• rozwiń
    • WIG20 2361.54 +0.93%
    • WIG30 2705.26 +0.89%
    • WIG 60540.83 +1.01%
    • sWIG80 11526.11 +0.38%
    • mWIG40 4142.96 +0.41%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:55

Dostosuj

Temat: Hiszpania

Strajk taksówkarzy przybiera na sile. Protesty w kilkudziesięciu miastach Hiszpanii

Foto: PAP/EPA/ EPA/ZIPI Foto: Strajk taksówkarzy w Madrycie

Strajk taksówkarzy z Barcelony i Madrytu rozszerzył się w poniedziałek na kilkadziesiąt miast Hiszpanii. Główną przyczyną protestu jest żądanie ograniczenia działalności tanich platform taksówkarskich, takich jak Uber i Cabify.

O przyłączeniu się do protestu taksówkarzy z innych hiszpańskich miast poinformował rzecznik prasowy uczestniczącej w proteście spółki Elite Taxi, Alberto Alvarez. Demonstrujący kierowcy domagają się od rządu Pedro Sancheza "działań wobec firm Uber, Cabify i podobnych", którym zarzucają brak odpowiednich certyfikatów oraz nieuczciwą konkurencję.

Rozszerzenie protestu

W Barcelonie bezterminowy strajk rozpoczął się w piątek w godzinach popołudniowych jako konsekwencja werdyktu Sądu Najwyższego Katalonii, który zawiesił obowiązywanie przepisów ograniczających działalność w regionie tanich platform taksówkarskich. W odpowiedzi taksówkarze zablokowali Gran Via, kluczową arterię miasta. Część z nich rozbiła na ulicy namioty.

W sobotę do strajku przystąpili taksówkarze z Madrytu. W stolicy przewożone są jedynie osoby, które muszą pilnie dostać się do szpitala, matki z niemowlętami, niepełnosprawni i kobiety ciężarne.

W poniedziałek w kilku miastach Hiszpanii w strajku brali udział wszyscy taksówkarze. Stuprocentowa frekwencja notowana była w Barcelonie, Walencji, Alicante, a także w miastach Castellon i Benidorm.

Większość korporacji taksówkarskich protestuje też w Maladze, Sewilli, Saragossie, Bilbao, San Sebastian, Vigo, La Coruni, Oviedo i Gijon oraz w miejscowościach położonych na terenie wspólnot autonomicznych Balearów i La Rioja.

Co dalej?

Dalsze rozszerzenie się protestu uzależnione jest od spotkania taksówkarzy z kierownictwem hiszpańskiego ministerstwa ds. rozwoju. Według strajkujących do rozmów z władzami resortu może dojść jeszcze w poniedziałek w godzinach popołudniowych.

Komentatorzy wskazują, że przedłużanie się strajku może przyczynić się do znacznego spadku liczby turystów w Hiszpanii, a w konsekwencji - mniejszych wpływów dla krajowej gospodarki.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane