• rozwiń
    • WIG20 2342.51 -0.06%
    • WIG30 2679.16 -0.08%
    • WIG 60929.94 +0.05%
    • sWIG80 11959.82 +0.27%
    • mWIG40 4051.25 +0.39%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Londyn chciałby ograniczyć swoje finansowanie w UE. "Nie jest to takie proste"

Londyn chciałby ograniczyć swoje finansowanie w UE. "Nie jest to takie proste"

Wielka Brytania przed wystąpieniem z Unii Europejskiej powinna wywiązać się ze wszystkich swoich zobowiązań wobec budżetu UE na lata 2014-2020 - ocenił w czwartek w Brukseli wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański.

W środę Szymański wziął udział w spotkaniu z negocjatorami Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej, którzy będą prowadzić rozmowy z Londynem w sprawie warunków Brexitu. Sprawa brytyjskich zobowiązań wobec unijnego budżetu to jeden z głównych problemów do ustalenia w tych negocjacjach.

Zobowiązania Wielkiej Brytanii

- Wielka Brytania z całą pewnością chciałaby ograniczyć stopień swojego zaangażowania finansowego w projekty europejskie. Te pieniądze, mam wrażenie, niektórzy brytyjscy politycy już zaczęli wydawać na bardzo zbożne zresztą cele. Ale nie jest to takie proste - powiedział Szymański dziennikarzom.

Jak dodał, UE wraz z Wielką Brytanią uzgodniła zobowiązania finansowe wobec unijnego budżetu do roku 2020.

- Wewnętrzna sytuacja w jednym z krajów członkowskich nie może automatycznie skutkować wygaszeniem tego typu obligacji - ocenił minister.

- To logiczne i jasne stanowisko, że zobowiązania, co do których Wielka Brytania sama dobrowolnie przystała, powinny być respektowane - dodał. Przyznał, że rozmowy w tej sprawie zapewne będą bardzo trudne.

Płatnik netto

Wielka Brytania jest jednym z płatników netto do unijnej kasy, co oznacza, że więcej do niej wpłaca niż otrzymuje. Rząd w Londynie zapowiada, że do marca 2017 r. oficjalnie notyfikuje UE zamiar wystąpienia z Unii, co otworzy drogę do rozpoczęcia negocjacji w sprawie warunków Brexitu. Zgodnie z unijnym traktatem od momentu notyfikacji do wystąpienia z UE mogą upłynąć maksymalnie dwa lata, co oznacza, że Wielka Brytania opuści UE w 2019 r. Tymczasem aktualny wieloletni budżet unijny obejmuje lata od 2014 do 2020 r.


Portal "Politico Europe" podał w czwartek, że według nieoficjalnych szacunków Londyn musiałby wpłacić do unijnej kasy w ramach ustaleń na lata 2014-2020 od 55 mld do 65 mld euro.

Z polskiego punktu widzenia, poza uściśleniem zobowiązań finansowych Wielkiej Brytanii, w porozumieniach o warunkach Brexitu i nowych relacjach między UE a Wielką Brytanią należy rozwiązać także problem praw nabytych obywateli UE mieszkających w Wielkiej Brytanii.

- To nie tylko kwestia pracowników, ale też przedsiębiorców, studentów, naukowców. Wszystkie te grupy powinny być dostrzeżone w tym procesie, bo ich status może być różny - powiedział Szymański.

"W zasięgu ręki dobre porozumienie"

Dodał, że porozumienie musi ukształtować też przyszłe relacje handlowe między UE a Wielką Brytanią.

- Nie ma żadnych obiektywnych powodów, aby te relacje handlowe nie były jak najbliższe, by Wielka Brytania nie pozostała w unii celnej - powiedział. - Natomiast to również wymaga spełnienia kryteriów proporcjonalności i pewnej równowagi praw i obowiązków.

Zdaniem Szymańskiego "w zasięgu ręki jest bardzo dobre porozumienie" w sprawie mandatu do negocjacji 27 państw UE z Wielką Brytanią. Minister podkreślił, że konieczne jest utrzymanie jedności UE. Każde osłabienie tej jedności będzie skutkowało gorszym porozumieniem z Londynem, które może grozić rozpoczęciem dekompozycji Unii - ostrzegł.

W ocenie ministra sukces lub porażka negocjacji z Londynem "może przynieść nieodwracalne skutki dla konstrukcji samej UE". Jak dodał, w szczególności dotyczy to konstrukcji i kondycji wspólnego rynku UE.

Zobacz: Bilans walki o Brexit. Wciąż wiele niewiadomych (Film z 18.10.2016)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Szpilka1
Pan Szymański chyba słusznie zauważył, że nie wywiązanie się tego naszego "najlepszego" sojusznika z zobowiązań finansowych może odbić się finansową klapą dla Polski.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
infix
A to cwaniaczki.

Kiedyś widziałem taki żarcik rysunkowy z wykresem "Czy jesteś za przyjęciem euro?" i niewielki procent "Nie", a prawie wszyscy "Tak, przyjmę każdą ilość".
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane