• rozwiń
    • WIG20 2370.63 +0.22%
    • WIG30 2720.26 +0.10%
    • WIG 60938.98 +0.05%
    • sWIG80 12066.06 -0.33%
    • mWIG40 4183.80 -0.49%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Włochy

Burmistrz Bolonii na wojnie ze spaghetti po bolońsku. "To dziwne, czy nawet wstyd"

Szkodliwa substancja w kartonach do pizzy Odtwórz: Szkodliwa substancja w kartonach do pizzy
Szkodliwa substancja w kartonach do pizzy "Źródło: TVN24 BiS"

Burmistrz Bolonii Virginio Merola walczy z potrawą spaghetti po bolońsku, twierdząc, że nie ma takiego dania w tradycji kulinarnej. - To dziwne, czy nawet wstyd być znanym na świecie z powodu czegoś, co nie istnieje - mówi.

Tym samym burmistrz miasta, uważanego za jedną z kolebek znakomitej włoskiej kuchni włączył się w ogólnokrajowy spór na temat spaghetti alla bolognese.

Według zwolenników tradycji danie to, serwowane w restauracjach na całym świecie jako symbol Italii, w ogóle nie istnieje. Również we Włoszech można tę potrawę spotkać w wielu lokalach głównie dla turystów.

Spaghetti po bolońsku

Makaron po bolońsku, czyli z mięsno-pomidorowym sosem ragu podawany jest w stolicy regionu Emilia-Romania wyłącznie ze wstążkami, tagliatelle. Znani szefowie kuchni na czele z Massimo Botturą - właścicielem restauracji uznanej za najlepszą na świecie, tłumaczą, że tylko taki makaron dobrze łączy się z sosem z mięsa. Na spaghetti sos ślizga się - tłumaczą obrazowo kulinarni eksperci.

Poparł ich burmistrz Merola argumentując, że spaghetti po bolońsku to całkowite zaprzeczenie lokalnej kuchni.

W mediach społecznościowych zaczął publikować zdjęcia menu restauracji za granicą, gdzie potrawa ta jest podawana. Poprosił również o przysyłanie podobnych fotografii.

Dziennik "Il Messaggero" podał, że przeciwko inicjatywie burmistrza zaprotestował działający w Bolonii komitet obrońców oryginalnych przepisów wytykając mu nieznajomość historii.

- Same władze Bolonii przygotowywały takie spaghetti w XIX wieku dla uboższych warstw społecznych. Nasz burmistrz powinien uznać wartość historyczną i społeczną tego dania zamiast je atakować - stwierdził rzecznik komitetu Gianluigi Mazzoni.

Zapewniając, że "spaghetti po bolońsku istnieje". - Potwierdzają to dokumenty począwszy od XVI wieku. Twierdzenie czegoś przeciwnego jest historyczną nieścisłością - podkreślił. Zdaniem Mazzoniego trwająca polemika jedynie wyrządza szkodę tradycji miasta.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane