• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Rosja nie chce do OPEC. "Wolimy status obserwatora"

Rosja nie chce do OPEC. "Wolimy status obserwatora"
Foto: shutterstock.com Foto: Kreml nie skorzystał z zaproszenia do OPEC

Organizacja Państw Eksportujących Ropę (OPEC) zaproponowała Rosji członkostwo, ale Moskwa woli status obserwatora - powiedział w poniedziałek szef rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft Igor Sieczyn, cytowany przez agencję TASS.

Sieczyn wypowiadał się w Singapurze, gdzie bierze udział w konferencji na temat globalnych rynków surowcowych, w tym ropy, zorganizowanej przez dziennik "Financial Times".

"Nie pasujemy do OPEC"

- Rozmowy, jakie Federacja Rosyjska prowadzi z OPEC rozwijają się wystarczająco dobrze i prowadzą do wymiany zdań. OPEC zaproponował Federacji Rosyjskiej zostanie członkiem organizacji - powiedział Sieczyn.

Zwrócił jednak uwagę, że w krajach zrzeszonych w kartelu wydobyciem ropy zajmują się koncerny państwowe, podczas gdy w Rosji "przemysł naftowy jest w rękach prywatnych, co nie jest charakterystyczne dla OPEC". Inna jest też specyfika rosyjskiego przemysłu wydobywczego, który ze względów klimatycznych nie może - tak jak OPEC - szybko regulować poziomu wydobycia surowca.

"Rząd FR, rozumiejąc różnice w warunkach wydobycia i własności, zgadza się na status obserwatora w OPEC, ale oczywiście z powodu tych okoliczności Rosja nie może wchodzić (do OPEC) jako państwo członkowskie " - cytuje TASS słowa Sieczyna.

Kto reguluje rynek?

Według szefa Rosnieftu kartel stracił ostatnio "funkcję regulatora rynku", a więc wejście Rosji do tej reorganizacji nie byłoby rozsądną decyzją.

TASS przypomina, że negocjacje Moskwy z władzami kartelu trwają od wielu miesięcy "ze względu na wyjątkowo niskie ceny ropy".

Spadki cen ropy zaszkodziły gospodarkom krajów producentów, w tym Rosji; duża nadpodaż surowca, która zdaniem analityków sięga od miliona do 1,5 mln baryłek dziennie w stosunku do potrzeb rynku, wywiera bardzo silną presję na ceny.

Sieczyn ocenia, że niektóre państwa należące do OPEC nie respektują narzuconego przez kartel limitu wydobycia (30 mln baryłek dziennie). - Pragnę zaznaczyć, że w obecnej chwili kraje OPEC przekraczają ten pułap, według różnych ocen o 1,5 mln do 2,5 mln baryłek dziennie. Gdyby limit wydobycia był respektowany, to według naszych ocen i ocen sekretariatu OPEC rynek naftowy były już zrównoważony, co bez wątpienia miałoby pozytywny wpływ na ceny ropy" - powiedział Sieczyn.

Spadają koszty operacyjne

Szef Rosnieftu podkreślił też, że spadły koszty operacyjne jego koncernu związane z wydobyciem surowca - z 5-7 dol. za baryłkę do 2,8 dol. za baryłkę i są one "znacznie niższe od głównych konkurentów (Rosji) i porównywalne do projektów w regionie Zatoki Perskiej". Pozwala to Rosnieftowi dostarczać produkt po wyjątkowo niskich cenach.

1 września po sygnale, że OPEC może zmienić politykę dotyczącą limitów wydobycia w porozumieniu z innymi producentami, spadające od wielu miesięcy ceny ropy nagle wzrosły o ponad 25 proc.

Sygnałem, który uruchomił wzrosty cen, była publikacja biuletynu OPEC, w którym kartel napisał: "OPEC, tak jak zawsze, będzie robił wszystko, co w jego mocy, by stworzyć korzystne warunki na rynku ropy i osiągnąć równowagę i racjonalne ceny".

"Jesteśmy gotowi podjąć rozmowy ze wszystkimi innymi producentami" - podkreślił kartel naftowy w swej publikacji.

Ceny szukają dna

W ostatnich tygodniach ceny surowca utrzymywała się na bardzo niskim poziomie, a 21 sierpnia w USA spadły poniżej bariery psychologicznej 40 dol. za baryłkę (39,86) - po raz pierwszy od kryzysu w 2009 roku.

Niepokój wywołany sygnałem OPEC nie potrwał jednak długo i ceny ropy zaczęły ponownie spadać już dzień po wydaniu komunikatu kartelu.

W marcu OPEC opublikował raport, z którego wynika, że Rosja, drugi co do wielkości eksporter ropy na świecie, może stracić w bieżącym roku około 135 mld dolarów z powodu spadku cen surowca.

Pod koniec lipca po spotkaniu rosyjskiego ministra energetyki Aleksandra Nowaka z sekretarzem generalnym OPEC Abdullahem al-Badrim obie strony poinformowały wprawdzie, że nie zmniejszą wydobycia ropy naftowej mimo spadków jej cen, ale wcześniej Nowak przedstawił mediom plany współpracy Moskwy z Rijadem.

Minister powiedział po spotkaniu z Badrim, że oba kraje zaczęły rozmawiać o możliwości współpracy w zakresie energetyki podczas spotkania w Wiedniu na początku czerwca, kiedy to powołano grupę roboczą, która opracowuje stosowne projekty.

Igor Sieczyn należy do osób objętych sankcjami USA w związku z działaniami Rosji na Ukrainie

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane