• rozwiń
    • WIG20 2191.74 +0.56%
    • WIG30 2484.04 +0.52%
    • WIG 57886.89 +0.47%
    • sWIG80 11579.30 -0.08%
    • mWIG40 3738.92 +0.64%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:22

Dostosuj

Rosja niszczy zachodnią żywność: ser oraz polskie jabłka

Foto: Reuters TV Foto: Rosja niszczy m. in. sery

W Rosji w czwartek przystąpiono do utylizacji żywności objętej embargiem, a zatrzymanej na granicy. Na pierwszy ogień - jak obwieścił minister rolnictwa Aleksandr Tkaczow w telewizji Rossija 24 - poszło 28 ton jabłek i pomidorów z Polski. Minister nie podał szczegółów. Z kolei rosyjska agencja rolnicza z regionu Belgorod nakazała zniszczenie siedmiu ton nielegalnego sera.

W sierpniu 2014 roku Moskwa wprowadziła zakaz importu żywności z państw Unii Europejskiej, a także z USA, Kanady, Australii i Norwegii, tj. krajów, które nałożyły sankcje na Rosję w związku z jej zaangażowaniem w konflikt na Ukrainie. Pod koniec czerwca 2015 roku premier Dmitrij Miedwiediew podpisał rozporządzenie o przedłużeniu embarga o rok - do 5 sierpnia 2016 roku.

Dekret prezydenta

Od 6 sierpnia obowiązuje dekret prezydenta Władimira Putina, stanowiący, że zatrzymana na granicy żywność objęta embargiem ma być niszczona. Ukaz Putina nie odnosi się do artykułów spożywczych przeznaczonych na użytek własny. Wwieziona nielegalnie do Rosji żywność powinna być utylizowana tak bezpośrednio na granicy, jak i w głębi kraju.

Z propozycją niszczenia zatrzymanej na granicy żywności wystąpił w piątek Tkaczow. Inicjatywę tę natychmiast podchwycił Putin, który polecił rządowi, by podjął stosowne decyzje.

Mimo embarga służby graniczne często zatrzymują duże ilości mięsa, serów, owoców, warzyw oraz innych produktów, których import jest zakazany. Niszczenie żywności ma zniechęcić podmioty, które próbują ominąć embargo.

Różne produkty

W czwartek z różnych miast napływały doniesienia o utylizacji zatrzymanej żywności. W Smoleńsku - na przykład - rozpoczęto niszczenie 55 ton nektarynek, brzoskwiń i pomidorów, wwiezionych do Rosji na podstawie podrobionych dokumentów. Z kolei w Biełgorodzie zniszczono 9 ton żółtego sera niewiadomego pochodzenia. Natomiast w Petersburgu utylizowana jest partia nielegalnego mięsa wieprzowego.

- Te produkty stwarzają niebezpieczeństwo. Nie mają żadnego oznakowania, ani jakichkolwiek danych na temat producenta, daty produkcji, ważności i w związku z tym są niebezpieczne i nie powinny być sprzedawane oraz spożywane - podkreślił Andriej Palcznikow, z regionalnej agencji rolniczej.

Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) kontroluje nie tylko żywność dopiero wwożoną do Rosji, ale także tę, która już trafiła do sprzedaży. W nocy ze środy na czwartek rajd po sklepach przeprowadziła w podmoskiewskim Reutowie. Rzecznik Rossielchoznadzoru Aleksiej Aleksiejenko przekazał, że wykryto produkty mięsne z Polski i Irlandii.

- Budzi to szczególną trwogę, gdyż z Polski wwieziono produkty wieprzowe, a w kraju tym występuje afrykański pomór świń - oświadczył Aleksiejenko, cytowany przez agencję Interfax.

Społeczne odczucia

Decyzja władz o utylizacji żywności została przyjęta przez społeczeństwo niejednoznacznie. Wielu Rosjan - czytamy - uważa, że rząd w swojej kampanii stracił z oczu zwykłych obywateli i ich codzienne problemu. Ponad 267 tys. osób podpisało się po petycją organizacji Change.org, wzywającą Władimira Putina do uchylenia decyzji i przekazania żywności potrzebującym.

„Sankcje doprowadziły do znacznego wzrostu cen żywności. Wiele osób zostały zmuszonych do znacznego ograniczenia swojej codziennej diety. Jeśli można by zjeść te produkty, to po co je niszczyć” - głosi petycja.

Dziennik "Wiedomosti" określił niszczenie żywności jako "demonstracyjne barbarzyństwo" i "wyzwanie rzucone społeczeństwu".

Ile dokładnie?

Reuters pisze, że ceny żywności wzrosły o ponad 20 proc. Dekret prezydenta Putina ws. niszczenia żywności nie określa metody, jaka ma być do tego wykorzystywana. Mówi jednak, że proces ten należy przeprowadzić „wszelkimi możliwymi środkami”.

Nie wiadomo, jak dużo żywności trafia do Rosji nielegalnie, m. in. przez Białoruś. Embargo na razie obowiązuje o połowy 2016 roku. Dotyczy mięsa wieprzowego i wołowego, drobiu, ryb, owoców morza, produktów mlecznych, owoców, warzyw i orzechów. Dotyczy Unii Europejskiej, USA, Australii Kanady i Norwegii.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W "FAKTACH Z ZAGRANICY" W TVN24 BIZNES I ŚWIAT O 20.00

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
politykier
Skoro te produkty zostały zakupione przez Rosjan, to wychodzi na to, że niszczą już własną żywność. A tak nawiasem Putin demonstruje brak wrażliwości na potrzeby własnego społeczeństwa. I właśnie to społeczeństwo powinno rozliczyć go za niebywałe marnotrawstwo.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Efendi123
Rosjanie niszczą żywnośc w momencie gdy bieda tam aż piszczy, ludzie nie mają co jeśc. Co to za społeczeństwo że pozwala władzy się głodzic i klaszcze idiocie Putinowi??
  • 8
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
selatem
A jeszcze tak niedawno, uczyli nas nienawiści do zachodu - mówiąc jak to topi się kawę w Brazyli... Widać ta nienawiścią tak przesiąkli, że teraz chętnie zniszczą pożywienie, miast się z kimś głodnym podzielić....
  • 7
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
  • 1
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Luzzz
Nie chcą jedzenia od nas. Widać wystarczy im samogończyk, bez zakuski
  • 5
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
- to jest kontrabana /urzędowy zakaz wwozu/ i dlatego jest niszczone.
Niszczone są papierosy z Białorusi, Ukrainy i Rosji ponieważ nielegalny wwóz na teren EU /Polski/ jest zakazany.
Sądzisz iż nie byłoby chętnych w EU na "ruskie cygary" ?
  • 0
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane