• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Rzecznik niemieckiego rządu: krytyka nie zmienia naszej opinii o Nord Stream 2

USA grożą sankcjami za udział w budowie Nord Stream 2 Odtwórz: USA grożą sankcjami za udział w budowie Nord Stream 2
USA grożą sankcjami za udział w budowie Nord Stream 2 "Źródło: TVN24 BiS"

Krytykowanie gazociągu Nord Stream 2, który umożliwi Rosji dostawy gazu do Europy z ominięciem Ukrainy, nie zmienia opinii Niemiec w sprawie tego projektu - powiedział w środę rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert, cytowany przez Reutersa.

- Przyjąłem do wiadomości krytykę, ale nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o zasadniczy punkt widzenia na projekt gospodarczy, jakim jest Nord Stream 2 - wskazał Seibert.

"To projekt gospodarczy"

Wcześniej ukraiński ambasador w Niemczech powiedział, że realizacja tego projektu powinna zostać wstrzymana w reakcji na ostrzelanie przez Rosjan i zajęcie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej trzech ukraińskich jednostek marynarki wojennej. 

Jak informuje agencja dpa, Seibert wskazał, że obowiązujące obecnie sankcje gospodarcze wobec Rosji pozostają w mocy do końca stycznia.

Oświadczył, że o ich ewentualnym przedłużeniu trzeba rozmawiać ze wszystkimi partnerami w UE, "ponieważ sankcje uchwala się w Europie jednomyślnie".

Dpa odnotowuje, że Seibert wypowiedział się "powściągliwie" na temat żądań wstrzymania budowy Nord Stream 2. Zaakcentował, że w pierwszym rzędzie jest to "projekt gospodarczy", a jednocześnie podkreślił, że "leży w interesie europejskim, by Ukraina w dalszym ciągu odgrywała rolę kraju tranzytowego dla rosyjskiego gazu".

"Mamy swoje interesy"

Z kolei rzecznik niemieckiego MSZ uznał, że debata na temat dalszych sankcji wobec Rosji jest przedwczesna - informuje agencja dpa. Powiedział, że sankcje nie są "kranem, który się odkręca i zakręca".

Kanclerz Niemiec Angela Merkel mówiła w tym miesiącu w Parlamencie Europejskim, nawiązując do pytań o Nord Stream 2, że Niemcy rezygnują z energii atomowej i węgla, ale żeby przejść na odnawialne źródła energii będą potrzebowały do tego więcej gazu. - Mamy swoje interesy - wskazała.

Partnerami rosyjskiego Gazpromu w tym projekcie Nord Stream 2 jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper (wydzielona z E.On), francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
mayor
  • 0
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kasper1
Nie ma żadnej "agresji" na Ukrainę. Jest prowokacja Poroszenki w celu ugrania punktów w sromotnie przegrywanej przez niego kampanii wyborczej a przeprowadzone przez Niemców ludobójstwo w czasie II Wojny Światowej nie ma żadnego związku z importem rosyjskiego gazu ziemnego.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane