• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-20 17:15

Dostosuj

Lawinowo rośnie liczba niewolników. Polska europejskim liderem

Rośnie liczba niewolników na świecie Odtwórz: Rośnie liczba niewolników na świecie
Foto: Shutterstock Foto: W Polsce liczbę niewolników oszacowano na 180 tysięcy | Video: Rośnie liczba niewolników na świecie

Prawie 46 mln ludzi na świecie to współcześni niewolnicy, dwie trzecie z nich przypada na kraje Azji i Pacyfiku - wynika z ogłoszonego we wtorek badania australijskiej organizacji praw człowieka Walk Free Foundation. W Polsce ich liczbę oszacowano na 180 tysięcy. To najgorszy wynik w Unii Europejskiej i 24. na świecie.

W porównaniu z 2014 rokiem liczba niewolników wzrosła o 10 mln. Założyciel australijskiej fundacji, magnat górniczy Andrew Forrest, podkreślił, że ujawnienie niemal 30-procentowego wzrostu było możliwe m.in. dzięki lepszemu zbieraniu danych. Wyraził jednak obawę, że sytuacja pogarsza się w związku z kryzysem uchodźczym, który zwiększa podatność ofiar na wszelkie formy niewolnictwa.

Raport Światowy Indeks Niewolnictwa zestawia informacje ze 167 krajów uzyskane na podstawie 42 tys. wywiadów w ponad 50 językach. We wszystkich badanych krajach odnotowano przypadki niewolnictwa. Na potrzeby dokumentu przyjęto szeroką definicję tego zjawiska jako pozbawienia, częściowo lub w całości, wolności jednej osoby przez drugą osobę w sposób, który pozwala na jej przedmiotowe wykorzystanie. W niechlubnych statystykach przodują Indie - na liczącą 1,3 mld ludność prawie 18,4 mln to niewolnicy.

Jeśli chodzi o udział procentowy najgorsza sytuacja jest w Korei Północnej, gdzie jedna osoba na 20 jest niewolnikiem; to niemal 4,4 proc. 25-milionowej ludności.

Polska ostatnia w UE

Ogólnie współczesne niewolnictwo jest najbardziej rozpowszechnione w Azji, która dostarcza nisko wykwalifikowaną siłę roboczą w globalnych łańcuchach produkcji odzieży, żywności i technologii. Za Indiami są Chiny (prawie 3,4 mln), Pakistan (2,1 mln), Bangladesz (1,5 mln) i Uzbekistan (1,2 mln).

Jeśli chodzi o udział procentowy poza Koreą Północną na cenzurowanym znalazły się Uzbekistan (prawie 4 proc. ludności) i Kambodża (1,65 proc.).

Liczbę ofiar współczesnego niewolnictwa w Polsce autorzy opracowania szacują na 180 tys. To najgorszy wynik w Unii Europejskiej i 24. na świecie.

W rozdziale o Polsce eksperci ocenili, że zdecydowana większość ofiar niewolnictwa pracuje w branży budowlanej, rolnictwie i handlu detalicznym "na stanowiskach, których nie widać na zewnątrz".

Dyskryminacja Polaków

Eksperci szacują, że wśród ofiar przymusowej pracy są m.in. obywatele państw znajdujących się w sąsiedztwie Polski (Ukraina, Białoruś, Bułgaria, Rumunia, Mołdawia), a także państw Azji (Wietnam, Filipiny, Chiny, Korea Północna), co spowodowane jest trwającymi konfliktami i niestabilną sytuacją polityczną, biedą i wysokim poziomem bezrobocia w państwach pochodzenia.

Autorzy raportu wskazali m.in. na potwierdzone przypadki pracy niewolniczej kilkudziesięcioosobowych grup z Filipin, Tajlandii, Korei Północnej, oprócz wcześniej notowanych przypadków dotyczących obywateli dawnych państw Związku Radzieckiego. Wśród opisanych przypadków są m.in. działania zorganizowanych grup przestępczych zmuszających romskie matki z Ukrainy i Mołdawii do żebrania na ulicach polskich miast.

Zwrócono także uwagę, że Polacy byli piątą największą grupą ofiar handlu ludźmi w UE, m.in. z ponad 400 potwierdzonymi przypadkami na terenie Wielkiej Brytanii. W raporcie podkreślono też głębokie problemy, z jakimi zmagają się nisko wykształceni polscy emigranci w Wielkiej Brytanii, m.in. dyskryminacją i zaniżaną płacą godzinową.

"Rola organizacji jest kluczowa"

W rozmowie z PAP Fiona David, dyrektor wykonawcza Walk Free Foundation, odniosła się do krytyki, że potwierdzona przez polskie służby liczba przypadków jest wielokrotnie niższa od szacunków WFF, podkreślając, że "jest to problem, który dotyczy nie tylko Polski - wciąż brakuje rozwiązań systemowych, które pozwalają łatwo zgłaszać i rozwiązywać takie sytuacje, bez obawy o życie i zdrowie ofiar".

- Kluczowe jest, aby policja - dobrze wyposażona i finansowana - miała odwagę skupiać się na zorganizowanych gangach i grupach przestępczych. Ogromna liczba przypadków pozostaje poza zasięgiem służb i policji, nie tylko w Polsce - podkreśliła.

David podkreśliła, że Polska przyjęła w ostatnich latach szereg regulacji prawnych dotyczących walki ze współczesnym niewolnictwem, a także stworzyła wyjątkowo dobry system wsparcia ofiar, ale wciąż brakuje wystarczającej determinacji i finansowania oraz współpracy z pracodawcami. - Migranci, często nielegalni, którzy nie mówią po polsku, mogą bać się zgłosić o pomoc do policji, dlatego kluczowa jest rola wspierających organizacji, które mogą im pomóc - zaznaczyła.

Ofiar jest więcej

Wśród krajów przodujących w walce z niewolnictwem dokument wymienia Holandię, USA, Wielką Brytanię, Szwecję, Australię, Portugalię, Chorwację, Hiszpanię, Belgię i Norwegię.

Według ONZ współczesne niewolnictwo przejawia się w handlu ludźmi, zmuszaniu do prostytucji, przymusowej pracy, wykorzystywaniu dzieci w międzynarodowym handlu narkotykami. Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje liczbę ofiar niewolnictwa na 21 mln, ale - jak zastrzega agencja Reutera - nie bierze ona pod uwagę wszystkich form tego zjawiska.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (17)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
garou
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zajadacz
A ja myślałem, że wszyscy w tym kraju to niewolnicy. Przecież wolny człowiek może decydować o tym czy i gdzie się ubezpieczyć zdrowotnie i emerytalnie oraz jakie substancje może zażywać. Natomiast w Polsce to państwo decyduje o tym, co jest dobre dla jego własności, czyli obywatela.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miszmasz24
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
paw_kaw
Ja jestem ciekawy kiedy u nas zostanie reaktywowana pańszczyzna bo kto kościołowi będzie obrabiał ziemie rolną,bo ktoś do tego dąży,normalnie będzie koniec swobód kture już tak są tylko teoretyczne.???
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
panpiotruncio
najniższa krajowa to jest niewolnictwo, a teraz ci co mają umowy są odtrącani bo 12 zł na godzine ale dla tych co pracują na umowe zlecenie, a ci co mają na czas określony lub na stałe to co? niech robią w pocie czoła za 7-8 zł za godzine bo mają umowe
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_rusek
z czego parę milionów Polaków zatrudnionych legalnie w naszym państwie w hipermarketach na budowach podziękujmy Wałęsie dał nam 8 godzinny dzień pracy i wolne soboty
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane