• rozwiń

Śmieciowy rating Rosji uderzy w Polskę? "Region jest dosyć odizolowany"

Agencja S&P obniża rating Rosji. "Reakcja na sytuację w gospodarce" Odtwórz: Agencja S&P obniża rating Rosji. "Reakcja na sytuację w gospodarce"
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: ruble | Video: Agencja S&P obniża rating Rosji. "Reakcja na sytuację w gospodarce"

- Analizujemy, jakie jest przełożenie pomiędzy sytuacją w Rosji a krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Na tę chwilę nie widzimy jakichś ogromnych bezpośrednich ruchów, które implikowałyby negatywne zmiany - podkreślił w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Marcin Petrykowski, dyrektor regionalny na Europę Środkowo-Wschodnią Standard & Poor’s. W poniedziałek agencja S&P poinformowała o obniżeniu ratingu kredytowego Rosji z inwestycyjnego BBB- do BB+, czyli poziomu spekulacyjnego, inaczej śmieciowego.

Według Petrykowskiego “Europa Środkowo-Wschodnia jest jednak dosyć odizolowana od sytuacji w Rosji, oczywiście abstrahując od zależności w postaci gazu”. - Gospodarczo Europa Środkowo-Wschodnia konsekwentnie budowała swoją izolację od Rosji poprzez większą ekspozycję na kraje Europy Zachodniej. To stanowi pewien bufor bezpieczeństwa, który cały czas działa na korzyść krajów Europy Środkowo-Wschodniej - ocenił.

Kilka powodów

Marcin Petrykowski zaznaczył, że decyzja agencji “to reakcja na sytuację, która ma w tej chwili miejsce w rosyjskiej gospodarce”. - Zdajemy sobie sprawę z kilku fundamentalnych problemów przed jakimi stoi ta gospodarka. Przede wszystkim deprecjacja rubla, która cały czas postępuje, coraz większe wyzwania, które stoją przed polityką monetarną i bankiem centralnym pod kątem utrzymania stabilności systemu finansowego - powiedział.

I dodał: - My widzimy perspektywę wzrostu rosyjskiej gospodarki w latach 2015-2018 tylko na poziomie 0,5 proc. W poprzednich czterech latach ta gospodarka rosła około 2,5 proc. Jest to więc zdecydowana obniżka perspektyw wzrostu w trudnym otoczeniu geopolitycznym i gospodarczym. Z tego tytułu nasza reakcja - mówił.

Petrykowski podkreślił także, że decyzja agencji zapewne wpłynie na inwestorów. -  Inwestorzy w niektórych funduszach muszą inwestować w papiery, które mają rating inwestycyjny. Oznacza to, że wielu zarządzających funduszami może stanąć przed koniecznością pozbywania się papierów rosyjskich. To niestety odbije się na gospodarce - stwierdził.

A co z Polską?

Dyrektor regionalny na Europę Środkowo-Wschodnią Standard & Poor’s ocenił też polską gospodarkę. 7 lutego spodziewany jest raport S&P dotyczący właśnie Polski. - Polska gospodarka nadal jest gospodarką stałą, stabilną, która ma silne fundamenty wzrostu. Wisi nad nami potencjalne zagrożenie w postaci tego, co się będzie działo z sektorem bankowym w ramach dyskusji dotyczącej wpływu zawirowań na kursie franka szwajcarskiego. Mamy nadzieję, że to się nie przełoży w żaden sposób, ale jest to temat otwarty, który potencjalnie może mieć jakieś przełożenie - powiedział Petrykowski.

- Ważna jest też sytuacja eurolandu. Połączenie między polską gospodarką a gospodarkami krajów Europy Zachodniej jest bardzo duże - dodał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Tomaj35
Chciałbym przypomnieć ze to jest zasłużony poziom na który Putin usilnie pracował od dłuższego czasu. Dla jego polityki - zastraszania, jest to idealna sytuacja, problem tylko w tym że Rosja biednieje a Putin ciągle się bogaci?!
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane