• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: 2019-07-19 17:15

Dostosuj

"Nadworny błazen" kłamie? Spór o Brexit

"Nadworny błazen" kłamie? Spór o Brexit
Foto: William Perugini / Shutterstock.com Foto: Referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE odbędzie się w czwartek 23 czerwca.

Były konserwatywny premier Wielkiej Brytanii John Major w niedzielę oskarżył przedstawicieli kampanii za wyjściem kraju z Unii Europejskiej o celowe przedstawianie obywatelom przeinaczonych i fałszywych informacji, by skłonić ich do głosowania za Brexitem.

W wywiadzie dla BBC Major zaapelował do Brytyjczyków, by krytycznie przyjmowali argumenty przedstawiane przez jednego z najbardziej rozpoznawalnych zwolenników Brexitu, byłego burmistrza Londynu Borisa Johnsona, którego nazwał "nadwornym błaznem".

- Oni nakarmili Brytyjczyków całym mnóstwem niedokładnych i zwyczajnie nieprawdziwych informacji. Uważam, że ich kampania graniczy z plugastwem - powiedział Major, ostatni konserwatywny premier (1990-1997) przed obecnym szefem rządu Davidem Cameronem.

Wskazał, że kampania za wyjściem z UE wprowadza wyborców w błąd, wmawiając im, że Wielka Brytania co tydzień musi odprowadzać 350 mln funtów do Brukseli, gdy w rzeczywistości - podkreślił - dwie trzecie tej kwoty otrzymuje z powrotem w postaci dopłat i specjalnego rabatu. Zwolennicy Brexitu zapowiadali, że oddawane UE pieniądze można wydać z lepszym pożytkiem na szkoły i szpitale w kraju, jednak zdaniem Majora "takie obiecywanie wydatków na publiczną służbę zdrowia itp. jest zwyczajnie niedorzeczne". -Jeśli nie potrafią jasno i uczciwie odnieść się do tak prostej sprawy, to w czym możemy im zaufać? - mówił.

Wyraził opinię, że kampania za wyjściem z Unii "jest kłamliwa, a w kwestii tego, co (jej przedstawiciele) mówią o imigracji - bardzo przygnębiająca i okropna". "Oni wprowadzają ludzi w błąd na niespotykaną skalę" - zaznaczył.

"To kwestia demokracji"

Boris Johnson, który pojawił się w tym samym programie, powiedział, że Brexit pozwoliłby Wielkiej Brytanii na "przejęcie z powrotem kontroli" nad pieniędzmi przesyłanymi do Brukseli, a także nad granicami i innymi sferami krajowej gospodarki.

- To kwestia demokracji. Chciałbym, żeby rząd był w stanie wypełniać swe zobowiązania wobec ludzi"= - powiedział. Twierdził też, że na kwotę 350 mln funtów można "rozsądnie" się powoływać; argumentował, że choć rzeczywiście część tej sumy wraca do kraju, to Wielka Brytania nie kontroluje tych środków.

Referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE odbędzie się w czwartek 23 czerwca.

 

Maciej Woroch o szansach na Brexit:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
blanczofia
Anglicy wcale nie straca na wyjsciu z Unii, ktora pcha nosa w nieswoje sprawy. Boja sie tylko politycy i spekulanci finansowi. Dla przecietnego Anglika nic nie zmieni sie. My tez powinnismy wujsc z tej skorumpowanej maszyny.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Lobo168
To że oni mogą wyjść bez większych problemów to nie znaczy że my też możemy. Dzięki dotacjom mamy długi, które będziemy spłacać przez długie lata, jeżeli chcieli byśmy opuścić to przehandlowali by nas jak Grecje.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane