• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Amerykańskie sankcje uderzą Rosjan po kieszeni

Wojciech Jakóbik o potencjalnych problemach z budową Nord Stream 2 Odtwórz: Wojciech Jakóbik o potencjalnych problemach z budową Nord Stream 2
Wojciech Jakóbik o potencjalnych problemach z budową Nord Stream 2 "Źródło: TVN24 BiS"

Komisja Europejska jest zadowolona, że w ostatecznym kształcie amerykańskiej ustawy o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji podniesiono próg, od którego projekt energetyczny z rosyjskim udziałem może zostać objęty sankcjami. Oznacza to, że ucierpieć może mniej europejskich firm. Tymczasem jak wynika z analizy agencji Reutera, nowe sankcje utrudnią Rosji zbudowanie dwóch gazociągów do Europy, ale nie powstrzymają tych projektów. Według niej Moskwa prawdopodobnie poniesie wyższe koszty ich ułożenia.

- Cena każdego projektu automatycznie wzrasta. Partnerzy Rosjan będą domagać się wypłacenia premii za ryzyko - stwierdziła Tatiana Mitrowa, dyrektor podmoskiewskiego Skolkovo Energy Center. Reuters podkreślił jednak, że mimo prawdopodobnych wyższych kosztów i opóźnień, zarzucenie zaawansowanych rosyjskich projektów jest mało prawdopodobne.

Poszukiwanie kapitału

Zdaniem agencji, Gazprom w poszukiwaniu kapitału zmuszony będzie zwrócić się do rosyjskich banków oraz azjatyckich kredytodawców oferujących wysoko oprocentowane pożyczki. Co więcej, w wypadku opóźnień w budowie nowych gazociągów - Nord Stream 2 oraz Turkish Stream - Rosja dłużej uzależniona będzie od tranzytu gazu do Europy przez terytorium Ukrainy, a może to wiązać się z podwyższeniem opłat przez Kijów.

W związku z tym, mimo braku końcowej umowy ze stroną turecką, Rosjanie przyspieszyli budowę biegnącego po dnie Morza Czarnego gazociągu Turkish Stream. Rzecznik zarejestrowanej w Szwajcarii firmy Allseas budującej rurociąg potwierdził, że 100 z 900 km pierwszej nitki położono od 23 czerwca.

Z kolei pięć zachodnich koncernów, które zainwestowały w Nord Stream 2 - niemieckie Wintershall oraz Uniper, austriacki OMV, brytyjsko-holenderski Shell oraz francuski Engie - oświadczyło, że jest jeszcze za wcześnie na ocenę skutków sankcji. W budowę gazociągu zaangażowanych jest ponad 200 firm spoza Rosji (z 17 państw).

Komisja Europejska zadowolona

Tymczasem Komisja Europejska jest zadowolona, że w ostatecznym kształcie amerykańskiej ustawy o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji podniesiono próg, od którego projekt energetyczny z rosyjskim udziałem może zostać objęty sankcjami.

- W ostatecznym kształcie ustawy próg, od którego projekty energetyczne z rosyjskim udziałem mogą zostać objęte sankcjami, jest znacznie wyższy niż pierwotnie. To oznacza, że znacznie mniej projektów może być potencjalnie dotkniętych (sankcjami). To dobry znak - powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Mina Andreewa.

W ostatecznej wersji ustawy obejmie ona spółki z rosyjskim kapitałem w projekcie energetycznym przekraczającym 33 proc.

Andreewa, pytana, czy UE zamierza podjąć jakieś środki, by przeciwdziałać potencjalnie negatywnym skutkom sankcji dla europejskich firm, odpowiedziała, że nie chciałaby "spekulować na ten temat". - Będziemy analizować każdą sprawę oddzielnie. Musimy zobaczyć, czy wystąpi jakkolwiek negatywny wpływ na europejskich biznes i europejskie interesy - dodała.

Obawy Brukseli

Komisja Europejska wyrażała wcześniej obawy, że nowe restrykcje Waszyngtonu wobec Moskwy będą miały negatywne skutki dla europejskich firm, przede wszystkim tych, które biorą udział w rosyjskich projektach energetycznych.

W środę w wywiadzie dla radia ARD szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker oznajmił, że amerykańska ustawa o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji uwzględnia uwagi Brukseli, ale UE odpowie w ciągu kilku dni, jeżeli naruszy ona interesy gospodarcze UE. Szef KE wyraził satysfakcję, że strona amerykańska uwzględniła uwagi przedstawione przez UE. Zaznaczył, że UE "jest gotowa do ochrony swoich interesów gospodarczych wobec USA i będzie to robić". Zdaniem Junckera ważne jest również, by UE współpracowała z Waszyngtonem w ocenie, czy sankcje nałożone na Rosję w związku z jej rolą w konflikcie na Ukrainie są skuteczne.

Biały Dom poinformował w środę, że Trump podpisał ustawę o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji. Dokument, który został przyjęty w Kongresie miażdżącą przewagą głosów, jest reakcją na ingerencję Moskwy w wybory prezydenckie w USA. Przewiduje on wprowadzenie nowych sankcji wobec członków rządu Rosji i rozszerzenie sankcji ekonomicznych dotyczących amerykańsko-rosyjskiej wymiany inwestycyjno-handlowej. Ustawa ciesząca się poparciem obu głównych partii reprezentowanych w Kongresie nakłada również nowe sankcje na Iran i Koreę Północną.

W ubiegłym tygodniu portal Euractiv opublikował sporządzoną, jak twierdzi, przez KE listę projektów, które mogą być dotknięte nowymi sankcjami. Wśród nich jest m.in. wybudowany kilka lat temu gazociąg Nord Stream (w którym udziały mają m.in. firmy niemieckie, francuskie i holenderskie), nowy zachodnioeuropejsko-rosyjski projekt Nord Stream 2, pole gazowe Zohr w Egipcie, rozbudowa terminalu gazu skroplonego na Sachalinie, gazociąg biegnący po dnie Morza Czarnego, tzw. Błękitny Potok, czy plan budowy terminalu LNG na Bałtyku w Zatoce Fińskiej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane