• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Rosja straci ważnego partnera? "Jesteśmy gotowi zmniejszyć swą zależność energetyczną"

Rosja straci ważnego partnera? "Jesteśmy gotowi zmniejszyć swą zależność energetyczną"
Foto: gazprom-neft.com Foto: Serbia jest gotowa do dywersyfikacji dostaw gazu

Serbia jest gotowa do dywersyfikacji dostaw gazu i zmniejszenia swej zależności od rosyjskiego surowca - powiedział serbski premier Aleksandar Vuczić w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla Associated Press. To zwrot w serbskiej polityce - podkreśla AP.

- Pod względem bezpieczeństwa energetycznego (...) jesteśmy gotowi zdywersyfikować źródła gazu dla Serbii, co jest bardzo ważne również dla naszych amerykańskich przyjaciół - powiedział Vuczić. Premier udzielił w środę w stolicy Albanii, Tiranie, gdzie składał wizytę jako pierwszy szef serbskiego rządu.

TAP zamiast Tureckiego Potoku

Stany Zjednoczone od dawna zachęcają państwa bałkańskie i inne kraje, by wiązały swą przyszłość z budową gazociągu transadriatyckiego TAP, który ma umożliwić dostawy azerbejdżańskiego gazu do Europy (od granicy Turcji, przez Grecję, Albanię i Włochy do Europy Zachodniej), zamiast angażować się w projekt Turecki Potok (Turkish Stream). Tym rurociągiem ma popłynąć rosyjski gaz przez Morze Czarne do Europy Południowej i Środkowej.

Turecki Potok (Turkish Stream) ma zastąpić magistralę South Stream, od budowy której rosyjski koncern Gazprom odstąpił w ubiegłym roku po zablokowaniu projektu przez Komisję Europejską.

Zwrot w polityce

Serbia, która chce dołączyć do Unii Europejskiej, a jednocześnie zabiega o dobre relacje z Rosją, już zdążyła wyrazić zainteresowanie Tureckim Potokiem. Dlatego też deklaracja Vuczicia jest równoznaczna ze znaczącym zwrotem w serbskiej polityce - podkreśla agencja AP.

Belgrad odmówił przyłączenia się do sankcji nałożonych przez Zachód na Moskwę za jej rolę w konflikcie ukraińskim. Niektórzy zachodni politycy domagali się od Serbii określenia kierunku swej polityki zagranicznej i wyboru między UE a Rosją.

- Naszym strategicznym celem jest szlak do UE i to nim zdecydowanie kroczymy. Owszem, z drugiej strony chcemy utrzymać dobre relacje z Rosją. Co w tym złego? - powiedział Vuczić w wywiadzie dla AP.

Podkreślił, że dla unijnych aspiracji jego kraju ważne są również dobre stosunki z USA. - Waszyngton jest oczywiście ogromnie ważny. Liczymy, że poprze naszą europejską drogę i reformy gospodarcze - powiedział premier Serbii. Na początku czerwca Vuczić uda się z oficjalną wizytą do USA.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jawotr
Serbia podobnie jak Węgry, gra na dwie strony... jest paru takich podwójnych agentów.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Nie sądzę, żeby Węgrzy grali na rozbicie, oni dostają z UE 2X więcej na łba niż Polacy. Muszą tylko być przekonywujący, żeby wydoić drugie tyle od Putina, dopóki ten jeszcze coś ma.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
baldie
Coś pan? Przecież ruskie trolle powtarzają jak mantrę, że UE upadnie ;-) Jakoś do wejścia do UE jest kolejka chętnych a Rosja wysyła gdzie się da swoich uprzejmych "zielonych akwizytorów" żeby powiększać swoją unię euro-azjatycką...
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane