• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Rosja kupuje spalarnie dla żywności z Zachodu. A w kraju przybywa ubogich

Rosja kupuje spalarnie dla żywności z Zachodu. A w kraju przybywa ubogich
Foto: shutterstock.com Foto: Rosja kupuje spalarnie dla żywności z Zachodu

Od jutra Rosjanie zaczną niszczyć objętą w tym kraju embargiem żywność. To efekt dekretu wydanego pod koniec lipca przez prezydenta Władimira Putina. Przeciwnicy dekretu apelują, żeby skonfiskowane na granicy zachodnie produkty przekazać najbiedniejszym obywatelom.

29 lipca Putin wydał dekret, na mocy którego żywność objęta w Rosji embargiem, zatrzymana na granicy, będzie od 6 sierpnia niszczona. Jak dotąd produkty te były zawracane do kraju pochodzenia.

Kupują krematoria

Rządowe regulacje nie określają metody niszczenia skonfiskowanej żywności z Zachodu. Wiadomo jedynie, że ten proces powinien odbywać się "dowolną dostępną metodą, która nie stanowi zagrożenia dla środowiska naturalnego". Urzędnicy twierdzą, że żywność najprawdopodobniej zostanie spalona.

Julia Melano, rzeczniczka rosyjskiego nadzoru rolniczego (Rosselkhoznadzor) powiedziała agencji prasowej TASS w poniedziałek, że mięso i produkty mleczne zostaną spalone ze względu na zagrożenie biologiczne.

Według serwisu Fontanka, ministerstwo rolnictwa chce w tym celu zakupić mobilne spalarnie od petersburskiej firmy Turmalin. Jedna to koszt 6 mln rubli (100 tys. dolarów).

Tymczasem liczba Rosjan żyjących poniżej progu ubóstwa wzrosła w pierwszym kwartale tego roku do prawie 23 mln, co stanowi 15,9 proc. rosyjskiej ludności. Rosja cierpi na niedobory jedzenia, szczególnie produktów wysokiej jakości.

W związku  z tym wiele osób publicznych i zwykłych obywateli apeluje, aby żywność przekazać najbardziej potrzebującym, w tym emerytom, osobom niepełnosprawnym, kombatantom, rodzinom wielodzietnym i ofiarom klęsk żywiołowych. Pod petycją w tej sprawie, skierowaną do prezydenta Putina i Dumy Państwowej podpisało się do wtorku 84 tys. ludzi.

Odwet za sankcje

Federalna Służba Celna poinformowała w ub. miesiącu, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy b.r. skonfiskowała 522 tony objętej embargiem. Dodała jednocześnie, że kontrola objęła zaledwie 10 proc. żywności przywożonej do Rosji w tym okresie.

W sierpniu 2014 roku Moskwa wprowadziła zakaz importu żywności pochodzącej z krajów, które nałożyły sankcje na Rosję w związku z jej zaangażowaniem w konflikt na Ukrainie.

Pod koniec czerwca premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał rozporządzenie rządu o przedłużeniu o rok - do 5 sierpnia 2016 roku - embarga na żywność z krajów UE, USA, Kanady, Australii i Norwegii.

Embargo to odpowiedź na sankcje wobec Rosji. Zobacz materiał "Faktów" TVN:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
mrjarwit
To z serii najgłupszych decyzji Putina!!! Ciekawe czy Rosjanie bardziej go polubią?!
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Demagog
No brawo, bardzo inteligentnie wydane pieniądze, bardzo dobrze że tą żywność będą niszczyć, jeszcze komuś by przecież zaszkodziła. Jakie szkodliwe produkty następne w kolejce? Leki? Know-how? Infrastruktura "made by" Zachód? Książki?
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Nie mogli przerzucić gruz200 z Donbasu... ach nie, ciągle pracują.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane