• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Rosyjska prasa: Polska wzmocniona przed negocjacjami z Gazpromem, trzeba iść na ustępstwa

Prezes PGNiG o umowie na dostawę gazu z amerykańskimi firmami Odtwórz: Prezes PGNiG o umowie na dostawę gazu z amerykańskimi firmami
Prezes PGNiG o umowie na dostawę gazu z amerykańskimi firmami "Źródło: tvn24"

Podpisane przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo umowy w sprawie dostaw gazu skroplonego (LNG) z USA wzmacniają pozycję strony polskiej w negocjacjach z Gazpromem; rosyjski koncern będzie musiał iść na ustępstwa, by utrzymać część swego rynku - oceniają w czwartek rosyjskie dzienniki "Wiedomosti" i "Kommiersant".

PGNiG podpisało we wtorek porozumienia z amerykańskimi firmami Venture Global LNG i Port Arthur LNG, spółką zależną Sempra LNG & Midstream, w sprawie podstawowych warunków umowy długoterminowej.

Jak wyjaśniła spółka, na mocy porozumienia strony prowadzić będą negocjacje zapisów wiążącej, 20-letniej umowy na zakup 2 mln ton LNG rocznie od każdej z firm, co odpowiada łącznemu wolumenowi blisko 2,7 mld m sześć. gazu ziemnego po regazyfikacji. Porozumienie ustala podstawowe warunki umożliwiające finalizację 20-letniej umowy.

Negocjacje

Umowy to rezultat ponad rocznych negocjacji prowadzonych przez ekspertów PGNiG. Przewidują one rozpoczęcie przez dwie amerykańskie firmy - odpowiednio w roku 2022 i roku 2023 - dostaw dla PGNiG w sumie 4 mln ton skroplonego gazu naturalnego.

"Polska to 5 proc. rosyjskiego eksportu gazu do Europy, szósty pod względem wielkości nabywca w Europie z potencjałem wzrostu wraz ze zmniejszaniem eksploatacji węglowej produkcji prądu" - piszą "Wiedomosti" powołując się na ekspertkę ze Szkoły Biznesu "Skołkowo" Tatianę Mitrową.

Uważa ona, że w każdym wypadku warto toczyć walkę o takiego klienta. Zdaniem Mitrowej umowy z firmami amerykańskimi są "zaproszeniem Gazpromu do negocjacji". Ekspertka powiedziała dziennikowi, że wcześniej Litwa deklarowała rezygnację z gazu rosyjskiego, a gdy uzyskała od Gazpromu bardziej dogodne warunki, przedłużyła dostawy z Rosji.

Inna rozmówczyni "Wiedomosti", Maria Biełowa z firmy Vygon Consulting, również ocenia, że Gazprom nie byłby zainteresowany spadkiem do zera dostaw do Polski. Warszawa, "deklarując intencję nieprzedłużania po 2022 roku relacji gazowych z Gazpromem, stara się wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną" - powiedziała.

Ekspertka przypuszcza, że przy ewentualnych negocjacjach "prawdopodobnie mowa będzie o mniejszej skali zakupów - nie 10 mld m sześc. rocznie, a 5 mld m sześc., i o krótszym kontrakcie".

Dodatkowa zniżka?

Jedna z ekspertek zwróciła uwagę, że mowa byłaby także o dodatkowej zniżce w stosunku do cen gazu w hubach gazowych w Europie, przy czym - jej zdaniem - nie jest oczywiste, by Gazprom zgodził się na takie warunki.

Dziennik "Kommiersant" komentując umowy podpisane przez PGNiG ocenia, że "na razie nie jest jasne, czy te porozumienia przekształcą się w zobowiązujące kontrakty". Przyznaje przy tym, że "zainteresowanie europejskich klientów Gazpromu gazem amerykańskim jest uzasadnione, bo staje się on coraz bardziej konkurencyjny wraz ze wzrostem cen ropy". Komentując warunki umowy dziennik ocenia, że "PGNiG zyskuje dogodną pozycję w negacjach z Gazpromem ws. nowych kontraktów krótkoterminowych".

Umowa free-on-board (FOB - za transport surowca z portu załadunku odpowiada nabywca) zdaniem rosyjskiego dziennika "wygląda na niezłą transakcję". "Kommiersant" podkreśla przede wszystkim, że warunki pozwalają na sprzedaż LNG kupionego przez PGNiG w USA na rynkach trzecich, w innych krajach. Przypuszcza, że PGNiG mogłaby np. korzystnie sprzedać gaz skroplony w Azji, gdzie jest droższy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kubat
Trudno uwierzyć by gaz wieziony statkami przez "wielką wodę" był tańszy niż płynący rurociągiem. Ale cóż, jest lepszy bo amerykański, no i stąd wojna z NS 2 .
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Scrutinizer
Gaz w rurze nie płynie sam. Co 150 km jest przetłaczany. Wydatek energetyczny na rurę powyżej ca. 2000 km jest dla rury wyższy. Np transport na 5000 km jest dla LNG ca. 30-50% wyższy.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane