Scrutinizer
No to wzrost euforii u już i tak euforycznych wielbicieli Trumpa gwarantowany.
A i ja zaczynam go lubić. Za co? Gościu mi się podoba, bo otwarcie mówi o tym, że nie ma najmniejszego zamiaru spełnić jakiejkolwiek obietnicy wyborczej.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie