• rozwiń
    • WIG20 2306.67 -0.64%
    • WIG30 2645.43 -0.77%
    • WIG 59975.08 -0.66%
    • sWIG80 11878.34 -0.22%
    • mWIG40 4036.80 -0.86%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Rosja

"Bankier Kremla" pozwał Rosję. Chce 12 mld dolarów

"Bankier Kremla" pozwał Rosję. Chce 12 mld dolarów

Siergiej Pugaczow, biznesmen, który niegdyś był bliskim współpracownikiem Władimira Putina, a dziś ukrywa się przed nim w Wielkiej Brytanii, pozwał Rosję na 12 mld dolarów.

Pugaczow w latach 90. stał się jednym z najbogatszych ludzi w Rosji. Później nazywano go "bankierem Kremla". Posiadał stocznie, nieruchomości w Moskwie i Sankt Petersburgu, a nawet największą wówczas kopalnię na świecie. Jego majątek - szacowany na 15 miliardów dolarów - został jednak w ciąg ostatniej dekady niemal w całości przejęty przez państwo rosyjskie. 



Teraz Pugaczow uważa, że należy mu się odszkodowanie, bo jego majątek został celowo i bezprawnie zagarnięty przez Kreml. Biznesmen domaga się rekompensaty w wysokości 12 mld dolarów. Dlatego też pozwał rosyjski skarb państwa.

- W ciągu ostatnich kilku lat Rosja wielokrotnie atakuje mnie, moją rodzinę i moje inwestycje. Nie zgadzam się na stosowanie przez Rosję taktyki ciągłego zastraszenia - powiedział briefingu w Paryżu Pugaczow. Biznesmen, który ma też francuskie obywatelstwo dodał, że Kreml pozbawił go całego majątku.

Jego sprawę ma rozstrzygać Stały Trybunał Arbitrażowy w Hadze.

Ścigany i poszukiwany

Rosjanina - na zlecenie Kremla - szuka obecnie Interpol. Ma nakaz jego aresztowania, bo jest podejrzewany o malwersacje finansowe. Według rosyjskich śledczych, dopuścił się defraudacji 700 mln dolarów, które miały służyć do wsparcie Międzynarodowego Banku Przemysłu. Sam Pugaczow zaprzecza tym zarzutom.

Pugaczow był w latach 90. nie tylko biznesmenem, ale także doradcą ówczesnego prezydenta Rosji Borysa Jelcyna. W 1996 roku kierował jego kampanią wyborczą (w jednym z wywiadów stwierdził, że to były ostatnie wolne wybory w Rosji).

Trzy lata później Pugaczow był członkiem wąskiego kręgu osób wokół Jelcyna, która wskazała Putina jako jego następcę. Jak później się okazało, ku swojej zgubie. W 2000 roku Pugaczow kierował kampanią wyborczą Władimira Putina.

Dekadę później stosunki Pugaczowa z Putinem pogorszyły się. W końcu biznesmen zdecydował się na emigrację. Uciekł do Wielkiej Brytanii w 2011 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane