• rozwiń
    • WIG20 2319.71 -0.23%
    • WIG30 2662.64 -0.26%
    • WIG 59738.56 -0.33%
    • sWIG80 11584.37 -0.50%
    • mWIG40 4033.33 -0.77%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Saudowie szantażują Stany Zjednoczone. Grożą wycofaniem setek miliardów dolarów

Saudowie szantażują Stany Zjednoczone. Grożą wycofaniem setek miliardów dolarów
Foto: United States Department of State Foto: Minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Adel al-Jubeir oraz sekretarz stanu John Kerry

Arabia Saudyjska wyprzeda należące do królestwa aktywa warte nawet 750 miliardów dolarów, jeśli Kongres przyjmie projekt tzw. ustawy 9/11 - donosi "The New York Times". Akt prawny zakłada, że saudyjski rząd bierze współodpowiedzialność za wydarzenia z 11 września 2001 roku i pozwoli na postawienie Saudów przed amerykańskim sądem. Zdaniem ekonomistów, jeśli groźby płynące z Królestwa się spełnią, doprowadzi to do "globalnej zawieruchy".

Administracja Obamy lobbowała w Kongresie, by zablokować ten akt prawny - donoszą urzędnicy i bliscy współpracownicy polityków należących do obydwu partii. Saudyjskie groźby stały się przedmiotem bardzo intensywnych dyskusji między legislatorami a urzędnikami Departamentu Stanu oraz Pentagonu. Urzędnicy ostrzegali senatorów przed dyplomatycznymi i gospodarczym skutkami tego prawa.

Osobisty komunikat

Adel al-Jubeir, minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej, w ubiegłym miesiącu podczas swojej wizyty w Waszyngtonie przekazał osobiście specjalny komunikat. Powiedział wówczas legislatorom, że Arabia Saudyjska będzie zmuszona do sprzedania nawet 750 mld dol. w papierach wartościowych i innych aktywach w USA, zanim pojawi się ryzyko, że zostaną one zamrożone.

Ekonomiści są raczej sceptyczni co do tego, że Saudowie wypełnią swoje zapowiedzi. Twierdzą, że taka „wyprzedaż” będzie trudna do wyegzekwowania i zakończy się paraliżem samej saudyjskiej gospodarki. Niemniej jednak groźba jest kolejnym symptomem eskalacji napięcia pomiędzy Arabią Saudyjską a USA.

Ryzykowny projekt?

Administracja Obamy przekonuje, że przepisy - nazywane potocznie 9/11 - narażałyby Amerykanów na ryzyko prawne za granicą, lobbuje zatem przeciwko projektowi ustawy.

Ale takie stanowisko spotyka się z oburzeniem wielu twórców prawa i członków rodzin ofiar z 11 września. Zarzucają administracji Obamy, że ta konsekwentnie obstaje po stronie królestwa oraz udaremnia wysiłki, by poznać prawdę o tym, jak wielką rolę niektórzy saudyjscy urzędnicy odegrali w spisku terrorystycznym.

- To zadziwiające myśleć, że nasz rząd popiera Saudyjczyków i stawia ich nad własnych obywateli - mówi Mindy Kleinberg, której mąż zginął w World Trade Center 11 września. Kobieta jest członkinią grupy rodzin ofiar, która optuje za wprowadzeniem przepisów.

Wkrótce spotkanie w Zatoce

Barack Obama uda się w środę do Rijadu, by uczestniczyć w szczycie Rady Współpracy Krajów Zatoki Perskiej. Spotka się także z królem Salmanem i innymi urzędnikami saudyjskimi. Wciąż nie wiadomo, czy wśród tematów rozmów znajdą się dyskusyjne kwestie dotyczące 11 września 2001 r.

Arabia Saudyjska przez długi czas zaprzeczała, że królestwo ma jakikolwiek udział w spisku z 11 września.  Tzw. Komisja 9/11 nie znalazła „żadnego dowodu, że saudyjski rząd jako instytucja czy też saudyjscy urzędnicy indywidualnie wspierali fundusze organizacji”.

Jak podaje „New York Times”, komisja pozostawia pewne niedopowiedzenia, które sugerują, iż istnieje możliwość, że w spisku jednak pojawia się saudyjski akcent.

Podejrzenia utrzymują się częściowo także z uwagi na wnioski z kongresowego zapytania z 2002 roku w sprawie ataków. Cytują pewne dowody, które świadczą o tym, że saudyjscy urzędnicy żyjący w tym czasie w USA, mogli brać udział w spisku. Wnioski te, zawarte w 28-stronnicowym raporcie, nie zostały do tej pory upublicznione.

"Anomalia" w Kongresie

W briefingu za zamkniętymi drzwiami, który odbył się 4 marca na Kapitolu wzięli udział Anne W. Patterson - asystentka sekretarza stanu oraz Andrew Exum - urzędnik Pentagonu odpowiedzialny za politykę na Bliskim Wschodzie. Przekazali oni członkom Senackiej Komisji Sił Zbrojnych, że wojska amerykańskie oraz cywile mogą znaleźć się w niebezpieczeństwie prawnym. Może to spowodować, że inne kraje zdecydują się na odwet i pozbawią Amerykanów nietykalności za granicą. Podjęli także temat saudyjskich gróźb oraz pojawienia się ich ewentualnych konsekwencji, jeśli będą wdrożone.

Jak czytamy w „The New York Times”, projekt aktu prawnego jest „anomalią” w Kongresie, który, zwłaszcza w roku wyborów prezydenckich, jest podzielony „gorzką stronniczością”. Projekt został przedłożony przez senatora Johna Cornyna, republikanina z Teksasu oraz senatora Chucka Schumera, demokratę z Nowego Jorku. Ma także wsparcie koalicji, która jest niespotykana. Składa się bowiem zarówno z liberalnych, jak i konserwatywnych senatorów. Projekt przeszedł w styczniu przez Komitet Sądowniczy (ang. Judiciary Committee) bez żadnego sprzeciwu.

- Jako że nasz naród spotyka się z nowymi i rozwijającymi się siatkami terroru, które za cel biorą naszych obywateli, zatrzymanie źródła finansowania staje się jeszcze bardziej istotne - powiedział senator Cornyn w zeszłym miesiącu.

"Jałowe groźby"

Edwin M. Truman, stypendysta na Peterson Institute for International Economics jest zdania, że skończy się najprawdopodobniej na „jałowych groźbach”. Sprzedaż setek miliardów dolarów amerykańskich aktywów będzie nie tylko trudna technicznie do przeprowadzenia, ale doprowadzi również do „globalnej zawieruchy”, za którą świat będzie winił Saudów.

Ponadto, w jego opinii, może to także zdestabilizować dolara - walutę, z którą saudyjski rial jest mocno związany. - Jedyny sposób na ukaranie nas, jest ukaranie ich samych - twierdzi Truman.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
marcin_karasinskimsbu
mam przeczucie, że słabe USA zwiną się w kłębek i będą robić pod siebie. Kasa rządzi światem i tyle ( mam nadzieję że się mylę )
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
E tam
Co jakiś czas pojawiają się takie pobożne życzenia niedoinformowanych. Zerknij na PKB USA i reszty świat aby zobaczyć kto jest słaby i jak przepaść jest miedzy wg ciebie słabymi USA a następnymi w szeregu. Największe gospodarki maja zaledwie PKB jak pojedyncze stany.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
- poczekajmy i zobaczymy komu "rura zmięknie", ja stawiam iż USA podkuli ogon.
  • 0
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
- do @jankesa
To są realia właśnie, "dulary" się liczą i "gospodarka głupcze, gospodarka" po ewentualnym "uwolnieniu rezerw".
Taka "gospodarka" występuje także w stosunku EU-Turcja.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jankesJ23
A ja mam przeczucie ze zadnej zawieruchy nie bedzie. Juz tak trabili i sie odgrazali jak mial byc ten klif fiskalny, klif przyszedl poszedl, i nic sie nie wydarzylo.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sugar_brain_piter
W tym czasie do wyprzedarzy dorzuca sie Chiny i booom.

Dlaczego nikt nie chce pociagnac do odpowiedzialnosci Busha za bezprawny atak na Iran i zdestablizowanie regionu? po dzis dzien trwa tam wojna.
  • 1
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
baldie
Pewnie z tego samego powodu dlaczego nikt nie chce pociągnąć Rosjan do odpowiedzialności za ludobójstwo Polaków, Ukraińców, Czeczenów itd.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Trzeba było kupować od nich ropę? Ameryka traci znaczenie na świecie, niebawem będą przeciętnym graczem.
  • 1
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij
E tam
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane