• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Cameron dał się przekonać. Zrezygnuje z ograniczenia zasiłków obywatelom UE

Cameron dał się przekonać. Zrezygnuje z ograniczenia zasiłków obywatelom UE
Foto: Primelocation Foto: Knightsbridge, Londyn

Brytyjski rząd zrezygnuje z prób ograniczenia obywatelom Unii Europejskiej dostępu do zasiłków w ramach renegocjacji członkostwa W. Brytanii w UE - pisze środowy "The Times". Decyzja miała zapaść po serii konsultacji z innymi stolicami.

W ciągu najbliższych dni premier David Cameron ma się spotkać z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem, aby ustalić, czy zmiana stanowiska pozwoli na zamknięcie negocjacji ws. przyszłości W. Brytanii w UE jeszcze podczas ostatniego spotkania szefów rządów i państw w tym roku, 17 grudnia.

Jak pisze korespondent gazety w Brukseli Bruno Waterfield, brytyjski premier miał podjąć taką decyzję po dziesięciu dniach tzw. "konfesjonałów" - dwustronnych spotkań przedstawicieli państw członkowskich z negocjatorami Unii Europejskiej.

Podczas rozmów - w których Unię Europejską reprezentował szef gabinetu Donalda Tuska i były polski minister ds. europejskich Piotr Serafin - Londyn miał otrzymać jednoznaczny sygnał, że osiągnięcie porozumienia w kwestii zasiłków będzie bardzo trudne. Jednoznaczny sprzeciw wyraziły m.in. Polska i Węgry.

Polska i Węgry jednym głosem

Jeśli do porozumienia między W. Brytanią a pozostałymi państwami członkowskimi Unii doszłoby jeszcze w grudniu, brytyjskie referendum w sprawie członkostwa w UE mogłoby się odbyć w czerwcu lub lipcu 2016. W przeciwnym razie negocjacje będą kontynuowane w lutym, co przesunie pierwszą możliwą datę referendum na jesień 2016 r.



Brytyjski minister ds. europejskich David Lidington ocenił w ubiegłym tygodniu, że zorganizowanie referendum, w tym przeprowadzenie niezbędnej legislacji przez brytyjski parlament, zajmie "co najmniej cztery, pięć miesięcy od zakończenia negocjacji".

Zrezygnowanie z ograniczenia dostępu do zasiłków dla słabo zarabiających obywateli Unii Europejskiej (tzw. in-work benefits) może jednak wywołać poważne napięcia w samej Partii Konserwatywnej. Jak ocenia "The Times", taki manewr może sprawić, że minister spraw wewnętrznych Theresa May - reprezentująca eurosceptyczne skrzydło partii i wymieniana jako kandydatka do zastąpienia Davida Camerona na stanowisku premiera - może zdecydować się na otwarte namawianie do tzw. Brexitu (wyjścia W. Brytanii z UE).

Według opublikowanego kilka dni temu sondażu 52 proc. Brytyjczyków popiera wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a 48 proc. jest za pozostaniem we wspólnocie.

Referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE zgodnie z przedwyborczymi zapowiedziami Davida Camerona musi się odbyć najpóźniej do końca 2017 r.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
denm
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kutar44
Teraz zrozumialem dlaczego w tle pani premier Szydło zabrakło flagi Uni Europejskiej !
Nie będzie zasiłków, nie będzie flagi europejskiej. A co ....
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
emex74
ci co pracowali i wypracowali powinni mieć. Do wysokości wypracowanego zasiłku, z odjęciem tych kwot od przyszłych emerytur.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane