• rozwiń
    • WIG20 2212.15 +1.32%
    • WIG30 2500.06 +1.21%
    • WIG 57986.45 +0.99%
    • sWIG80 11453.40 +0.21%
    • mWIG40 3649.14 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Ukraina pogrąży Rosję. "Reżim jest pochłonięty walką o przetrwanie"

Ukraina pogrąży Rosję. "Reżim jest pochłonięty walką o przetrwanie"
Foto: Flickr (CC BY 2.0) Foto: Po raz pierwszy od 15 lat Putina u władzy realne dochody Rosjan spadają

Jednym z następstw rosyjskiej agresji na Ukrainę jest zanik w Rosji długofalowego myślenia. Reżim jest teraz pochłonięty walką o przetrwanie - pisze w "Washington Post" rosyjski ekonomista Siergiej Guriew. Jak ocenia, mimo to Zachód musi być gotowy na zmiany.

W piątkowym artykule Guriew - wykładowca paryskiego Instytutu Nauk Politycznych (Sciences Po), który w 2013 roku wyjechał z Rosji - zauważa, że rosyjskie przywództwo koncentruje się obecnie na kryzysie ukraińskim i impasie w stosunkach z Zachodem. Do tego dochodzą nawiązania do heroicznej przeszłości kraju - dodaje.

Nie ma alternatywy

Autor przypomina, że nie zawsze tak było, a w 2010 roku Władimir Putin objął władzę na Kremlu mając 10-letni program, który zakładał wizję Rosji jako otwartego i nowoczesnego kraju. Za pierwszej prezydentury zrealizowano program częściowo, a długofalowa strategia była przedmiotem debaty jeszcze do 2012 roku - zaznacza Guriew, dodając, że obecnie jest już jasne, iż prezydenckie dekrety nie zostaną wdrożone.

"Jaką w takim razie alternatywę przyszłości rosyjski prezydent oferuje obywatelom? Nie ma odpowiedzi" - pisze ekonomista. Zaznacza, że Kreml nie ma wiarygodnego planu finansowego sięgającego poza 2016 rok z wyjątkiem utrzymującej się nadziei na wzrost cen ropy naftowej. Rosyjska "doktryna polityki zagranicznej koncentruje się również na przetrwaniu reżimu - pisze. - W świecie Rosja zażarcie broni prawa niedemokratycznych rządów do pozostania bezterminowo u władzy".

Dochody spadają

Do tego dochodzi trudna sytuacja gospodarcza i recesja. "Po raz pierwszy od 15 lat Putina u władzy realne dochody Rosjan spadają" - odnotowuje Guriew, według którego także propagandowe korzyści z aneksji Krymu tracą na znaczeniu.

Guriew stoi na stanowisku, że w tej sytuacji nie jest zaskakujące, iż również Zachód rozmawia z Rosją wyłącznie o krótkoterminowych kwestiach. "Jednak w którymś momencie obecny reżim będzie musiał odejść i w ogóle nie wiadomo, co nastąpi po nim, jak burzliwa będzie transformacja i czy Rosja ostatecznie przekształci się w kraj demokratyczny" - ocenia. Podaje przy tym przykład arabskich rewolucji i ostrzega, że zmiany reżimowe mogą mieć charakter "bardzo pokojowy lub bardzo gwałtowny".

"Jest pewne, że w interesie Zachodu nie leży ponowna 'utrata Rosji'. Wziąwszy pod uwagę rosyjską broń nuklearną i jej nadwerężoną, ale wciąż potężną gospodarkę, jej znaczenie energetyczne i geopolityczne, burzliwa transformacja i powstanie kolejnego wojowniczego niedemokratycznego reżimu byłyby dla świata kosztowne" - przestrzega rosyjski ekonomista.

Plan dla Rosji

Sugeruje, że choć o przyszłości Rosji będą decydować sami Rosjanie, to Zachód może odegrać rolę za sprawą np. programu w rodzaju Planu Marshalla, który przyczyniłby się do odbudowy przeżartej korupcją gospodarki, zreformowania systemów edukacji lub ochrony zdrowia czy inwestycji w infrastrukturę.

Jako najważniejsze Guriew ocenia jednak wyznaczenie przez Zachód drogi "reintegrującej Rosję z wolnym światem".

Autor ostrzega, że będzie to wymagało znacznych wysiłków politycznych i intelektualnych, a - jak zauważa - zachodni przywódcy traktują te kwestie jako zbyt odległe. "Powinniśmy odrobić lekcję z 1991 roku, kiedy szybki rozpad Związku Radzieckiego wszystkich zaskoczył. Nie może jednak zmylić nas fakt, że rok 1991 był względnie pokojowy" - podsumowuje Guriew, dodając, że obecne rządzące elity mają więcej do stracenia, więc Zachód musi być gotowy na nagłą i gwałtowną przemianę w Rosji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (31)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
matkom
zachód aż dyszy aby rozpirzyć rosję .to się jednak nie uda.rosjanin przeżyje o sale i kaszy,ale nie amerykanin.bez czekolady obiadku nie będzie walki.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Hors_ki
  • 0
  • 7
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marek_domagalazlz2
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
robert_rydwelski
coś mi się wydaje że zachód będzie bił się o Rosję z Chinami, kto ich zwasalizuje będzie coś znaczył w XXI i XXII wieku chyba, że tradycyjne surowce energetyczne stracą na znaczeniu ale po co komu wtedy Rosja ....
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Georgios
Jeśli wierzyć we wszystko co tu jest wypisywane to w Rosji połowa ludności już wymarła z głodu, druga połowa uciekła na zachód. Jeszcze tylko armia przejdzie na stronę Ukrainy i Putin zostanie sam ze swoją kliką.
  • 1
  • 10
  • zgłoś naruszenie
zamknij
PRECZ Z OPĘTANYM KACZYŃSKIM
W 2020 nie będzie już żadnej Rosji, przecież to jest oczywiste, a jej europejska część będzie pod kontrolą Międzymorza.
  • 6
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sceptyk1944
  • 2
  • 13
  • zgłoś naruszenie
zamknij
baldie
Drobna różnica polega na tym, że w Ukrainie ludzie mogą zrobić sobie kolejny majdan i zmienić władzę a w Rosji mogą tylko poprzeć głównego faszystę i... zginąć w Donbasie walcząc w obronie majątków kremlinów.
  • 12
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Rosja zginie i przepadnie, bo wciąż jeszcze nie jest na dnie.
  • 7
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Przemysliciel
Strasza. Jak sie rozpadnie na 10 czesci to nie bedzie dobrej komunikacji miedzy nimi. Na takim duzym terytorium jak sie nie ma komunikacji to......
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane