• rozwiń
    • WIG20 2226.15 -0.42%
    • WIG30 2523.50 -0.33%
    • WIG 58622.10 -0.33%
    • sWIG80 11587.49 +0.13%
    • mWIG40 3749.04 -0.26%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: USA

Sprzeciw na nic się zdał. Zacieśnią współpracę bez udziału Stanów Zjednoczonych

Trump: USA wycofa się się z TPP Odtwórz: Trump: USA wycofa się się z TPP
Trump: USA wycofa się się z TPP "Źródło: tvn24"

Pomimo niechęci ze strony prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, ministrowie krajów z regionu Azji i Pacyfiku zdecydowali się przywrócić ideę Partnerstwa Transpacyficznego. Sygnatariusze umowy generują około 40 procent globalnej wymiany handlowej.

Ministrowie odpowiedzialni za handel z 11 państw rejonu Azji i Pacyfiku spotkali się niedzielę w stolicy Wietnamu Hanoi na szczycie APEC. Głównym celem było tchnięcie nowego życia w TPP (Trans Pacific Partnership) - informuje BBC.

Na tym, żeby międzynarodowe porozumienie zaczęło funkcjonować, zależało głównie Japonii, Australii i Nowej Zelandii.

Reuters powoływał się na ministrów handlu Nowej Zelandii Todda McClaya oraz Meksyku Ildefonso Guajardo, którzy zgodnie twierdzili, że trwają prace nad stworzeniem TPP opartego na 11 członkach. - Kraje złożą propozycje mogące popchnąć do przodu TPP w listopadzie - mówili ministrowie, dodając, że kolejne spotkanie krajów zainteresowanych nowym kształtem porozumienia odbędzie się w lipcu w Japonii.

Twarde "nie"

Na spotkaniu w Wietnamie był obecny także przedstawiciel USA ds. handlu zagranicznego Robert Lighthizer. - Wierzę, że do pewnego stopnia pojawi się tu seria bilateralnych porozumień z partnerami tej części świata - oświadczył w Hanoi Lighthizer, dodając, że "dwustronne negocjacje są lepsze dla USA".

Stany Zjednoczone w każdym momencie mogą przystąpić do umowy. Ale wydaje się to mało prawdopodobne, bo po wygranych wyborach prezydenckich Donald Trump stwierdził, że jego kraj nie chce angażować się w ten układ.

Wcześniej porozumienie handlowe z 2015 roku było przyrównywane do umów handlowych cementujących Unię Europejską, bo, zgodnie z założeniami, na jej mocy współpraca między zrzeszonymi miała się zacieśnić - przypomina BBC.

Jednak już w styczniu tego roku amerykański prezydent Donald Trump podpisał dekret, na mocy którego Stany jednoczone wycofały się z funkcjonowania TPP - realizując w ten sposób jedną z obietnic wyborczych. Jego zdaniem, porozumienie wpłynęłoby niekorzystanie między innymi na rynek pracy w USA.

Co dalej?

Media podkreślają, że dla Waszyngtonu obecnie większy priorytet ma renegocjacja umowy NAFTA - o wolnym handlu w Ameryce Północnej. O spotkanie z Lighthizerem poprosiły prawie wszystkie państwa należące do APEC - poinformowała strona amerykańska. Prezydent Trump zdążył dotychczas zapowiedzieć chęć negocjowania dwustronnych umów o wolnym handlu z Chinami, Japonią i Koreą Płd., a także z Kanadą i Meksykiem.

Wicepremier i minister finansów Japonii Taro Aso wielokrotnie wyrażał w br. nadzieję na powrót USA do rozmów o TPP. Według Aso Stany Zjednoczone nie mają żadnej gwarancji, że dwustronny układ z Tokio zapewni korzystniejsze warunki. Zastępca sekretarza generalnego rządzącej w Japonii Partii Liberalno-Demokratycznej Yasutoshi Nishimura cytowany przez Kyodo twierdzi, że w nowej sytuacji geopolitycznej, przy nowych umowach o wolnym handlu państw wspólnoty z UE oraz wobec chińskiej inicjatywy RCEP Waszyngton może stracić konkurencyjność na japońskim rynku.

Lighthizer powiedział w Hanoi, że określenie "protekcjonizm", którego wystrzega się nowa administracja prezydenta Trumpa, nie oddaje tego, co powinno się robić dla promocji wolnego handlu. "Chcemy wolnego handlu, chcemy sprawiedliwego handlu, chcemy systemu prowadzącego do większej efektywności rynku na całym świecie" - tłumaczył na spotkaniu APEC przedstawiciel Waszyngtonu.

Szansa dla Chin

Obserwatorzy twierdzą, że luka po USA w TPP stwarza dla Chin idealną okazję do promowania własnego porozumienia o wolnym handlu - Regionalnego Zrównoważonego Partnerstwa Ekonomicznego (RCEP). Chińskie porozumienie nie obejmuje tak wielu pól współpracy jak TPP, a także nie wymaga dostosowywania się do trudnych do spełnienia warunków dotyczących ochrony własności intelektualnej, praw pracy oraz kwestii związanych ze środowiskiem.

Spośród państw, które miały przystąpić do pierwotnej wersji TPP, Australia, Brunei, Japonia, Malezja, Nowa Zelandia, Singapur i Wietnam należą do grupy 16 państw negocjujących chęć przystąpienia do RCEP.

Poza nimi w skład chińskiej inicjatywy wchodzą także: Kambodża, Indie, Indonezja, Laos, Mjanma, Filipiny, Tajlandia i Korea Płd, natomiast w TPP miały znaleźć się również: Peru, Meksyk, Chile, Kanada i USA.

APEC zrzesza 21 państw: Australię, Brunei, Kanadę, Chile, Chiny, Tajwan, Hongkong, Indonezję, Japonię, Koreę Płd., Malezję, Meksyk, Nową Zelandię, Peru, Filipiny, Papuę Nową Gwineę, Rosję, Singapur, Tajlandię, USA oraz Wietnam.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Przemysławn7ha
Jak widać fanów USA zatkało?
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
E tam
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane