• rozwiń
    • WIG20 2276.86 +0.01%
    • WIG30 2614.71 -0.02%
    • WIG 58818.26 -0.07%
    • sWIG80 11603.99 +0.35%
    • mWIG40 4009.50 -0.03%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:20

Dostosuj

Schroedera interesy z Rosjanami. "Żaden kanclerz nie upadł tak nisko"

Bliski przyjaciel Putina ma się dobrze. Szef Rosnieftu "Zarabia miesięcznie nawet 390 tysięcy dolarów" Odtwórz: Bliski przyjaciel Putina ma się dobrze. Szef Rosnieftu "Zarabia miesięcznie nawet 390 tysięcy dolarów"
Bliski przyjaciel Putina ma się dobrze. Szef Rosnieftu "Zarabia miesięcznie nawet 390 tysięcy dolarów" "Źródło: TVN24 BiS"

Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" w ostrych słowach krytykuje w sobotę byłego kanclerza Gerharda Schroedera za przyjęcie stanowiska szefa rady dyrektorów w rosyjskim koncernie naftowym Rosnieft, nazywając jego decyzję "aferą państwową".

Pozwalając wybrać się na szefa rady dyrektorów Rosnieftu, Schroeder "zmieszał z błotem" urząd kanclerza federalnego - pisze Jasper von Altenbockum w komentarzu zatytułowanym "Głęboki upadek".

Osoba prywatna?

Także po odejściu z urzędu były kanclerz nie jest osobą prywatną - zaznacza komentator. "Przyjęcie eksponowanego stanowiska w przedsiębiorstwie, które jest posłuszne skorumpowanej autokracji i maskuje państwowe przestępstwa, jest niczym innym jak podniesieniem ręki na ten urząd po odejściu z niego" - podkreśla von Altenbockum.

Zauważa, że Schroederowi obojętne są opinie krytyków, gdyż obrany przez niego sposób postępowania jest zgodny z jego "samczym dobrym humorem" i "korzystny dla jego portfela".

Relacje gospodarcze

Von Altenbockum przewiduje, że po decyzji Rosnieftu pojawią się głosy, przede wszystkim z Rosji, które będą zwracać uwagę na pozytywne skutki tej decyzji dla dobrych relacji gospodarczych między obu krajami.

Zdaniem komentatora trudno mieć coś przeciwko takim relacjom. "Szczególnie w czasach, gdy Rosją rządzi Putin, co stanowi zagrożenie dla pokoju, Niemcy potrzebują kanałów rozmów z Moskwą. Już w czasach ZSRR, a nawet wcześniej, Niemcy potrafili utrzymywać bliskie kontakty z rosyjskim biznesem" - czytamy w "FAZ".

"Tuba agresywnej polityki"

Takie kontakty powinny być jednak domeną niemieckich firm, a nie byłego kanclerza - zastrzega von Altenbockum.

"W tym przypadku były szef niemieckiego rządu robi z siebie tubę agresywnej polityki, która stanowi zagrożenie dla małych krajów na obrzeżach Unii Europejskiej - Estonii, Łotwy i Litwy; paple to, co zleca mu Moskwa, najwidoczniej czerpiąc z tego satysfakcję" - ocenia komentator.

Autor zwraca uwagę na "wstydliwe milczenie" panujące w tej sprawie w Niemczech i krytykuje niemieckich socjaldemokratów z SPD, macierzystego ugrupowania Schroedera, którzy mówią o "prywatnej sprawie" byłego kanclerza. "To jest afera państwowa" - podkreśla von Altenbockum.

Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder został wybrany w piątek na szefa rady dyrektorów Rosnieft - rosyjskiego koncernu naftowego objętego zachodnimi sankcjami w związku z naruszaniem przez Moskwę suwerenności Ukrainy. Według mediów Schroeder utrzyma zarazem stanowisko przewodniczącego komitetu akcjonariuszy spółek Nord Stream i Nord Stream 2.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane