• rozwiń
    • WIG20 2133.98 -1.07%
    • WIG30 2463.20 -0.86%
    • WIG 56205.55 -0.69%
    • sWIG80 12643.19 +0.13%
    • mWIG40 4216.63 +0.15%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Unia Europejska

Unia Europejska przyjęła dyrektywę o pracownikach delegowanych. Polska i Węgry ostrzegają

Minister Rafalska o pracownikach delegowanych Odtwórz: Minister Rafalska o pracownikach delegowanych
Minister Rafalska o pracownikach delegowanych "Źródło: tvn24"

Ministrowie państw Unii Europejskiej odpowiedzialni za sprawy społeczne w czwartek ostatecznie zatwierdzili w Luksemburgu dyrektywę o pracownikach delegowanych. Regulacje mają wejść w życie w połowie 2020 roku. Nowe przepisy nie podobają się Polsce i Węgrom. Warszawa i Budapeszt twierdzą, że na zmianach stracą przede wszystkim małe i średnie przedsiębiorstwa.

Przeciwko ostatecznemu przyjęciu dyrektywy poza Polską zagłosowały jeszcze Węgry. Od głosu wstrzymały się Łotwa, Litwa, Chorwacja i Wielka Brytania. Wcześniej, pod koniec maja, za zatwierdzeniem tych przepisów opowiedział się Parlament Europejski.

Nowa dyrektywa jest niekorzystna z punktu widzenia interesów polskich firm. Ogranicza ona okres delegowania pracowników do 12 miesięcy z możliwością przedłużenia o sześć miesięcy na podstawie "uzasadnionej notyfikacji" przedstawionej przez przedsiębiorcę władzom państwa przyjmującego.

Polska zaniepokojona

Polska i Węgry podkreśliły we wspólnym oświadczeniu po przyjęciu przepisów, że zmiana dyrektywy w nieuzasadniony i nieproporcjonalny sposób ograniczy swobodę świadczenia usług.

Wiceminister pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed i węgierska sekretarz stanu ds. zatrudnienia Katalin Novak uważają, że dyrektywa zamiast być instrumentem ochrony pracowników, stanie się narzędziem dla działań protekcjonistycznych.

"Z całym prawdopodobieństwem doprowadzi ona do utraty znaczenia instytucji delegowania pracowników i będzie wysoce szkodliwa dla konkurencyjności Unii jako całości" - przestrzegli we wspólnej deklaracji.

Warszawę i Budapeszt niepokoi też niepewność prawna niektórych przepisów. Obie stolice wskazały, że dyrektywa dotknie szczególnie małe i średnie przedsiębiorstwa. Oba kraje są zdania, że dwuletni okres przejściowy to za mało czasu na dostosowanie się do nowych zasad, w szczególności dla małych i średnich firm.

Polska, Węgry, ale także inne kraje, nawet te, które głosowały za przyjęciem przepisów, jak np. Czechy, wskazywały w czwartek, że dyrektywa o pracownikach delegowanych powinna być traktowana jako pakiet z przepisami dotyczącymi kierowców w transporcie międzynarodowym. Negocjacje w sprawie tej drugiej propozycji ciągle jednak trwają.

Wejście w życie

Uchwalone przepisy przewidują, że po okresie delegowania pracownik będzie objęty prawem kraju przyjmującego. Dla polskich przedsiębiorców wysyłających pracowników do krajów zachodnich będzie to oznaczało wyższe koszty.

Obecne przepisy wymagają bowiem, by pracownik delegowany otrzymywał przynajmniej pensję minimalną kraju przyjmującego, ale wszystkie składki socjalne odprowadzał w państwie, które go wysyła. Zmiany przepisów w tej sprawie przewidują wypłatę wynagrodzenia na takich samych zasadach, jak w przypadku pracownika lokalnego.

Regulacje mają wejść w życie w połowie 2020 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane