki to próba przerzucenia odpowiedzialności za złą pracę tego resortu.

- Uważam, że wystąpienie pana Abromavicziusa związane było z emocjami. Są pozytywy w jego pracy na stanowisku ministra, ale są też negatywy. Sądzę, że jest to związane ze słowami niezadowolenia z jego działalności, które padały podczas posiedzenia frakcji (Bloku Poroszenki). Była to taka emocjonalna reakcja – powiedział.

Kononenko uważany jest za jednego z głównych polityków Bloku Poroszenki. Zdaniem komentatorów odpowiada w nim za „delikatne sprawy”, związane z obsadzaniem stanowisk, finansami i działaniami lobbystycznymi.

Wielka prywatyzacja

40-letni Abromaviczius objął tekę ministra gospodarki w grudniu 2014 roku. Wcześniej ten urodzony na Litwie finansista otrzymał z rąk prezydenta Poroszenki obywatelstwo Ukrainy.

Po nominowaniu na stanowisko Abromaviczius zapowiadał, że w swojej pracy skupi się na deregulacji i walce z korupcją. - Trzeba zmienić system, by pozbyć się wszystkich tych funkcji, które nie są niezbędne, a które stworzono, by łupić biznes – mówił. Obiecywał także zredukowanie biurokracji, by na Ukrainie poprawił się klimat dla inwestorów.

W styczniu Abromaviczius ogłosił, że w 2016 roku rozpocznie wielką prywatyzację ukraińskich przedsiębiorstw państwowych. Na sprzedaż zamierzał wystawić 25 firm, w tym m.in. kombinat chemiczny w Odessie, producenta energii elektrycznej Centrenerho, zakłady spirytusowe Ukrspyrt, fabryki maszyn i państwową korporację nasienną DPZKU.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
grzegorz_ziemowit_kowalski
Słusznie postąpił ten Litwin. Dał sygnał, że Poroszenko, jako oligarcha i prezydent w czasach wojny obronnej przed terroryznem Rosji, nie może być gwarantem wolnorynkowych przemian i demokracji. Konieczne są zmiany. Armia ukraińska jest już silniejsza i można rozpocząć proces reform.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kasper1
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane