• rozwiń
    • WIG20 2212.15 +1.32%
    • WIG30 2500.06 +1.21%
    • WIG 57986.45 +0.99%
    • sWIG80 11453.40 +0.21%
    • mWIG40 3649.14 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Zmarł podczas seksu w podróży służbowej. Sąd: to wypadek przy pracy

Na co umieramy najczęściej? Zbadał to Eurostat Odtwórz: Na co umieramy najczęściej? Zbadał to Eurostat
Na co umieramy najczęściej? Zbadał to Eurostat "Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS"

Zawał podczas seksu w czasie podróży służbowej, może być uważany za "wypadek przy pracy" - tak uznał sąd apelacyjny w Paryżu. To wniosek płynący po wyroku w sprawie Francuza, który zmarł podczas seksu z nieznajomą, gdy był w delegacji.

Pracodawca mężczyzny, firma budowlana TSO argumentowała, że ponieważ incydent miał miejsce po godzinach pracy i że pracownik zmarł w pokoju innym niż wcześniej zarezerwowany, nie powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności.

Przedstawiciel firmy powiedział na rozprawie sądowej w gminie Meaux na wschód od Paryża, że śmierć nastąpiła, gdy pracownik "świadomie przerwał podróż służbową z przyczyn podyktowanych interesem osobistym, niezależnym od zatrudnienia", dopuszczając się "cudzołóstwa z kompletnie nieznajomą kobietą". Dlatego - według firmy - przyczyna śmierci jej pracownika "była związana nie z jego pracą, ale z aktem seksualnym, który miał z nieznajomą".

"W trakcie pracy"

Jednak po rozpoznaniu sprawy przez sąd apelacyjny w Paryżu zapadło orzeczenie niekorzystne dla firmy, stwierdzające że przyczyną śmierci był wypadek przy pracy - podaje portal Euronews.

- Francuskie prawo stanowi, że wypadek przy pracy jest wypadkiem, który ma miejsce w trakcie pracy - powiedział Euronews rzecznik sądu.

Dodał, że praca w tym kontekście odnosi się do faktycznego czasu pracy w zwykłym miejscu pracy lub w czasie, gdy pracownik jest w podróży służbowej.

- W tym konkretnym przypadku pracownik był w podróży służbowej, która obejmuje czas pracy przeznaczony na podróż służbową (czas trwania podróży, czas pracy w ciągu dnia, czas odpoczynku podczas podróży). Dotyczy to również nocy, kiedy musi być z dala od domu - wskazał rzecznik.

Jak dalej tłumaczył rzecznik, przez cały czas podróży służbowej pracownik "pozostaje pod zwierzchnictwem pracodawcy, dopóki nie zostanie udowodnione, że przerwał (obowiązki służbowe) dla działań, których nie można uznać za część życia codziennego". W tym przypadku sędziowie podkreślają, że uprawianie seksu można uznać za "część życia codziennego".

Sąd orzekł również, że nawet jeśli wypadek miał miejsce poza pokojem zarezerwowanym przez firmę dla pracownika, to wciąż był on pod ochroną pracodawcy.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane