• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Grecki dramat

Grecja znów w tarapatach. Tusk apeluje o nadzwyczajne spotkanie

Grecja znów w tarapatach. Tusk apeluje o nadzwyczajne spotkanie

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zaapelował w środę o zwołanie w najbliższych dniach nadzwyczajnego spotkania ministrów finansów państw strefy euro na temat sytuacji Grecji. Wcześniej rozmawiał o tym z greckim premierem Aleksisem Ciprasem.

- Konsultowałem się z przewodniczącym eurogrupy (Jeroenem Dijsselbloemem) oraz (szefem) Komisji Europejskiej (Jean-Claude'em Junckerem). Rozmawiałem dziś rano z premierem Ciprasem. Jestem przekonany, że pracę do wykonania mają wciąż ministrowie finansów - podkreślił Tusk w Brukseli.

Brak postępu

We wtorek wieczorem rzecznik eurogrupy poinformował, że nie ma postępu w negocjacjach między rządem w Atenach a międzynarodowymi wierzycielami w sprawie programu pomocowego dla Grecji. W związku z tym odwołano zaplanowane wstępnie na czwartek spotkanie eurogrupy. Grecka telewizja państwowa informowała jednocześnie, że Cipras zabiega o zwołanie jeszcze w tym tygodniu nadzwyczajnego spotkania przywódców strefy euro w sprawie pomocy dla swego kraju.

Premier Grecji chciałby, by rozmowy zakończyły się najpóźniej na początku maja; po tym terminie kraj będzie potrzebował ponad miliarda euro z pakietu ratunkowego na uiszczenie bieżących zobowiązań.

- Musimy uniknąć powrotu niepewności w odniesieniu do Grecji. Dlatego potrzebna jest konkretna data nowego spotkania eurogrupy w niedalekiej przyszłości. Nie mówię tutaj o tygodniach, ale o dniach - powiedział Tusk na środowej konferencji prasowej.




W ubiegłym tygodniu premier Grecji powiedział kanclerz Niemiec Angeli Merkel, że jego rząd nie jest w stanie przeforsować kolejnych oszczędności, których domagają się od Aten wierzyciele. W rozmowie telefonicznej z szefową niemieckiego rządu zadeklarował, że jego gabinet zrealizuje tylko te reformy, które uzgodnił z pożyczkodawcami w lipcu 2015 roku w związku z trzecim pakietem ratunkowym.

Prośba do Merkel

Według greckich mediów Cipras poprosił Merkel, by używając swoich wpływów, odwiodła wierzycieli od wysuwania dodatkowych żądań. Podkreślił, że już w sprawie dotychczas uzgodnionych reform jego rząd nie ma większości w parlamencie, a kolejne ewentualne warunki są wykluczone. Zaznaczył, że wymaganie od Grecji kolejnych oszczędności miałoby destabilizujący wpływ na kraj. Cipras dysponuje w parlamencie niewielką większością 153 na 300 mandatów.

Jednak po piątkowym posiedzeniu eurogrupy jej szef Dijsselbloem mówił, że nastąpił postęp i porozumienie jest blisko. Na spotkaniu ustalono, że do osiągnięcia porozumienia potrzebny będzie poza reformami także pakiet działań awaryjnych, które zostałyby uruchomione, gdyby Grecji nie udało się wypracować pierwotnej nadwyżki budżetowej (bez kosztu obsługi zadłużenia) w wysokości 3,5 proc. PKB w 2018 roku.

Kredytodawcy oczekują jednak, że grecki parlament przyjmie dodatkowe rozwiązania oszczędnościowe, szacowane na 2 proc. greckiego PKB, już teraz zawierając w prawie automatyczny mechanizm, który pozwoli je uruchomić, jeśli nie zostaną osiągnięte wskaźniki uzgodnione w programie pomocowym. - To wymaga pracy, ale jestem zadowolony z deklaracji greckiego ministra, że będzie nad tym pracował - mówił w piątek szef eurogrupy.

Grecy mają dosyć

Od wielu tygodni przez Grecję przetaczają się protesty przeciwko bolesnym reformom, które rząd w Atenach musi wdrożyć, by spełnić warunki trzeciego programu pomocowego.

Kluczowym elementem reform, które mają dać oszczędności już teraz, jest planowana przez rząd Ciprasa zmiana systemu emerytalnego. Zakłada ona m.in. zredukowanie wszystkich nowych emerytur średnio o 15 proc. oraz zwiększenie składek emerytalnych.

W sierpniu 2015 roku euroland, Europejski Bank Centralny i MFW uzgodniły z władzami Grecji trzeci program pomocowy na kwotę 86 mld euro, zakładający pożyczki w zamian za kolejne oszczędności, reformy i prywatyzację państwowych firm.

Grecja droższa dla turystów:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (16)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Soosie
EU (Niemcy) zadluzyli Grecje w celu zeby tym krajem dominowac. Grecja juz byla pod okupacja niemiecka i teraz tez jest. Cel osiagniety.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
adam_adamskih3tx
Co się tak pastwicie nad Grecją, to samo nas czeka za niedługi czas. Słońce Międzymorza jest dyletantem ekonomicznym, a reszta tego towarzystwa wiele go nie przerasta.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wolverine
Z drugiej strony mam wrażenie ,ze Unia jak chce przykręcić kurek z kasą to mówi ,że Grecja jest w tarapatach i cos jest nie spełnione. Raz ciprasowi udało się wyrolować Niemiaszków ale nie na długo.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
borus87
W jakich tarapatach? Nie przesadzajcie. Zaraz się wszyscy zrzucimy i damy im 100 miliardów euro i będzie cacy.
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
wolverine
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
REALISTA
Kasa pompowana do Grecji wraca do banków -wierzycieli Francji i Niemiec. Grek na oczy nie widzi tej kasy. Generalnie zwykli Grecy mają te długi w żopie. Sami Grecy nie są biedni tylko mają pochowane w skarpetach.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane