• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Obawy na rynkach po zwycięstwie greckiej SYRIZY. Euro w dół

Co czeka Grecję? Cztery scenariusze Odtwórz: Co czeka Grecję? Cztery scenariusze
Foto: PAP/EPA | Video: TVN24 BiS Foto: Aleksis Cipras, przywódca partii SYRIZA i najpewniej nowy premier Grecji | Video: Co czeka Grecję? Cztery scenariusze

Radykalnie lewicowa partia SYRIZA wygrała niedzielne wybory w Grecji. Rynki finansowe zareagowały zaniepokojeniem, bo szef zwycięskiego ugrupowania zapowiada zerwanie z polityką oszczędności, a nawet wyjście ze strefy euro.

Możliwość zwycięstwa SYRIZY w greckich wyborach już od jakiegoś czasu rozpalała rynki finansowe i Europę. Nic więc dziwnego, że informacja o wygranej radykalnie lewicowego ugrupowania wywołała reakcję inwestorów.

Euro słabnie

Kurs euro wobec dolara obniżył się w poniedziałek rano do najniższego poziomu od ponad 11 lat, co analitycy wiążą jednoznacznie z wynikiem greckich wyborów i wzrostem obaw o stabilność ekonomiczną w Europie. Kurs europejskiej waluty spadł do 1,1098 dolara, najniższego od września 2003 r. Następnie wartość euro nieco wzrosła i inwestorzy po godz. 6.55 wyceniali europejską walutę na 1,1190 dolara.

- Dopóki dokładnie nie wiemy, jakie poparcie uzyskała zwycięska partia, to będziemy świadkami niepewności wobec euro - uważa Jason Hughes, analityk CMC Markets.  - Najgorszym scenariuszem byłoby wyjście Grecji ze strefy euro. Rynki źle reagują na taką możliwość - dodał.

Podobnie zareagowali inwestorzy walutowi handlujący frankiem szwajcarskim. Przed ogłoszeniem wyników wyborów za jedno euro płacono około 0,9850 franka, a po podaniu tej informacji już około 0,9780.

Impas

Analitycy wskazują, że ewentualna konfrontacja nowego, lewicowego rządu Grecji z "trojką" kredytodawców (Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Unia Europejska i Europejski Bank Centralny) może mieć negatywne konsekwencje nie tylko dla Grecji ale i dla całej strefy euro.

- Jest zagrożenie długotrwałym impasem “trojki” z SYRIZĄ, która będzie próbowała wynegocjować zmniejszenie zadłużenia, cięcie podatków oraz zwiększenie płacy minimalnej - twierdzi Jonathan Loynes, główny ekonomista Capital Economics.

mBank Research tak zareagował na Twitterze: "Największym zagrożeniem dla integralności strefy euro jest system demokratyczny w państwach członkowskich".

Wpis wywołał ożywioną dyskusję w internecie. Zastanawiano się, czego dotyczy. W końcu bank rozwiał spekulacje: "Kontekst to dzisiejsze wybory w Grecji. To demokratyczny wybór, ale i zagrożenie dla strefy euro" - głosił kolejny wpis.

- Podaliśmy tylko mechanizm - odpowiadał bank na kolejne pytania.




 

Zmiana kursu?

Aleksis Cipras, szef SYRIZY, już po ogłoszeniu częściowych wyników niedzielnych wyborów podkreślił:

- Zostawiamy w tyle politykę cięć i oszczędności, idziemy naprzód z godnością i nadzieją, jesteśmy symbolem zmieniającej się Europy.

- Grecy piszą nową historię. Nasz naród dał nam dzisiaj zdecydowane zwycięstwo. Zostawiamy w tyle politykę cięć i oszczędności, strach, który towarzyszył nam przez ostatnie lata. Idziemy naprzód z godnością i nadzieją, w Europie która się zmienia. SYRIZA i my - wszyscy Grecy - jesteśmy symbolem zmieniającej się Europy - powiedział Cipras.

Jak podkreślił, "Grecja zostawia za sobą okres zaciskania pasa i poniżeń". Lider SYRIZY zapowiedział, że jego rząd rozpocznie niezwłocznie negocjacje z wierzycielami Grecji na temat "nowego, uczciwego, trwałego i wzajemnie korzystnego rozwiązania finansowego". - Nasze zwycięstwo oznacza, że trojka, czyli wierzyciele Grecji (Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska) są skończeni - zaznaczył Cipras.

Według oficjalnych wyników głosowania podanych po przeliczeniu 80 proc. głosów, SYRIZA zdobyła ok. 36 proc. głosów a rządząca dotychczas, wraz z socjalistami, konserwatywna Nowa Demokracja 28 proc. Trzecie miejsce przypadło skrajnie prawicowej Złotej Jutrzence, która uzyskała 6,4 proc. głosów.

Nie jest jednak wciąż jasne czy SYRIZA zdobędzie chociaż minimalną większość 151 miejsc w 300-osobowym parlamencie, która umożliwiła by jej samodzielne rządzenie.

Co z tym zadłużeniem?

Wynik wyborów w Grecji ma być głównym tematem poniedziałkowego spotkania ministrów finansów strefy euro. Belgijski minister finansów Johan Van Overtveldt powiedział w niedzielę, że istnieje pewien margines manewru w dyskusjach o restrukturyzacji zadłużenia Grecji, ale nie jest on duży.

- Możemy rozmawiać o sprawach technicznych, o restrukturyzacji długu, ale podstawą musi być przestrzeganie przez Grecję zasad unii monetarnej - one muszą pozostać niezmienne - powiedział Van Overtveldt.

Prezes niemieckiego Bundesbanku Jens Weidmann powiedział w wywiadzie dla radia ARD, że ma nadzieję, iż "nowy grecki rząd nie złoży obietnic, których nie będzie mógł dotrzymać a kraj na nie będzie stać". Zdaniem Weidmanna, dopóki Grecja nie uporządkuje całkowicie swoich finansów publicznych, jakiekolwiek zmiany w programie spłaty zadłużenia będą miały jedynie chwilowy skutek.

Duże oszczędności

Radykalne oszczędnościowe reformy, forsowane przez Samarasa i jego Nową Demokrację zgodnie z programem pomocowym Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, były bardzo niepopularne. Z kolei Cipras obiecywał, że tuż po wyborach skończy z polityką zaciskania pasa oraz będzie dążył do renegocjacji niekorzystnej – jego zdaniem - umowy z UE w sprawie udzielonej Grecji pomocy, mającej ratować jej zadłużoną gospodarkę.

Zadłużenie Grecji wynosi 321,7 mld euro, z czego 240 mld stanowi pomoc finansowa udzielona Atenom w latach 2010-14 na ratowanie greckiej gospodarki przed bankructwem. Obecny program pomocowy UE, w ramach którego Grecja powinna otrzymać jeszcze 1,8 mld euro, wygasa z końcem lutego. Aby Ateny mogły otrzymać te fundusze konieczne jest porozumienie z negocjatorami z trojki (Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska). Nie udało się go osiągnąć w grudniu, ponieważ grecki rząd nie zgodził się na wprowadzanie dalszych oszczędności.

W niedzielnych wyborach startowały 22 ugrupowania. Uprawnionych do głosowania było 9,8 mln obywateli Grecji. 3-procentowy próg wyborczy przekroczy zapewne 7-8 partii. Ostateczne wyniki wyborów oczekiwane są w poniedziałek.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Gość474
trzeba było pozwolić im zbankrutować. Władowano miliardy euro w ludzi, którzy teraz "przestają zaciskać opasa"

niech nie zaciskają... Za rok będą zaciskali w swoich mieszkaniach pętle na szyjach
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane