• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: 2019-07-19 17:15

Dostosuj

Spór o popularny środek dzieli Europę. Obawy o zdrowie ludzi

Spór o popularny środek dzieli Europę. Obawy o zdrowie ludzi
Foto: Shutterstock Foto: Rolnicy stosują pestycydy do ochrony roślin

Państwa unijne nie mogą dojść do porozumienia w sprawie przedłużenia pozwolenia dla produktów, zawierających chwastobójczy glifosat. Pojawia się on w wielu popularnych produktach na całym świecie, także i w Polsce. Światowa Organizacja Zdrowia WHO uznała, że substancja "prawdopodobnie ma rakotwórcze działanie", ale firma Monsanto to podważyła i zaprezentowała swoje badania.

Podczas ostatniego głosowania w UE zabrakło niezbędnej większości i zdecydowanego głosu co do szkodliwości substancji glifosat. To najpowszechniej stosowany zabójca chwastów na świecie, główny składniki Roundupu firmy Monsanto, przynoszącego tej amerykańskiej korporacji ok. 5 mld dolarów dochodu rocznie.

Komitet został poproszony o ponowne przyznanie zezwolenia na okres od jednego roku do dwóch lat. Ale podczas poniedziałkowego głosowania zabrakło niezbędnej większości. I to zaledwie na trzy tygodnie przed upływem dotychczasowego zezwolenia.

Jeśli do końca  czerwca nie będzie zgody, to substancja zostanie uznana za nielegalną na terenie całej Unii Europejskiej. Wtedy  wszystkie produkty zawierające glifosat zostaną wycofane z rynku po sześciomiesięcznym okresie karencji.

Niemcy podzielone

Niemcy wstrzymały się od głosu, ponieważ, jak głosi Ministerstwo Środowiska, w rządzie "nadal nie ma jednolitego stanowiska".

Kanclerz Angela Merkel z CDU oraz czarno-czerwona koalicja optują za nadaniem nowego zezwolenia. Z kolei, ministrowie SPD odrzucają je, aż do odwołania, powołując się na niejasne skutki dla zdrowia.

Wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa glifosatu nadeszły w marcu 2015 roku, kiedy WHO uznała, że substancja chemiczna "prawdopodobnie ma rakotwórcze działanie na ludzi". Z takimi decyzjami nie zgadza się firma Monsanto, prezentując swoje badania.

Jak wskazuje "Bild", "aby zażegnać impas, kolejne głosowanie powinno odbyć się przy udziale wyższej rangi ekspertów".

Szereg ograniczeń

Komisja Europejska zamierza zaproponować krajom także szereg ograniczeń w stosowaniu glifosatu. Przynajmniej minimalnego wykorzystania go w parkach czy na placach zabaw. Decyzję jednak każde państwo będzie podejmowało indywidualnie.

Kilka krajów, w tym Holandia i Francja zdecydowały się już na działania w kierunku ograniczenia dostępu do glifosatu w obrębie swoich granic. Przyczyną jest ryzyko, jakie detergent stwarza dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz szkody, jakie niesie dla środowiska. W Niemczech wykorzystuje się go na ok. 40 proc. pól uprawnych. W Polsce jest jednym z najbardziej popularnych środków chwastobójczych.

Ministerstwo Środowiska Niemiec wyjaśniło, że narodowe ograniczenia mogą doprowadzić do zakłóceń konkurencji między krajami.

Bez większości


Najprawdopodobniej sprawa glifosatu zostanie skierowana do komisji odwoławczej w ramach Komisji Europejskiej. Panel prawdopodobnie będzie zaplanowany na 20 czerwca, aby umożliwić podjęcie uchwał przed upływem terminu 30 czerwca.

Nie jest to jednak opcja, której sprzyja szef KE. Mając tak ograniczone pole do negocjacji, bardziej prawdopodobny jest impas. Oznacza to, że Komisja podejmie ostateczną decyzję bez wsparcia poszczególnych państw członkowskich.

Z kolei, drugą opcją, z której może skorzystać Komisja jest brak reakcji i pozwolenie, by termin 30 czerwca minął, skutkując wyparciem z rynku produktów zawierających glifosat. Urzędnicy są świadomi potencjalnych pozwów, które mogą napłynąć z Monsanto i innych producentów, którzy stosują glifosat.

Historyczne przejęcie?

RoundUp jest flagowym produktem amerykańskiego koncernu Monsanto. W maju niemiecki gigant rolniczy Bayer złożył mu ofertę kupna za 62 mld dol. Gdyby doszło do tego przejęcia, Bayer stałby się największym globalnym producentem chemii i nasion dla rolnictwa. Choć Amerykanie odrzucili ofertę, opiewającą na 62 mld dol., to Bayer wciąż trzyma rękę na pulsie.

Monsanto z centralą w Saint Louis w stanie Missouri produkuje m.in. herbicydy oraz zmodyfikowany genetycznie materiał siewny.

Kontrowersje

Koncern jest na świecie krytykowany za swe zmodyfikowane genetycznie produkty.

Organizacje obrońców środowiska i niemieccy Zieloni reagowali krytycznie, kiedy pojawiły się sygnały o planach firmy Bayer. - Inżynieria genetyczna i pestycydy nie są technologiami przyszłości lecz technologiami ryzyka - mówił szef frakcji Zielonych w niemieckim Bundestagu Anton Hofreiter.

Działalność Monsanto wywołuje protesty na całym świecie. Manifestacje odbyły się m.in. we Francji, Holandii, Chinach, Kanadzie, czy Stanach Zjednoczonych. Łącznie w protestach miało wziąć udział aż 46 krajów.

 

Zobacz protesty przeciwko Monsanto w Meksyku:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane