• rozwiń
    • WIG20 2207.25 -1.02%
    • WIG30 2509.43 -0.87%
    • WIG 58447.30 -0.69%
    • sWIG80 11609.77 +0.04%
    • mWIG40 3809.56 +0.31%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Zły klimat" na szczycie mocarstw. Trump każe pozostałym czekać na swoją decyzję

Rusza szczyt G7. Jakie są oczekiwania? Odtwórz: Rusza szczyt G7. Jakie są oczekiwania?
Rusza szczyt G7. Jakie są oczekiwania? "Źródło: tvn24bis"

6:1 w sprawie klimatu - tak włoskie media podsumowują ustalenia szczytu najpotężniejszych państw świata G7, który trwa w sycylijskim Taorminie. Donald Trump sprzeciwił się innym i na ostateczne stanowisko Białego Domu w sprawie porozumienia klimatycznego każe czekać jeszcze tydzień. Sprawa wywołała największy spór. Z podziałami na tym tle wiąże się decyzję Trumpa i kanclerz Niemiec Angeli Merkel o rezygnacji z tradycyjnej konferencji prasowej po zamknięciu obrad.

Gospodarz spotkania, premier Włoch Paolo Gentiloni przyznał w piątek wieczorem podsumowując pierwszy dzień obrad, że nadal nie ma zgody w sprawie podejścia do paryskiego porozumienia klimatycznego. Jak wyjaśnił, dyskusja trwa w amerykańskiej delegacji.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że w przyszłym tygodniu podejmie decyzję w sprawie porozumienia klimatycznego z Paryża, o którego realizację zaapelowali do niego partnerzy z G7 w czasie szczytu w Taorminie, na Sycylii.

Porozumienie klimatyczne

Dokument końcowy szczytu G7 na Sycylii ma zostać ogłoszony w sobotę. Według nieoficjalnych doniesień w komunikacie tym znajdzie się deklaracja, że przywódcy Wielkiej Brytanii, Włoch, Niemiec, Francji, Kanady i Japonii dadzą więcej czasu stronie amerykańskiej na podjęcie decyzji, czy zrealizuje postanowienia porozumienia paryskiego ratyfikowanego za prezydentury Baracka Obamy.

Trump wyraził sprzeciw wobec zawartych tam postanowień, by powstrzymać zmiany klimatyczne, uznając założenia za zbyt kosztowne.



Sprawa klimatu wywołała największy spór w czasie obrad w Taorminie. Z podziałami na tym tle wiąże się też decyzja Trumpa i kanclerz Niemiec Angeli Merkel o rezygnacji z tradycyjnej konferencji prasowej po ich zamknięciu. Media przytaczają wypowiedź Merkel, która oceniła, że cała dyskusja na temat zmian klimatycznych była trudna i "niesatysfakcjonująca".

Z nieoficjalnych źródeł, do których dotarli dziennikarze obserwujący obrady, wynika, że ostatecznie wypracowano kompromisowy zapis w dokumencie z ustępstwem wobec amerykańskiej administracji.

Stanowisko USA

W sprawie klimatu Trump jest "odizolowany" od pozostałych uczestników obrad, którzy popierają zobowiązania na rzecz ograniczenia globalnego ocieplenia - zauważa agencja Ansa.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała po pierwszym dniu rozmów na Sycylii, że pozostali uczestnicy przedstawili zupełnie inne argumenty niż amerykański przywódca i apelują o to, by dotrzymał zobowiązań w sprawie klimatu.

Tymczasem, prezydent Trump nie przedstawił oficjalnego stanowiska w sprawie realizacji porozumień z Paryża. - Ostateczną decyzję co do porozumień z Paryża podejmę w przyszłym tygodniu! - napisał na swoim profilu na Twitterze.



Co prawda, amerykański prezydent obiecuje wysłuchać drugiej strony, ale już podpisał np. dekret w sprawie rozszerzenia możliwości dokonywania podmorskich wierceń w celu wydobycia ropy i gazu ziemnego, zredukował ograniczenia emisji szkodliwych gazów - wymienia agencja.

Atmosferę rozmów na ten temat media określają jako "gęstą" i "bardzo szczerą".

W komentarzach zwraca się też uwagę na to, że Trump nie może porozumieć się z europejskimi partnerami i nie jest to kwestia "tłumaczenia". To sprawa różnej wizji świata - zaznaczono.

Mimo dobrej woli

Włoska agencja podkreśla, że nie jest to wynik braku dobrej woli jednej lub drugiej strony, ale zupełnie innej wizji. To dwa różne światy, które wprawdzie próbują ze sobą rozmawiać, ale się nie rozumieją - dodaje.

Choć europejscy liderzy wymienili przede wszystkim sprawę klimatu jako przeszkodę na drodze do porozumienia, to drugą dzielącą USA i Europę kwestią jest kwestia handlu oraz symbolizujące postawę Donalda Trumpa jego hasło "America first". Szczyt ukazał, odnotowano w relacji telewizji RAI, że nie do pogodzenia jest ten nowy protekcjonizm z europejskimi aspiracjami wolnego handlu.

Ansa podsumowuje, że dla europejskich liderów spotkanie z Trumpem było "traumatyczne", bo nie jest on przyzwyczajony do "wyrafinowanej brukselskiej dyplomacji".

Dziennik "La Stampa" odnotowuje w sobotę, że porozumienie dotyczy na razie wyłącznie walki z terroryzmem. Komentator gazety pisze o gotowym fragmencie dokumentu końcowego na temat migracji, w którym – jak twierdzi - ma zostać uznane prawo państw do ochrony swych granic. To by znaczyło, że przeważy linia Donalda Trumpa - wyjaśnia.

"Mur Trumpa, by zatrzymać imigrację zaczyna się w Taorminie wraz z tym komunikatem" - konstatuje turyński dziennik.

"Corriere della Sera" pisze o staraniach włoskich gospodarzy o to, by wobec wielu rozbieżności "uratować" komunikat końcowy oczekiwany na zamknięcie obrad w sobotę. Ale sama strona włoska, jak podkreśla gazeta, przyznaje: "Nie możemy dokonać cudu".

Katolickie "Avvenire", nawiązując do sporów o porozumienie klimatyczne, stwierdza, że wśród przywódców światowych potęg panuje na szczycie "zły klimat".



Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane