• rozwiń
    • WIG20 2255.46 -0.74%
    • WIG30 2551.68 -0.72%
    • WIG 59191.71 -0.51%
    • sWIG80 11545.41 +0.30%
    • mWIG40 3759.27 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-08 17:15

Dostosuj

Ogromne podziały i brak porozumienia. Grecja na krawędzi

Foto: PAP/EPA/LAURENT DUBRULE Foto: Trudne rozmowy w Brukseli

Dziewięć godzin trwało spotkanie ministrów finansów państw strefy euro ws. Grecji. Porozumienia nie udało się osiągnąć. Szczyt ma być kontynuowany o godz. 11 w niedzielę. Ministrowie mają zdecydować, czy rozpocząć rozmowy o nowym programie pomocy dla Aten, w zamian za proponowane przez Greków reformy.

Szczyt ministrów trwał od godz. 15.00. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dla wielu ministrów przedstawione przez Grecję propozycje reform nie były wystarczające, by zgodzić się na rozmowy o trzecim programie wsparcia dla tego kraju. Dlatego nie udało się osiągnąć porozumienia i rozmowy będą kontynuowane się w niedzielę o 11.00.

Więcej wymagań

Według nieoficjalnych informacji eurogrupa pracuje nad oświadczeniem, w którym Grecy zadeklarują podjęcie konkretnych reform już w przyszłym tygodniu. Mają to być np. deregulacja niektórych zawodów, zmiany w podatku VAT, ograniczenie możliwości przechodzenia na wcześniejszą emeryturę, prywatyzacja i restrykcje dotyczące monopoli.

Dopiero po podjęciu decyzji przez grecki parlament, ponownie ma spotkać się eurogrupa, by zdecydować o rozpoczęciu negocjacji w sprawie nowego programu pomocy dla Aten.

Finowie na przeszkodzie

Mocno sceptyczna według przedstawionych do tej pory przez Grecję propozycji reform jest ponad połowa strefy euro, około 10 państw. Część z nich ma wprrost opowiadać się za Grexitem.

Według doniesień mediów w Finlandii, to ten kraj najmocniej sprzeciwia się wspieraniu Aten. Fińska telewizja YLE podała, że Fin Alexander Stubb może zablokować zgodę na trzeci program dla Grecji. Jego ustępstwo mogłoby oznaczać zerwanie koalicji rządzącej przez eurosceptyczna partię Prawdziwi Finowie.

Traktat o Europejskim Mechanizmie Stabilności przewiduje, że w wyjątkowych przypadkach, gdy zagrożona jest stabilność finansowa strefy euro, do podjęcia decyzji w sprawie uruchomienia programu pomocy wystarczy większość, złożona z państw, które mają 85 proc. udziałów w kapitale EMS. Finlandia ma niespełna 2 proc., ale niewykluczone, że sprzeciwią się też inne kraje. Gdyby zgody nie wyraziły np. Niemcy, pomoc nie mogłaby być uruchomiona (Berlin ma ponad 27 proc. głosów w funduszu).



Poruszenie wśród obserwatorów wywołała w sobotę informacja niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung", który napisał o dokumencie niemieckiego ministerstwa finansów, zakładającym dwie możliwości. Jedna z nich przewiduje, że Grecja poprawi swe propozycje; druga - że z Atenami będzie się negocjować „przerwę” w obecności w strefie euro. Druga ewentualność zakłada opuszczenie przez Grecję eurolandu na co najmniej pięć lat i zrestrukturyzowanie swego zadłużenia. Grecja pozostałaby członkiem Unii Europejskiej i nadal otrzymywałaby wsparcie „stymulujące wzrost gospodarczy, a także pomoc humanitarną i techniczną”.

Źródła w Brukseli zaprzeczyły, by dokument ten trafił w sobotę na stół negocjacji eurogrupy.

Wniosek Aten

W tym tygodniu Grecja zwróciła się do eurogrupy o program pomocy z Europejskiego Mechanizmu Stabilności na kwotę 53,5 mld euro na trzy lata. Ateny zgodziły się na wprowadzenie prawie wszystkich środków, które wcześniej zdecydowanie odrzucały, m.in. na podwyżkę podatku VAT, reformę systemu emerytalnego i administracji publicznej.

Eksperci eurogrupy i Międzynarodowego Funduszu Walutowego ocenili, że Grecja będzie potrzebować 74 mld euro, w tym blisko 25 mld na dokapitalizowanie banków.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
andreasaa
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
geronimo_may
Jedyne co może zaoferować Grecja to wyspy. Skoro ich nie mozna sprzedać, to powinno ise wydzierżawić i utworzyć coś w rodzaju Honkongu którym beda zarzadzać i czerpać korzyści z podatków wierzyciele przez określony okres np 100lat. Gecja nie ma nic wiecej do zaoferowania
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zdzichkom1
grecy nie maja żadnego przemysłu tylko turystyka. samym bimbrem /metaxa i uzo/ nie spłaci sie długów a kasa poszła wyłącznie na konsympcję
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
- to nie jest " konsympcja", to jest stabilizowanie na niemnieckim rynku pracy i zwiększanie obrotów /zysków/ przez dobijanie "bankruta".
W 2010-tym Grecja już była na dnie z "metaxą i uzo".
Tobie "Provident" nie da grosza jak "wisisz kasę" chyba iż ma inny cel, np. weżmie chałupę za dług 2tys. złotych.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jacek12346
  • 1
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zdzichkom1
ale bredzisz. tenże niemiec daje setki miliardów euro, które teraz grek mu nie zwróci. i jeszcze żądaja i żądają jak nasi górnicy
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Światowit
Niech sobie Grecy idą na emeryturę nawet w kołysce ale na swój koszt, za swoje pieniądze a nie na koszt całej Europy!
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
axtercnaa
Grecy zgodzą się na wszystko i wszystko zostanie tak jak było tylko dług się zwiększy.
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
- tak będzie, ale najważniejszym jest iż Grecja pozostanie w NATO i bądzie przy "miękkim podbrzuszu".
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
roweromaniak
Zgadza się wykonał gesty takie z wysuniętym paluszkiem pośrodku. I nic więcej.
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
roweromaniak
Te gesty wykonał Cipras, rzecz jasna - tak było w zmienionym później podtytule ("Cipras wykonał znaczące gesty w stronę unii" lub jakoś podobnie - nie pamiętam)
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane