• rozwiń

Rosja: unijne sankcje wobec Krymu to próba szantażu. Ta taktyka UE nie ma perspektyw

Rosja: unijne sankcje wobec Krymu to próba szantażu. Ta taktyka UE nie ma perspektyw Odtwórz: Rosja: unijne sankcje wobec Krymu to próba szantażu. Ta taktyka UE nie ma perspektyw
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: Krym | Video: Rosja: unijne sankcje wobec Krymu to próba szantażu. Ta taktyka UE nie ma perspektyw

Przedłużenie przez UE sankcji gospodarczych wobec Krymu to próba niemającego perspektyw szantażu politycznego oraz próba ukarania mieszkańców półwyspu, którzy w referendum zdecydowali o przyłączeniu Krymu do Rosji - oświadczyło w sobotę MSZ Rosji. W ocenie resortu dyplomacji Federacji Rosyjskiej, jakakolwiek dyskryminacja mieszkańców Krymu i Sewastopola jest "absolutnie nie do przyjęcia".

"19 czerwca Rada UE opublikowała komunikat prasowy, w którym poinformowano o przedłużeniu do 23 czerwca 2016 roku środków ograniczających w stosunku do Krymu i Sewastopola. Ograniczenia te nie są niczym innym niż próbą ukarania przez UE mieszkańców półwyspu, którzy w referendum w sposób wolny zdecydowali się na zjednoczenie z Rosją" - napisano w komunikacie.

W ocenie resortu dyplomacji Federacji Rosyjskiej, jakakolwiek dyskryminacja mieszkańców Krymu i Sewastopola jest "absolutnie nie do przyjęcia". "Wszyscy pamiętamy historyczne przykłady zbiorowego karania narodów" - stwierdza MSZ dodając, że ciężko sobie wyobrazić, by Europa będzie musiała z czymś takim zmierzyć się ponownie w XXI wieku.

Krym "nieodłączną częścią Federacji Rosyjskiej"

Krym i Sewastopol "są integralną i nieodłączną częścią Federacji Rosyjskiej" i nadszedł czas, aby pogodzić się z tym faktem i przyjąć tę rzeczywistość, której "nie można zmienić metodami ekonomicznego i politycznego szantażu" - zaznacza MSZ. Zdaniem ministerstwa, taktyka UE

stosowania sankcji wobec Rosji absolutnie nie ma perspektyw i błędem jest oczekiwać, że zmusi ona Rosję do zrezygnowania ze swoich interesów narodowych i kluczowych decyzji.

Przedstawiciele państw członkowskich UE przedłużyli w piątek sankcje gospodarcze nałożone w związku z nielegalną aneksją ukraińskiego Krymu przez Rosję w marcu 2014 roku. Sankcje, które mają obowiązywać do 23 czerwca przyszłego roku i obejmują zakaz importu produktów pochodzących z Krymu do UE, zakaz inwestycji na półwyspie, co oznacza, że firmy mające siedzibę w UE nie mogą kupować tam nieruchomości, czy finansować lokalnych firm.

Restrykcje przewidują też zakaz prowadzenia na Krymie działalności przez firmy turystyczne z UE, w tym zakaz zawijania do tamtejszych portów przez statki turystyczne z krajów unijnych; wyjątkiem są sytuacje awaryjne.

UE zakazała też sprzedaży określonych produktów i technologii firmom na Krymie w sektorach transportowym, infrastrukturalnym i energetycznym. Sankcje obejmują też zakaz sprzedaży technologii do wydobycia ropy i gazu.

Na marcowym szczycie UE kolejny raz potępiła nielegalną aneksję Krymu przez Rosję oraz zobowiązała się do prowadzenia polityki nieuznawania tego działania.

Wcześniej w tym tygodniu ambasadorowie państw UE zgodzili się na przedłużenie sankcji gospodarczych wobec Rosji o kolejne sześć miesięcy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (19)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
zrazik80
Moim zdaniem te sankcje są stanowczo za łagodne i nie adekwatne do strat jakie ponosi znacznie biedniejsza Ukraina w związku z okupacją Krymu i części Donbasu przez znacznie bogatszą Rosję. Owszem, putinowska mafia odczuwa w pewnym stopniu sankcje, ale poza płaczem tu i ówdzie generalnie sobie z nich kpi.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lucek27
Jak Rosja jest objeta sankcjami, to dlaczego Krym ma nie byc? Dopoki sa w Rosji nie powinni sie niczego innego spodziewac, bo to nie "patriotycznie".
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jmn_oo
Sankcje wobec Krymu działają , w internecie jest wiele dowodów że ludzie tam niedługo się zbuntują i będzie to druga Czeczenia...
  • 9
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aigiler_
No proszę, minął rok i już nieodłączna część. A jak mieszkańcy zechcą zrobić referendum w sprawie odłączenia? To zechcą i pojadą zwiedzać tajgę.
  • 11
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Demagog
No niestety, ale sami zmuszacie UE do takiej postawy, skoro ani o krok nie chcecie ustąpić w kwestii Ukrainy i Gruzji. Musicie sobie uświadomić, że czołgi, rakiety i szantaż polityczny / gospodarczy nie są pozytywnie odbierane w Europie.
  • 11
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane