• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Grecki dramat

Tusk odwołuje szczyt UE w sprawie Grecji. Spotkają się tylko przywódcy państw strefy euro

Tusk odwołuje szczyt UE w sprawie Grecji. Spotkają się tylko przywódcy państw strefy euro Odtwórz: Tusk odwołuje szczyt UE w sprawie Grecji. Spotkają się tylko przywódcy państw strefy euro
Foto: PAP/EPA | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Donald Tusk zdecydował o odwołaniu szczytu | Video: Tusk odwołuje szczyt UE w sprawie Grecji. Spotkają się tylko przywódcy państw strefy euro

Zapowiadany na niedzielę szczyt całej UE w sprawie Grecji został odwołany, zbiorą się jednak przywódcy 19 państw strefy euro - poinformował szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Według unijnych źródeł celem eurolandu jest osiągnięcie "porozumienia co do zasad".

Na Twitterze Tusk przekazał, że spotkanie przywódców eurolandu rozpocznie się o godz. 16 i potrwa aż do zakończenia negocjacji w sprawie zgody na nowy program pomocy dla Grecji.

"Intencją jest osiągnięcie porozumienie co do zasad" w sprawie nowego wsparcia dla Grecji - powiedział unijny urzędnik zaangażowany w przygotowanie spotkania.

Dodał, że szczyt całej UE, który według początkowych planów miał rozpocząć się o godz. 18, tuż po szczycie eurolandu, został odwołany, aby dać przywódcom "dziewiętnastki" więcej czasu na trudne rozmowy. - Możliwe są dwa scenariusze: albo uznajemy, że jest podstawa do rozpoczęcia negocjacji o trzecim programie pomocy dla Aten, albo - że takiej podstawy nie ma - powiedział urzędnik. To decydujący moment - dodał.

Zwołanie szczytu całej UE na niedzielę Tusk zapowiedział w miniony wtorek. Przywódcy mieli na nim przedyskutować, jak sytuacja zagrożonej niewypłacalnością Grecji może wpłynąć na inne kraje unijne. Zdaniem komentatorów odwołanie szczytu może sugerować, że jest szansa na porozumienie z Atenami i dyskusja o konsekwencjach bankructwa Grecji może jeszcze poczekać.




Ostatnie dni

W miniony wtorek po nadzwyczajnym spotkaniu szefów państw i rządów strefy euro Donald Tusk mówił, że ostateczny termin dla Grecji mija w tym tygodniu i Unia nie może wykluczyć czarnego scenariusza.

- Zdecydowaliśmy, że potrzebujemy dwóch formatów w czasie niedzielnego szczytu: całej UE - 28 państw, ale także godziny dla krajów strefy euro. Sytuacja jest naprawdę krytyczna, niestety nie możemy wykluczyć czarnego scenariusza - to znaczy braku porozumienia do niedzieli. To oznacza, że musimy omówić konsekwencje dla całej UE, a nie tylko strefy euro - oświadczył Tusk.

Z kolei w środę Tusk podkreślił, że jeśli do niedzieli nie będzie porozumienia w sprawie pomocy dla Grecji, kraj ten może zbankrutować.

- Jeśli nie będziemy zdolni do zawarcia porozumienia, może dojść do tego, że Grecja zbankrutuje, a jej system bankowy się załamie - powiedział Tusk. - To będzie najbardziej bolesne dla greckiego społeczeństwa - dodał, ostrzegając, że konsekwencje poniesie też cała UE.

Tusk przypomniał, że na znalezienie ostatecznego porozumienia między Grecją a wierzycielami w strefie euro pozostają tylko cztery dni.

Trudne rozmowy

Sprawa kryzysu greckiego i nowych propozycji rządu w Atenach podzieliła ministrów finansów eurostrefy. W niedzielę rano minister Austrii ocenił, że rozmowy są bardzo trudne a nadal rozbieżności dotyczą wielu punktów. Jego zdaniem UE musi uzyskać od Grecji kolejne gwarancje. Podobnie sceptyczny jest minister finansów Finlandii, którego zdaniem warunki przedstawione przez Grecję są niewystarczające.

Z kolei zdaniem przedstawiciela Cypru wyjście Grecji ze strefy euro "zdecydowanie" nie wchodzi w grę.

Wiceszef Komisji Europejskiej ds. euro Valdis Dombrovskis podkreślił, że jest mało prawdopodobne, by KE jeszcze dziś uzyskała mandat do negocjacji trzeciego pakietu ratunkowego dla Grecji.

"Nie wolno"

Z kolei wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego i członek greckiej Syrizy Dimitrios Papadimoulis stwierdził, że Niemcy próbują upokorzyć Grecję przedstawiając nową ofertę programu ratunkowego. - To próba poniżenia Grecji lub obalenia rządu Ciprasa - podkreślił.

Nie wolno dopuścić do opuszczenia przez Grecję strefy euro - podkreślił premier Włoch Matteo Renzi. Dodał, że będzie rozmawiał z niemieckim rządem na temat możliwych kompromistów i nie upokarzania Aten.

- Teraz musi zwyciężyć rozsądek i należy osiągnąć porozumienie. Włochy nie chcą wyjścia Grecji ze strefy euro - podkreślił Renzi. - Cipras złożył propozycje zgodne z wymaganiami europejskimi, musimy podpisać umowę - dodał.

Spotkanie ministrów

O godz. 11 obrady wznowią ministrowie finansów państw strefy euro. W sobotę nie udało im się do dojść do konsensusu. Ministrowie ocenią, czy przedstawione przez Grecję propozycje reform mogą być podstawą do rozpoczęcia negocjacji o nowym programie pomocy dla tego kraju.

W czwartek wieczorem Grecja przesłała kredytodawcom propozycje reform, zwracając się o program pomocowy o wartości 53,5 mld euro na trzy lata. Pieniądze mają pochodzić z Europejskiego Mechanizmu Stabilności (EMS). W zamian władze greckie zaproponowały m.in. podwyżkę podatku VAT, reformę emerytur i administracji publicznej.

Doniesienia nieoficjalne

Według nieoficjalnych doniesień w sobotę część krajów eurolandu uznała, że propozycje Aten nie są wystarczające. Zażądano od Grecji gwarancji, że obiecane działania zostaną wdrożone. Rozpoczęto uzgadnianie wspólnego oświadczenia, w którym Grecja miałaby zobowiązać się do wprowadzenia w przyszłym tygodniu ustaw z reformami.

Ateny miały się na nie zgodzić, ale problem z tekstem oświadczenia miało kilka innych krajów. Grecy mieli się zgodzić na wprowadzenie reform dotyczących deregulacji niektórych zawodów, zmian w podatkach VAT, ograniczenia możliwości przechodzenia na wcześniejszą emeryturę, prywatyzację i wprowadzenia restrykcji na monopole.

W sobotę najmocniej przeciw nowej pomocy dla Grecji miała protestować Finlandia. Według mediów w tym kraju wchodząca w skład koalicji rządowej eurosceptyczna partia Prawdziwi Finowie groziła zerwaniem umowy koalicyjnej w przypadku ustępstw na rzecz Grecji. Minister finansów Finlandii Alexander Stubb dementował w nocy z soboty na niedzielę te doniesienia.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Womenalistka
Czas już skończyć z tym greckim cyrkiem. Przecież widać wyraźnie, że jedyne czego pragną to dalej pozostawać na utrzymaniu ciężko pracujących Niemców, Francuzów, Litwinów, innych narodów UE, czy nawet Polaków chociaż nie jesteśmy w strefie euro. Czas już powiedzieć Grekom: weźcie się do roboty błazny.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
raf_spy
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
hqla
Na tym zdjęciu to prawdziwy Tusk : siła, pewność a przedewszystkim Duma . Tak trzymać i zrób tam prządek : zatłocz te krainy arabami, niech zasmrodzą ten rejon i przygniecą białych . Bylebyś ty trzymał się daleko od Polski z którejś nie bez powodu uciekłeś.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kubat
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ZAK
Loading...
ZAK
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
cepton
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane