• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Rosja jeszcze bardziej odczuje gniew Unii? Dziś nadzwyczajne posiedzenie w Brukseli

Foto: EPA Foto: Rosja i Władimir Putin mogą nie wytrzymać kolejnej rundy uninych sankcji

W czwartek w Brukseli odbędzie się nadzwyczajne spotkanie szefów MSZ państw Unii Europejskiej poświęcone konfliktowi na Ukrainie. Szefowie dyplomacji mają rozważyć zaostrzenie sankcji wobec Rosji. Decyzję w tej sprawie powinniśmy poznać ok. godz. 18.00.

Do Brukseli, na zaplanowane pod koniec ub. tygodnia spotkanie, zjadą się szefowie wszystkich krajów członkowskich.

Szefowie dyplomacji krajów UE mają zlecić rozszerzenie listy objętych sankcjami w związku z konfliktem na Ukrainie. Nie jest jednak pewne, jak zachowa się nowy rząd Grecji, który nie zgodził się z oświadczeniem UE zapowiadającym nowe sankcje.

Projekt dokumentu, przygotowany na nadzwyczajne spotkanie ministrów spraw zagranicznych, przewiduje, że zgodzą się oni na dodanie kolejnych osób i podmiotów do listy objętych sankcjami za zagrażanie bądź podważanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy.

Zgodnie z projektem dokumentu ministrowie mają też uzgodnić, że wygasające w marcu sankcje wizowe i finansowe wobec osób odpowiedzialnych za aneksję Krymu przez Rosję i destabilizację Ukrainy zostaną przedłużone do grudnia 2015 r. Pierwsza wersja projektu mówiła o przedłużeniu tych sankcji do września 2015 r. Źródła dyplomatyczne zastrzegają, że zapisy dokumentu mogą się jeszcze zmienić.

UE znów jednym głosem wobec Rosji?

Tematem Ukrainy oraz rozszerzenia sankcji wobec Rosji zajmą się również szefowie unijnej 28, którzy spotkają się w Brukseli w lutym.

Czwartkowe spotkanie to w pewnej mierze odpowiedź na prośbę Ukrainy. Parlament Ukrainy przyjął we wtorek uchwałę, w której uznał Rosję za agresora, a separatystyczne republiki, Doniecką i Ługańską, za organizacje terrorystyczne. W Kijowie wyrażono nadzieję, że podobne decyzje podejmą też inne państwa i światowe organizacje.

Z kolei prezydent Petro Poroszenko, który przemawiał w ub. tygodniu na forum ekonomicznym w Davos, nazwał ostatnie ataki separatystów posługujących się rosyjskim sprzętem "zbrodniami wojennymi".

Mówił tak, opisując atak na autobus pod miejscowością Wołnowacha w Donbasie, a w sobotę o ataku rakietowym na Mariupol, w którym zginęło 30 osób, a prawie 100 zostało rannych.

To właśnie atak na Mariupol był bezpośrednią przyczyną wyznaczenia przez szefów dyplomacji UE czwartkowego spotkania.

W ostatnich tygodniach pojawiły się komentarze płynące m.in. ze strony szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini, a także szefa niemieckiego MSZ Fancka-Waltera Steinmeiera o tym, że czas wznowić dialog z Moskwą i zakończyć międzynarodową izolację Kremla.

Ataki separatystów powinny jednak zadziałać na niekorzyść Rosji i przywrócić jedność wśród unijnych dyplomatów.

Początek obrad w Brukseli zaplanowano na godz. 15.00.

Prezydent i premier po konsultacjach

O sytuacji na Ukrainie rozmawiali w środę wieczorem w Belwederze prezydent Bronisław Komorowski i premier Ewa Kopacz. Ich rozmowa miała związek z zaplanowanym na czwartek spotkaniem ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli.

Minister w kancelarii premiera Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała PAP po spotkaniu, że rozmowa miała charakter techniczny. Dodała, że w spotkaniu uczestniczył także wicepremier minister obrony Tomasz Siemoniak.

Kopacz do Paryża

Dziś premier Kopacz udaje się do Paryża, gdzie weźmie udział w polsko-francuskich konsultacjach międzyrządowych. Główne tematy rozmów to sytuacja na Ukrainie i związane z tym sankcje wobec Rosji, kwestie bezpieczeństwa oraz współpraca obronna.

Prorosyjscy separatyści zajmują obecnie większe terytorium niż wynikałoby to z ustaleń wynikających z rozejmu z września 2014 roku. Rozejm jest ustawicznie naruszany. W sobotnim ostrzale Mariupola zginęło co najmniej 30 osób, a blisko 100 zostało rannych. Władze ostrzelanego Mariupola oskarżyły o atak prorosyjskich separatystów. Miasto leży przy jedynej drodze lądowej między Rosją a Krymem.

Wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski powiedział PAP w środę, że Polska chce, by UE przeanalizowała możliwość zaostrzenia sankcji wobec Rosji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (29)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
koronar
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andrzej_sikorski
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andreasaa
Znając życie znowu znajdzie się jakiś kraj który będzie za złagodzeniem sankcji. Przykład nierobów z Grecji, Włoch, Portugalii oraz Hiszpanii. Najlepiej nic nie robić, wieczne sjesty i jeszcze aby panienka ich dobrze obsłużyła. Przez takich pajaców nigdy nie będzie jedności w EU, a Putin na tym żeruje.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
turwal
Sytuacja na Ukrainie jest bardzo napięta.
Szaleniec Władymir Władymirowicz jest nieobliczalny.
To może prowadzić do wojny na dużą skalę(europejską ).
Najwyższy czas na radykalne działanie Europy.
Sankcje,sankcje,sankcje.
Rosjanie sami obalą tego szaleńca.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Mapanari
Najgorsze jest to że Rosjanie podobnie myślą o przywódcach UE. Jako o skorumpowanych, tłustych kotach kanapowych dla których ważna jest tylko pełna micha. (czyt. koryto)
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
vidmo8
  • 2
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
finans
a wiesz kto pogrąża Grecję w długach? wiesz kto jest wierzycielem grecji 9i na jakich warunkach. zacznij od lektury filmowej Goldman sachs bank który rządzi światem, potem będziemy polemizować
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
emex74
warto by było Greków wykopać z UE. Niech Putin ich utrzymuje, co roku dopłaca się do nich 100 miliardów dolarów a ci plują nam w twarz i kumplują się z Putinem. Osłabiają Europę. Olać ich, będzie to przykład dla innych nierobów.
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Mapanari
Grecy sami z UE wyjdą. Przypominam że przed UE żyli całkiem dobrze z turystyki i owoców. Do czasu aż Niemcy nie zaczęli ich doić. Z UE wyjda i inne kraje. Pozostaną potęgi ekonomiczne w których aż kłębi się od pracowitych arabów.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Mapanari, poziom twojej "analizy" jest wstrząsająco niski. Greków nikt nie doił, wręcz przeciwnie polegli na tym, że traktowali UE jako dojną krowę i wywindowali swoje pensje i różne przywileje do poziomu, który nie dał się obronić. Władze Grecji zafałszowały dane gospodarcze, przez co kurs zamiany na Euro był grubo przesadzony.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
blanczofia
W tym szalenstwie propagandy media, w tym nasze zapominaja nadmienic, ze "demokratyczny" Prawy sektor z Kijowa werbuje 16 letnie dzieci do walki w Donbasie (tak robil Hitler ). A wiec dzieciaki beda uczyc sie zabijac w okrutny sposob - dzieci, starcow, beda okradac, niszczyc. To wszystko za nasze podatki.
  • 1
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij
daromax
A z kąd masz takie wiadomości ? od faszystów rosyjskich i ich zakłamanej propagandy , ja na ich kanałach słyszałem że na lotnisku w Donbasie broni 100 komandosów polskich i czołgi Abrams są ,to możesz sobie wyrobić ich wiarygodność .
  • 5
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
oczywistość
komsomolskie brednie dla ciemniaków na Wschodzie. Sasza z Wanią jak się nachleją jak co dzień, to wierzą w takie kocopały.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane